Słynny pianista Dmitry Shishkin w Busku. Słuchacze byli oburzeni [ZDJĘCIA]

Lidia Cichocka
Po pierwszej części poniedziałkowego koncertu gwiazdy Festiwalu Muzycznego imienia Krystyny Jamroz w Busku-Zdroju, Dmitry Shishkina słuchacze wychodzili oburzeni. Dlaczego? Zobaczcie.

Do bardzo nieprzyjemnego zgrzytu doszło na mistrzowskim recitalu wybitnego pianisty. W Polsce Dmitry Shishkin ma liczne grono fanów od czasu chopinowskiego konkursu, na którym co prawda zajął szóste miejsce, ale zdaniem wielu powinien być w pierwszej trójce. Jego sposób interpretacji utworów Chopina miał tyluż zwolenników i zachwyconych, co przeciwników.

Prowadzący koncert Jan Popis należy do tej pierwszej grupy i podkreślił, że czas zweryfikował decyzje jurorów – o Shishkinie świat słyszy coraz częściej, jest prawdziwą gwiazdą pianistyki. Z tym większym zainteresowaniem czekano na poniedziałkowy występ, pianista zapowiedział bowiem wykonanie między innymi czterech ballad Chopina.

Niestety, w czasie gdy grał przed sceną przewijało się kilka osób nagrywających i fotografujących, przeszkadzając zarówno słuchaczom jak i artyście. Próby dyskretnego zwrócenia im uwagi nic nie dały, co więcej, w głębi sceny wyświetlano zdjęcia – zbliżenia tancerzy, dodatkowo rozpraszając uwagę.

W czasie przerwy wylała się fala krytyki, słuchacze nie kryli oburzenia, bo na recitalach pianistycznych takie przeszkadzanie jest nie do pomyślenia. Krystyna Jamroz, córka patronki festiwalu, określiła to brakiem szacunku do artysty, jej mąż, znany kompozytor Henryk Kuźniak zareagował jeszcze ostrzej.

Dostało się też dźwiękowcom z radia, rejestrującym koncert, którzy z zamieszaniem pod sceną nie mieli nic wspólnego.

Dyrektorka festiwalu i Buskiego Samorządowego Centrum Kultury, Karolina Kępczyk tłumaczyła, że artysta zgodził się na transmisję, ale zgody publiczności na taką jej formę nie było. Na szczęście, po przerwie ekipa relacjonująca robiła to bez chodzenia po sali, wyłączono wizualizacje i koncert trwał a Dmitry Shishkin grał jak w transie, VII Sonata B-dur przewaliła się przez salę, porywając swoją nieokiełznaną energią. Teraz w czasach niepewności i niepokoju jej brzmienie i interpretacja pianisty wywoływała gęsią skórkę.

Shishkin bez trudu przekonał też słuchaczy do twórczości Nicolasa Medtnera, jego Bajkę zagrał na bis i szkoda tylko tych Ballad Chopina. Nie wiadomo kiedy powtórzy się okazja posłuchania tego artysty na żywo.

Ćwiczenia WOT w pasie przygranicznym z Białorusią

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie