Światowy Dzień Zwierząt. Pies "Misiek" to strażnik "Siarkopolu". Do Grzybowa trafił, bo... ktoś go wyrzucił koło firmy

OPRAC.:
Damian Wiśniewski
Damian Wiśniewski
Materiały prasowe
4 października obchodzimy Światowy Dzień Zwierząt. Warto tego dnia poznać historię psa "Miśka", który jest strażnikiem "Siarkopolu" w Grzybowie w powiecie staszowskim, historię wyjątkową.

Pilnuje budynku w dzień i w nocy. Radosnym szczekaniem, przyjaźnie merdając ogonem wita wszystkich zmierzających do biurowca. To „Misiek”, zwany też „Azotkiem” - najwierniejszy strażnik głównej siedziby Grupy Azoty „Siarkopol” w Grzybowie. Z okazji Światowego Dnia Zwierząt przedstawiamy uroczego wielorasowca, który nim znalazł dom w „Siarkopolu”, to wycierpiał wiele.

Wszystko zaczęło się w 2019 roku, wrześniowego popołudnia. Większość pracowników biurowca w Grzybowie zdążyła już po pracy, odjechać w swoje strony. Ci, którzy opuszczali zakład jako ostatni, nawet się nie spodziewali, że będą świadkami tak drastycznego zdarzenia. Jedno z jadących w stronę Staszowa aut nagle zatrzymało się i na jezdnię został wyrzucony pies. Na szczęście zwierzakowi nic się nie stało. Wkrótce po tym, jak zorientował się, że nie dogoni samochodu, z którego został wyrzucony, znalazł kryjówkę pod drzewami, nieopodal biurowca. Następnego dnia, jak i przez kilka kolejnych, pies niemal nie opuszczał swojego legowiska. Miał nadzieję, że jego pan po niego wróci.

Pracownicy „Siarkopolu” zaczęli dokarmiać strapioną psinę. Ponieważ jesień dawała się już we znaki i robiło się dość chłodno, szybko zbudowano mu budę pod jedną z choinek przy biurowcu.

Jednocześnie zaczęto szukać dla niego domu. Bez efektu. Nikt nie miał serca, by odwieźć psa do schroniska. Ostatecznie został - na początek w budzie, pod siarkopolową choinką.

Z dnia na dzień coraz bardziej przekonywał się do pracowników spółki, aż w końcu stał się strażnikiem głównej siedziby „Siarkopolu”, najlepszym jakiego tylko można mieć. Dostał nową budę, pod schodami, przy głównym wejściu do biurowca.
„Misiek” jest dużym wsparciem dla firmy ochroniarskiej. Czworonoga systematycznie odwiedza weterynarz. Jest regularnie odrobaczany, chroniony przed kleszczami i pchłami, posiada niezbędne szczepienia.

Błyskawicznie skradł serca wszystkich pracowników. Dokarmiają psiaka różnymi przysmakami.

„Misiek” najbardziej uwielbia wiejską kiełbasę i parówki. Nie pogardzi też kanapką i wołową kością. A gdy dostanie wędzone świńskie ucho, to delektuje się tym psim frykasem nawet przez tydzień.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Ostrzał Kijowa. W trakcie operacji na sercu dziecka zabrakło prądu

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na echodnia.eu Echo Dnia Świętokrzyskie
Dodaj ogłoszenie