Świętokrzyskie – region coraz starszych ludzi. Czy da się to zmienić?

Marzena Smoręda
Marzena Smoręda
Sławomir Pastuszka - doktor habilitowany w dziedzinie nauk ekonomicznych, profesor Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach.
Sławomir Pastuszka - doktor habilitowany w dziedzinie nauk ekonomicznych, profesor Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach. Fot. archiwum
Fatalne perspektywy dla regionu świętokrzyskiego wynikają z demograficznych statystyk. Rodzi się za mało dzieci, społeczeństwo szybko się starzeje, a obciążenie demograficzne jest największe w kraju. Problemem jest też emigracja przedsiębiorczych i wykształconych. O problemach regionu – rozmawiamy z doktorem habilitowanym nauk ekonomicznych Sławomirem Pastuszką, ekspertem od sytuacji społeczno-gospodarczej województwa świętokrzyskiego, pracownikiem naukowym Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach.

Od wielu lat dane statystyczne obrazujące sytuację społeczno-gospodarczą regionu świętokrzyskiego nie są optymistyczne. Ale nigdy dotąd w naszej demografii nie było tak źle, jak obecnie. Jaka przyszłość rysuje się dla regionu i co wpływa na jej kształtowanie?

Od czego zależy kondycja gospodarki regionu?
- W każdym regionie zależy od wielu wzajemnie powiązanych czynników, a więc: zasobów rzeczowych i finansowych, którymi dysponują mieszkańcy, podmiotów gospodarczych i samorządów terytorialnych, kapitału ludzkiego, społecznego, kompetentnych władz – w wielkim skrócie – ludzi i majątku, które są do dyspozycji na danym terenie. Niewątpliwie jednym z najistotniejszych elementów tej sieci powiązań jest potencjał demograficzny, na który składa się liczba mieszkańców z ich strukturą według wieku i płci. Im więcej jest ludności, tym teoretycznie, na danym obszarze potrzeba jest więcej dóbr i usług. Jakich konkretnie? To zależy od przekroju wiekowego społeczeństwa. Inaczej będzie w sytuacji, gdy w populacji dominują ludzie w wieku produkcyjnym, a zupełnie inaczej, jeśli na danym obszarze jest przewaga ludzi starszych. Gospodarka zależy więc od potencjału i potrzeb ludzi.

Skoro demografia jest tak ważna, co mówią liczby o ludności Świętokrzyskiego i jakie są prognozy na przyszłość? - Od wielu lat, podobnie jak w większości województw, w Świętokrzyskiem ubywa mieszkańców. W latach 2004-2019 spadek ten wyniósł 4,3 procent, to jest 54,7 tysiąca osób. Proces depopulacji wystąpił w 13 naszych powiatach, w tym w Kielcach. Najszybciej zmniejszała się populacja w powiatach: skarżyskim, opatowskim, ostrowieckim i koneckim. Jedynie w powiecie kieleckim przybyło mieszkańców, co w głównej mierze było efektem osiedlania się mieszkańców Kielc w gminach podmiejskich. Niestety, prognozy demograficzne Głównego Urzędu Statystycznego nie napawają optymizmem aż do 2050 roku. Zakładają bowiem, że tendencje spadkowe liczby ludności wręcz będą się nasilały i w efekcie w 2050 roku w Świętokrzyskim ubędzie dwukrotnie więcej mieszkańców niż w kraju, to jest o 20 procent! Jeśli ta prognoza się ziści, w dłuższej perspektywie spadek liczby ludności może prowadzić szeregu niekorzystnych zjawisk gospodarczych, czyli: niepełnego wykorzystania infrastruktury technicznej i społecznej, zmniejszania się miejsc pracy i popytu na produkty, usługi, ograniczenia aktywności gospodarczej.

Co może wskazywać na taki scenariusz dla regionu?- Po pierwsze, utrzymująca się u nas od ponad dwóch dekad bardzo niska liczba urodzeń. W 2019 roku w przeliczeniu na 100 kobiet w wieku rozrodczym przypadało 123 urodzonych dzieci. Ta liczba w żadnym stopniu nie gwarantuje prostej zastępowalności pokoleń. Do tego niezbędne jest, aby na 100 kobiet przypadało co najmniej 210 urodzeń. Przy obecnym poziomie dzietności pokolenie matek zostanie zastąpione przez córki tylko w 60 procentach! Jakie są tego konsekwencje? Utrzymanie się tak niskiego poziomu dzietności grozi tak zwaną pułapką niskiej dzietności. Zmniejszająca się liczba kobiet w wieku rozrodczym skutkować będzie coraz niższą liczbą dzieci, co w prostej linii prowadzić będzie do zmniejszenia udziału ludzi młodych w populacji, przyspieszenia procesu starzenia się ludności i... kolejnego zmniejszenia liczby urodzeń. Dręcząca od 2019 roku Polskę, Europę i świat pandemia koronawirusa tę sytuację może jeszcze tylko pogorszyć. Już dziś to widać po zwiększonej liczbie zgonów. To przesądza o wysokim ujemnym przyroście naturalnym - w 2019 roku minus 3,5 promila wobec minus 1,6 promila w roku 2004.

Od wielu lat trwa także exodus do bogatszych regionów kraju i za granicę. Migracje to u nas duży problem?
- Migracje ludności, ujemny przyrost naturalny dodatkowo powiększają i zmieniają strukturę naszego społeczeństwa. Emigrują osoby w wieku produkcyjnym mobilnym - 18-44 lata, czyli te o największym potencjale nie tylko demograficznym, ale i zawodowym. Opuszczają rodzinne strony, w poszukiwaniu lepszego wykształcenia, poziomu życia i kariery zawodowej. W rezultacie, mamy mniejsze i słabsze zasoby pracy. Ilościowo - bo będzie coraz mniej osób gotowych świadczyć pracę, jakościowo - bo wyjeżdżają osoby odważne i nierzadko o otwartym na zmiany i innowacyjnym podejściu, które często tworzą dla siebie i dla innych miejsca pracy. Jest to przykład tak zwanego drenażu mózgów. Wyjeżdżają przede wszystkim do Warszawy, a także do Krakowa, w mniejszym stopniu do Wrocławia czy Poznania. Miasta te, posiadające duże i silne ośrodki naukowe, liczne i zróżnicowane przedsiębiorstwa oferujące ciekawe miejsca pracy z możliwościową szybkiego awansu, są bardziej atrakcyjne do życia, oferują lepsze warunki bytowe i poziom płac.

Z drugiej strony, ze względu na walory środowiskowe, mniejsze tempo życia, do Świętokrzyskiego przenoszą się starsi mieszkańcy, emeryci z województwa śląskiego. Wpływa to korzystnie na wzrost konsumpcyjny produktów spożywczych, zapotrzebowania na usługi pozwalające utrzymać formę, dobry wygląd, a przede wszystkim zdrowie.

Starając się wypełnić lukę po mieszkańcach, którzy wyjechali z województwa, trzeba tworzyć warunki do osiedlania się przebywających czasowo w Polsce i w naszym regionie bliskich nam kulturowo imigrantów z Ukrainy, Białorusi, którzy ucząc się tutaj i pracując uczestniczą w tworzeniu potencjału gospodarczego naszego regionu.

Co zmienia się w naszym społeczeństwie?
- Mamy niski poziom dzietności, przy jednoczesnym wydłużaniu się trwania życia, w większości województw zmniejszanie się w populacji liczby osób młodych i wzrost ludzi w starszym wieku. W Świętokrzyskiem, w latach 2004-2019, udział dzieci i młodzieży w wieku 0-17 lat zmalał z 21,2 procent do 16,5 procent, zwiększył się zaś odsetek osób w wieku poprodukcyjnym, to jest tych, które z racji wieku zakończyły lub potencjalnie mogły zakończyć aktywność zawodową - z 16,9 procent do 23,7 procent. Szybkie starzenie się mieszkańców naszego województwa potwierdza przesuwająca się co rok granica wieku, którą połowa populacji już przekroczyła, a druga połowa jeszcze nie osiągnęła. W 2019 roku połowa populacji województwa świętokrzyskiego ukończyła 42,7 lat, podczas gdy w 2015 roku było to 41 lat. Wyższy wskaźnik był tylko w województwie łódzkim, gdzie wynosił 43 lata, a najniższy zaś w małopolskim i pomorskim - 40 lat. Najszybciej roczników najstarszych przybywa na terenach miejskich. To niepokojące zjawisko. Wzrost liczby i odsetka osób w starszym wieku w przyszłości będzie powodować zmniejszanie się podaży pracy i utrudnienia w systemie zabezpieczenia społecznego.

Czyli rośnie u nas obciążenie demograficzne?
- Niekorzystne zmiany w ekonomicznej strukturze ludności dobrze obrazuje współczynnik obciążenia demograficznego. W województwie świętokrzyskim w 2019 roku wyniósł on 143,5, co oznacza, że tyle osób w wieku poprodukcyjnym przypadało na 100 osób w wieku przedprodukcyjnym. Była to najwyższa wartość w kraju! W ujęciu regionalnym w najtrudniejszej sytuacji pod tym względem znajduje się powiat skarżyski, gdzie na 100 osób w wieku w 2019 roku przypadało 183,3 emerytów, a w następnej kolejności ostrowiecki (176,3), kazimierski i miasto Kielce (po 165,5). Coraz bardziej zauważalny proces starzenia się mieszkańców już obecnie powoduje zwiększone zapotrzebowanie na tak zwane białe miejsca pracy, związane z opieką lekarską, usługami pielęgniarskimi, fizjoterapeutycznymi i opiekuńczymi, mniejsze natomiast będzie zapotrzebowanie na zawody związane z opieką i wychowaniem dzieci oraz edukacją.

Jakie są wnioski, perspektywy i konsekwencje wyludniania i starzenia się regionu?

- Niewątpliwie sytuacja demograficzna województwa świętokrzyskiego jest dość trudna. Nie tylko ubywa mieszkańców, ale wyraźnie niekorzystnie zmienia się także ich struktura ekonomicznych grup wieku. Procesy te wprawdzie zachodzą także w większości województw, ale z mniejszym natężeniem. Te zjawiska dokumentuje Urząd Statystyczny w Kielcach, badają też naukowcy z Uniwersytetu Jana Kochanowskiego, reprezentujący różne dziedziny nauki. Sądzę, że wyniki tych analiz mogłyby się okazać przydatne dla polityków i decydentów życia gospodarczego w podejmowaniu decyzji na rzecz ograniczenia tendencji demograficznych lub spowolnienie ich przebiegu. Faktem jest, że obecnie realizowane są różne działania o bezpośrednim lub pośrednim znaczeniu prodemograficznym. Dzięki finansowaniu ze środków rządowych (program Maluch), funduszy UE, dotacji samorządu województwa w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Świętokrzyskiego w różnych miejscach województwa świętokrzyskiego budowane są drogi, infrastruktura wodno-kanalizacyjna, są tworzone i rozwijane instytucjonalne miejsca opieki na dziećmi, osobami starszymi, wsparcie kierowane jest do przedsiębiorstw, uczelni, szkół, instytucji kultury, turystyki. Ważne jest jednak, aby zrealizowane projekty nie były tylko zbiorem inwestycji, lecz stanowiły rzeczywiste działania przynoszące w perspektywie zamierzony, możliwie duży efekt. Może powinny wynikać i być podstawą całościowego programu demograficznego, podobnie jak to zrobiono w województwie opolskim, gdzie w 2021 roku opracowano Program Specjalnej Strefy Demograficznej. Jego punktem wyjścia powinna być niewątpliwie solidna, przekrojowa diagnoza zachodzących w poszczególnych powiatach procesów demograficznych.  Stanowiłaby dobrą podstawę dla kompleksowych, wzajemnie uzupełniających się działań w zakresie infrastruktury technicznej, szkolnej, opieki zdrowotnej, opieki społecznej. Ich rodzaj i intensywność powinny być jednak dostosowane do specyfiki danego terenu.

Spis Powszechny 2021: są pierwsze kary za odmowę spisania się

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
18 kwietnia, 08:59, Gość:

Sami kielczanie i władze miasta przyczyniają się do takiej niekorzystnej sytuacji.Jestem osobą starszą,która wróciła do Kielc po kilkudziesięciu latach.Mieszkam tu już kilka lat i jest z moim samopoczuciem coraz gorzej.Nie mogę patrzeć na kielecki minimalizm,na ludzi,którzy nie mają innych potrzeb poza podstawowymi bytowymi,na ich roszczeniowość, na mentalność z ubiegłego wieku.Żenujące jest podejście władz Miasta i traktowanie przez nich mieszkańców.To żałosne nawoływanie do aktywności obywatelskiej,a z drugiej strony odrzucanie mą drych inicjatyw.Nieumiejętność zdobywania środków finansowych zewnętrznych,brak pomysłu na rozwój gospodarczy.Kiedy są jakieś roszady na szczytach władzy,kielczanie cieszą się,że stanowiska zdobyli rodowici kielczanie.Jakaś głupia i szkodliwa ksenofobia.Itd.,itp. Ogólnie miasto nieprzyjazne dla obywateli!!ZERO SZANS I PERSPEKTYW!

Pan narzeka na Kielce, proszę pojechać w teren np.Busko, Pińczów to się Pan będzie cieszył że Pan mieszka w Kielcach. Niestety region bez przyszłości dla młodych dlatego stąd uciekają, wrócą na emeryturze

G
Gość

Sami kielczanie i władze miasta przyczyniają się do takiej niekorzystnej sytuacji.Jestem osobą starszą,która wróciła do Kielc po kilkudziesięciu latach.Mieszkam tu już kilka lat i jest z moim samopoczuciem coraz gorzej.Nie mogę patrzeć na kielecki minimalizm,na ludzi,którzy nie mają innych potrzeb poza podstawowymi bytowymi,na ich roszczeniowość, na mentalność z ubiegłego wieku.Żenujące jest podejście władz Miasta i traktowanie przez nich mieszkańców.To żałosne nawoływanie do aktywności obywatelskiej,a z drugiej strony odrzucanie mą drych inicjatyw.Nieumiejętność zdobywania środków finansowych zewnętrznych,brak pomysłu na rozwój gospodarczy.Kiedy są jakieś roszady na szczytach władzy,kielczanie cieszą się,że stanowiska zdobyli rodowici kielczanie.Jakaś głupia i szkodliwa ksenofobia.Itd.,itp. Ogólnie miasto nieprzyjazne dla obywateli!!ZERO SZANS I PERSPEKTYW!

Dodaj ogłoszenie