Ta kamienica była katownią

    Ta kamienica była katownią

    Agnieszka Białek

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Historycy będą badać wszystkie ślady z piwnicy na Paderewskiego.

    Historycy będą badać wszystkie ślady z piwnicy na Paderewskiego. ©D. Łukasik

    Historycy odkrywają wstrząsająca prawdę o kamienicy przy ulicy Paderewskiego w Kielcach.
    Historycy będą badać wszystkie ślady z piwnicy na Paderewskiego.

    Historycy będą badać wszystkie ślady z piwnicy na Paderewskiego. ©D. Łukasik

    - To nie było więzienie, to była katownia, gdzie w sposób wyjątkowo brutalny przesłuchiwano więźniów. Ofiarami gestapo i ubeków w kamienicy przy Paderewskiego 10 i 12 padły setki ludzi - mówią historycy.

    - W piwnicy na rogu Paderewskiego i Solnej pozostały oryginalne kraty w oknach, częściowe wyposażenie, drzwi od cel z większymi judaszami - mówi Marek Jończyk, główny specjalista Oddziałowego Biura Edukacji Publicznej w Krakowie, delegatury Instytutu Pamięci Narodowej w Kielcach. - W jednej celi na ścianie są ślady rąk. Będziemy sprawdzać, czy to jest farba, czy krew.

    CENNE RELACJE
    Historycy rozmawiali z wieloma kombatantami, działaczami głównie Armii Krajowej. - Cenne są zeznania jednej lokatorki kamienicy, która mówi, że z tyłu budynku jest oficyna, gdzie widziała, jak strzelano ludziom w głowę - mówi historyk z IPN.
    W piątek, w Warszawie, w siedzibie IPN, Marek Jończyk ma przedstawić zebrane materiały ze zdjęciami. - Na pewno nikogo już nie osądzimy. Chodzi nam o zapełnienie luki, jaka ma miejsce w historii. Bo z Urzędem Bezpieczeństwa, jest tak, że wszyscy wiedzą, że był, ale nikt go nie widział i nikt nie znał adresu, bo w oficjalnych dokumentach IPN jest mnóstwo akt, ale nigdzie nie ma adresów. W ostatnich miesiącach pracowaliśmy nad tym, żeby zlokalizować te miejsca.

    Ustaliliśmy, że w kamienicy nr 10 i 12 przy Solnej i Paderewskiego mamy namacalne dowody zbrodniczej działalności.

    Krwawa historia

    Krwawa historia


    W budynkach przy ulicy Paderewskiego 12 w Kielcach w czasie II wojny światowej mieściła się siedziba gestapo - hitlerowskiej policji słynącej z wyjątkowej brutalności. Po wojnie od stycznia 1945 roku, kiedy Kielce zostały zajęte przez oddziały Armii Radzieckiej, w kamienicy powstał Wojewódzki Urząd Bezpieczeństwa Publicznego, skąd koordynowano działania bezpieki w regionie. W kamienicy przy Paderewskiego nr 10 mieściła się później Milicja Obywatelska.



    STRASZNE TORTURY
    Straszne tortury
    Pozostali kieleccy historycy, którzy badali kamienice przy Paderewskiego mówią jedno: - To miejsce to katownia - twierdzi Stanisław Meducki, historyk, profesor Politechniki Świętokrzyskiej. - W tych piwnicach zamykali ludzi, przesłuchiwali i katowali. Gestapo miało tam swoje biura, a na dole areszt. Profesor mówi o metodach przesłuchań. - Bito młotkami, pejczami, kopano, wkładali ofiarom palce w drzwi, podwieszali do sufitu, razili prądem i tłukli na śmierć.

    Profesor ciurkiem wymienia nazwiska przesłuchiwanych i skatowanych. - UB trzymał w piwnicach wrogów Polski Ludowej, pyskaczy mówiących prawdę. Tam trafiało się za wszystko, za słowa, idee czy poglądy. Po wojnie budynek przejął Wojewódzki Urząd Bezpieczeństwa, ale metody śledcze i przesłuchań nie zmieniły się. Takie same miało NKWD (Ludowy Komisariat Spraw Wewnętrznych Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich - instytucja ścigająca i mordująca wrogów państwa).

    TORTUROWANO WOJTKA SZCZEPANIAKA
    Jarosław Machnicki, historyk z Kielc, opowiada jak w piwnicy przy Paderewskiego 46 dni męczono Wojciecha Szczepaniaka. Był członkiem Szarych Szeregów, łącznikiem i kurierem Armii Krajowej. - Wpadł - jak mówi historyk - bo w sierpniu 1944 przenosił w kołnierzu informację do Daleszyc. Przewieziono go do siedziby gestapo mieszczącej się przy ulicy Focha, obecnej Paderewskiego.

    Po kilku dniach jego matka także została aresztowana i osadzona w sąsiedniej celi. Był torturowany. Psy wyszarpywały mu ciało z ud. Wywieziono go na stadion i rozstrzelano. Matka co jakiś czas zmuszana była do mycia celi z krwi syna. Chyba siedział w celi numer 5 lub 6. Wiem o tej historii dzięki jego bratu - Zygmuntowi, któremu udało się zbiec.

    Wszyscy uważają, że piwnica na rogu Solnej i Paderewskiego powinna być miejscem pamięci narodowej.

    Czytaj treści premium w Echu Dnia Plus Świętokrzyskim

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Wideo

    Galerie zdjęć

    Polecamy

    Rolnik Roku 2018 | Finał [zdjęcia, wideo]

    Rolnik Roku 2018 | Finał [zdjęcia, wideo]

    Święta 2018

    Święta 2018