W Dyminach odnowiono pomnik upamiętniający zamordowanych w...

    W Dyminach odnowiono pomnik upamiętniający zamordowanych w czasie II wojny światowej

    Lidia CICHOCKA

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Arkadiusz Latos przed odnowionym pomnikiem w Dyminach.

    Arkadiusz Latos przed odnowionym pomnikiem w Dyminach. ©Łukasz Zarzycki

    Odbudowano pomnik upamiętniający zamordowanych przez hitlerowców w czasie II wojny światowej. Teraz potrzebna jest opieka nad nim.
    Arkadiusz Latos przed odnowionym pomnikiem w Dyminach.

    Arkadiusz Latos przed odnowionym pomnikiem w Dyminach. ©Łukasz Zarzycki

    - Obchody ku czci pomordowanych odbywają się pod pomnikiem na Stadionie a o tym stojącym w Dyminach zapomniano - mówi rzeźbiarz Arkadiusz Latos, do którego miasto zwróciło się z prośbą o odnowienie pomnika.

    Pomnik, który zaprojektował kielczanin Czesław Machnicki powstał w latach 70. - Niestety beton, którego użyto do budowy 11 metrowej konstrukcji nie wytrzymał próby czasu, pokruszył się, wystawały z niego druty.
    Po płaskorzeźbie najpewniej wykonanej z metalu zostały tylko dziury w miejscach osadzenia i pojedyncze litery z napisu. Także otoczenie było w opłakanym stanie, zarośnięty krzakami pomnik był prawie niewidoczny, wokół walały się śmieci.

    - Wywieźliśmy sześć potężnych worków odpadów. Dziwi nas to, bo przecież pomnik stoi w pobliżu trzech zbiorowych mogił. Tu Niemcy rozstrzeliwali więźniów z Zamkowej, tu pochowano zabitych mieszkańców Dymin.

    Arkadiusz Latos poznał historię tego miejsca, bo zanim przystąpił do odnawiania pomnika musiał wystąpić do IPN-u z prośbą o weryfikację miejsca. Dzięki fotografiom z instytutu łatwiej było odtworzyć pomnik.

    - Pomnik naprawiono, otynkowano, odgloniono, wyczyszczono karszerem. Płaskorzeźbę oraz napis wykonałem nie z metalu, ale specjalnego betonu żywicznego i dobrze, bo widać, że już ktoś sprawdzał co to za surowiec. Ten na złom się nie nadaje - mówi rzeźbiarz.

    Przy okazji uporządkowano też otoczenie pomnika. Usypano kopiec, wycięto samosiejki dzięki czemu jest doskonale widoczny. - Bardzo bym się cieszył gdyby pobliska szkoła objęła opieką to miejsce. Wymaga ono ciągłego sprzątania, bo jak przekonaliśmy się są ludzie, którzy tu lubią biesiadować. Opieka ze strony szkoły byłaby wychowawcza, bo przecież ten pomnik upamiętnia zamordowanych dziadków i pradziadków uczniów. Historia mordu dokonanego przez hitlerowców jest w Dymianch żywa, w czasie naszej pracy przychodzili sąsiedzi, opowiadali nam o tym.

    Pomnik znajduje się w pobliżu lasu, na przedłużeniu ulicy Weterynaryjnej, stoi na górce za zabudowaniami.

    Czytaj treści premium w Echu Dnia Plus Świętokrzyskim

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (2)

    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (2) forum.echodnia.eu

    Podniebna gmina Łopuszno [WIDEO, ZDJĘCIA Z LOTU PTAKA]

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Wideo

    Galerie zdjęć

    Polecamy

    Świeć się z Energą

    Świeć się z Energą

    Święta 2018

    Święta 2018

    Pół roku za pół ceny! Świąteczna promocja prenumeraty cyfrowej Echa Dnia

    Pół roku za pół ceny! Świąteczna promocja prenumeraty cyfrowej Echa Dnia