Wybierz miasto:
    W Szpitalu Kieleckim oddział neurologii stoi pusty. Eksperci...

    W Szpitalu Kieleckim oddział neurologii stoi pusty. Eksperci są zgodni - to skandal

    Iwona Rojek

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    W Szpitalu Kieleckim oddział neurologii stoi pusty. Eksperci są zgodni - to skandal
    1/3
    przejdź do galerii

    ©pixabay

    Brak dobrej woli i zrozumienia niezwykle istotnej sprawy dla życia ludzkiego - tak decyzję świętokrzyskiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia o nie przyznaniu pieniędzy na otwarcie drugiego oddziału neurologicznego w Kielcach ocenia Marianna Noworycka-Gniatkowska kielecka radna Prawa i Sprawiedliwości.
    - Jak może 50 łóżek wystarczyć na 600 tysięczną populację, w sumie mieszkańców Kielc, powiatu i ościennych miejscowości? - pyta. - Przecież to absurd.

    W Szpitalu Kieleckim przy ulicy Kościuszki w Kielcach odział z tomografem i rezonansem czeka gotowy na przyjęcie pacjentów, ale na razie nie ma mowy o przyznaniu pieniędzy na jego funkcjonowanie, o które placówka stara się od lat.

    Według danych Ewy Kołodziejskiej, wojewódzkiego konsultanta do spraw neurologii, do udaru, który polega na zamknięciu naczynia doprowadzającego krew do mózgu dochodzi w naszym regionie co 8 minut i najważniejsze jest to, żeby pacjent otrzymał leki w ciągu czterech godzin od wystąpienia pierwszych objawów. - W naszym kraju na skutek niemożności uzyskania właściwej pomocy i rehabilitacji aż 70 procent cierpi po udarze na wiele niepełno-sprawności. A mogłoby być inaczej.

    Radna z Kielc Marianna Noworycka-Gniatkowska mówi, że kieleccy radni przyjęli i wysłali petycję w tej sprawie do Narodowego Funduszu Zdrowia i do Ministerstwa Zdrowia, ale nie otrzymali żadnej odpowiedzi, co uważa za lekceważenie problemu.

    Artur Chaiński, prezes spółki Artmedik, będącej właścicielem Szpitala Kieleckiego uważa takie potraktowanie sprawy za skandal.

    - To oznacza, że mocodawcy tak naprawdę mają zdrowie ludzkie za nic - mówi rozgoryczony. - Chcieliśmy wyjść potrzebom pacjentów naprzeciw, ale wynika z tego, że rozporządzającym funduszami na tym nie zależy. W tej sytuacji pozostaje nam nadal czekać na zmianę decyzji - dodaje.

    Tego co się dzieje nie rozumie też Artur Lepiarczyk, dyrektor szpitala przy ulicy Kościuszki. - Jestem bardzo zdumiony takim potraktowaniem sprawy, tym bardziej, że ze statystyk wynika, że region świętokrzyski zajmuje pierwsze miejsce w Polsce, jeśli chodzi o umieralność osób ze zdiagnozowanym udarem - mówi. - W pełni wyposażony oddział stoi pusty. Ostatnio małopolski oddział funduszu zdrowia uruchomił dwa oddziały udarowe w Miechowie i Proszowicach, co oznacza, że można, jeśli są właściwe priorytety. A u nas pacjenci będą umierać.

    Z kolei Beata Szczepanek, rzecznik świętokrzyskiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia mówi, że przyznanie pieniędzy na uruchomieniu tego oddziału nie zależy od nich, tylko od centrali, a w tej chwili większy nacisk położony jest na onkologię. - Obecnie nasza pani dyrektor przebywa w Warszawie, gdzie rozmawia na temat pieniędzy na jeszcze skuteczniejszy rozwój sieci onkologicznej, jak wróci dopytam się czy jest jakaś szansa na uzyskanie funduszy na neurologię, ale z tego co wiem, to najprawdopodobniej jak miałaby powstać, to na południu województwa - wyjaśnia rzecznik.

    Doktor Ewa Kołodziejska podkreśla, że nie pojmuje tej sytuacji, bo uruchomienie nowego oddziału to ogromne koszty. Podejrzewa, że tu chodzi o jakieś błędne rozumowanie, - Nie ma miasta wojewódzkiego, w którym byłby tylko jeden oddział neurologii, w samym Krakowie jest ich pięć i stale są obłożone, bo pacjentów przybywa - tłumaczy.

    Ewa Kołodziejska wojewódzki konsultant do spraw neurologii dodaje: - To bez sensu, żeby pacjent jechał na Izbę Przyjęć do Szpitala Kieleckiego, stamtąd na neurologię na Czarnów, gdzie ponownie go badają, potem okazuje się, że nie ma miejsca i zostaje położony na korytarzu, a czas płynie. Jest takie wymaganie, żeby pacjent udarowy przynajmniej dobę spędził na oddziale intensywnej terapii, co często jest niemożliwe. Sama tam byłam ordynatorem i wiem jak to wygląda.

    Anna Mazur-Kałuża, rzecznik prasowy szpitala wojewódzkiego na Czarnowie: - Do Świętokrzyskiego Centrum Neurologii każdej doby przyjmowanych jest od 12 do 20 pacjentów. Są to osoby z udarami, krwotokami, guzami, stanami padaczkowymi, zespołami bólowymi. Obłożenie jest bardzo duże, liczba chorych wzrasta z uwagi na fakt, że społeczeństwo się starzeje.


    POLECAMY RÓWNIEŻ:



    Nie wiesz z kim pójdziesz na studniówkę? Skorzystaj z naszego generatora studniówkowego!


    Ile kosztuje wychowanie dziecka w Polsce? Jest droższe niż myślisz!



    Co nas wkurza w zimie na polskich drogach?



    Praca marzeń. 10 najlepszych ofert pracy skierowanych do Polaków




    One urodzą w 2019. Indzie nowe baby boom



    Co wiesz o prowadzeniu auta zimą? Quiz





    ZOBACZ TAKŻE: FLESZ. Przemoc w rodzinie

    Źródło:vivi24

    Czytaj treści premium w Echu Dnia Plus Świętokrzyskim

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (9)

    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (9) forum.echodnia.eu

    Zapytaj lekarza

    1 3 4 5 ... 23 »
    28 stycznia

    Światowy Dzień Trędowatych

    zobacz więcej »

    Polecamy

    1 3 4 5 ... 9 »