Andrzej Staśkowiak, skarżyski biolog i ekolog tłumaczy, skąd biorą się pogodowe anomalia i mówi o pierwszych oznakach przedwiośnia w przyrodzie. Już się pokazały!

Mamy kolejną, lekką zimę. Wierzy pan, że rzeczywiście klimat się ociepla?

To nie kwestia wiary, tylko wiedzy. Na całym świecie widać zmiany klimatyczne. Nawet obecna fala mrozów w USA paradoksalnie tego dowodzi. Bo na skutek ogrzania atmosfery prądy, oddzielające mroźne powietrze od tego o umiarkowanym klimacie zostały przełamane. Ta bariera znikła. Efektami odczuwalnymi również w Polsce będą silniejsze niż normalnie wiatry, potężniejsze burze i ulewy.

Anomalii pogodowych będzie coraz więcej. W atmosferze na skutek wyższych temperatur jest więcej energii. Ona musi znaleźć ujście. Zmianę klimatu widzę nawet w swoim ogródku. Hoduję Róże Bożego Narodzenia. Zwykle kwitną pod koniec grudnia. W tym roku - dopiero teraz.

Widać pierwsze oznaki wiosny?

Raczej przedwiośnia. Ale widać. Sikorki już odzywają się godowymi głosami. Od pewnego czasu słyszę też śpiewającego kosa. Co prawda ptasi zegar kierowany jest raczej długością dnia, niż temperaturą, ale jednak. Ostatnio w lesie spotkałem parę ganiających się lisów - to wszystko świadczy o tym, że zwierzęta czują już nadejście wiosny.

Na początku lutego w naszym regionie obserwowano pszczoły.

Pszczoły przez całą zimę nie zasypiają, tylko są aktywne w swoich ulach. Odżywiają się, korzystając z zapasów, albo karmy dostarczanej im przez pszczelarzy. Ostatni, silny wiatr halny przyniósł gwałtowne ocieplenie. 8 - 9 stopni na plusie to granica aktywności pszczół. Skorzystały z okazji, żeby wylecieć z uli i oczyścić przewody pokarmowe. Jeśli zdołały wrócić do domów, nic im się nie stało. Ale część na pewno zginęła.

A rośliny? One też już czują wiosnę?

U roślin sytuacja wygląda inaczej. U nich przebudzenie po zimie regulują procesy chemiczne. Można powiedzieć, że rośliny do pierwszych oznak wiosny podchodzą bardzo ostrożnie. Mają mechanizm obronny, powstrzymujący je przed zbyt wczesnym rozpoczęciem aktywności, puszczaniem pędów czy pączków. Chodzi o to, by uchronić się przez niespodziewanym atakiem mrozu. Ale i u nich widać pierwsze symptomy nadejścia przedwiośnia. Zaczęła pylić leszczyna, co nie jest dobrą wiadomością dla alergików.

Kiedy przyjdzie przedwiośnie, a kiedy wiosna?

Oznakami przedwiośnia jest właśnie kwitnięcie leszczyny, żółtych kwiatów podbiału, wawrzynka wilczego łyka. Kiedy one przekwitną, a zacznie kwitnąć tarnina i inne rośliny śliwowate, będzie można mówić o prawdziwej wiośnie.

Szybko nadejdzie?

Nie jestem góralem, żeby przepowiadać pogodę. Ale z moich obserwacji natury wynika, że w tym roku możemy się spodziewać raczej wczesnej wiosny i kolejnego, długiego i upalnego lata.


POLECAMY RÓWNIEŻ:



Nie wiesz z kim pójdziesz na studniówkę? Skorzystaj z naszego generatora studniówkowego!


Ile kosztuje wychowanie dziecka w Polsce? Jest droższe niż myślisz!



Co nas wkurza w zimie na polskich drogach?



Praca marzeń. 10 najlepszych ofert pracy skierowanych do Polaków




One urodzą w 2019. Idzie nowe baby boom



Co wiesz o prowadzeniu auta zimą? Quiz



Zobacz także: Flesz zakaz handlu w niedzielę - rząd wstrzymuje zmiany

Źródło: vivi24