Zakazany gest na podium w Tokio, na znak solidarności z "uciskanymi ludźmi". Amerykańska kulomiotka może zostać ukarana

Jakub Niechciał
AP/Associated Press/East News
Gest solidarności z "uciskanymi ludźmi" wykonała na podium Amerykanka Raven Saunders. Zdobywczyni srebrnego medalu w pchnięciu kulą nic nie robiła sobie z obowiązujących przepisów. Może ponieść konsekwencje.

Na razie nie wiadomo jak surowe, niemniej Międzynarodowy Komitet Olimpijski zaktualizował przed igrzyskami w Tokio przepisy dotyczące demonstracji i wykonywania gestów przez sportowców. Zgodnie z nimi absolutnie zabronione jest m.in. manifestowanie swoich poglądów na olimpijskim podium.

To właśnie zrobiła kulomiotka Raven Saunders. Amerykanka po odebraniu srebrnego medalu olimpijskiego skrzyżowała ręce w geście "X". Później wyjaśniła, że jej gest został wykonany na znak solidarności z "uciskanymi ludźmi". W swoim kraju zawodniczka od dawna otwarcie popiera prawa osób LGBT. W wywiadach opowiada również o swoich zmaganiach z depresją. Przyznała nawet, że w 2018 roku chciała popełnić samobójstwo, bo nie radziła sobie z problemami osobistymi.

Saunders dodała, że "chce reprezentować ludzi z całego świata, którzy nie mają możliwości do tego, by mówić za siebie". Był to pierwszy protest na podium podczas igrzysk w Tokio.

Nie pierwszy w historii. Jednym z najsłynniejszych był gest, na jaki zdecydowali się podczas Igrzysk Olimpijskich w Meksyku (1968 rok) dwaj amerykańscy lekkoatleci. Stojący na podium po finale biegu na 200 m Tommie Smith (złoty medal) i John Carlos (brązowy) podnieśli w górę zaciśnięte pięści w czarnych rękawiczkach i ze spuszczonymi głowami wysłuchali hymnu Stanów Zjednoczonych. Ich manifestację obejrzały miliony ludzi przed telewizorami, kolejne miliony przeczytały o niej później w gazetach.

- Moja prawa ręka była wzniesiona w imię siły czarnej Ameryki. Carlos podniósł lewą rękę w imię jedności czarnej Ameryki. Razem stworzyły one łuk jedności i siły - tłumaczył później Smith dziennikarzowi ABC Howardowi Cosellowi.

Protest nie skończył się dla nich dobrze, bo zostali usunięci z wioski olimpijskiej, wyrzucono ich również z reprezentacji USA. Agencja „Associated Press” napisała, że był to „gest o nazistowskiej wymowie”. Obaj po powrocie do domu otrzymywali pogróżki. Sprawiedliwości doczekali się dopiero po latach, gdy otrzymali honorowe tytuły naukowe San Jose State Univerisity.

MKOl nie skomentował na razie zachowania Saunders. Teoretycznie grozi jej nawet dyskwalifikacja, choć to raczej mało prawdopodobne. Przepisy mówią, że sankcje powinny być "proporcjonalne do poziomu zakłóceń i stopnia, w jakim wykroczenie nie jest zgodne z wartościami olimpijskimi". Kulomiotki nie zamierza karać Amerykański Komitet Olimpijski.

Tokio Raport - rozmowa z Karoliną Pęk

Wideo

Materiał oryginalny: Zakazany gest na podium w Tokio, na znak solidarności z "uciskanymi ludźmi". Amerykańska kulomiotka może zostać ukarana - Sportowy24

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie