2. liga. Radomiak Radom zakończył sezon 2018/19 wysoką porażką z Górnikiem Łęczna

Michał Nowak
Michał Nowak
Radomiak Radom zakończył sezon 2018/19 wysoką porażką w Łęcznej. Kurier Lubelski
Radomiak Radom zakończył sezon 2018/19 drugiej ligi wysoką porażką w Łęcznej z tamtejszym Górnikiem. Zieloni już przed tygodniem zapewnili sobie jednak awans na zaplecze ekstraklasy.

Górnik Łęczna - Radomiak Radom 5:2 (3:1)
Bramki: Rogala 30, Dzięgielewski 37, 52, Korczakowski 42, Pigiel 69 - Mazan 13, Rolinc 85
Górnik: Kostrzewski - Orłowski, Rogala, Midzierski, Sasin, Łuszkiewicz, Jodłowski, Korczakowski, Szewczyk, Pigiel, Dzięgielewski (65 Wojciechowski).
Radomiak: Kochalski - Jakubik, Grudniewski (46 Kucharski), Klabnik, Wawszczyk, Kaput, Filipowicz, Mazan (63 Karwot), Winsztal, Luz (63 Rolinc), Sokół.
Żółte kartki: Korczakowski - Grudniewski, Kaput.
Czerwona kartka: Korczakowski (za dwie żółte).

Sobotni pojedynek toczył się w niełatwych warunkach atmosferycznych. W Łęcznej w sobotę było deszczowo oraz wietrznie. Radomiak zgodnie z zapowiedziami rozpoczął ten pojedynek z kilkoma zmianami w wyjściowym składzie, w którym pojawiło się kilku młodzieżowców.

Zieloni dobrze zaczęli to spotkanie. W dziewiątej minucie ładną akcję dwójkową stworzyli Mazan i Jakubik, ale defensorzy nie dali się zaskoczyć. Kilka chwil poźniej faulowany był Jakubik. Strzał z rzutu wolnego odbił Kostrzewski, ale wobec dobitki mazana był już bezradny i Radomiak objął prowadzenie. Parę minut poźniej golkiper Górnika ochronił swój zespół przed stratą gola po strzale Winsztala z dystansu. Potem próbowali jeszcze ponownie Winsztal, a także Filipowicz. Jednak bezskutecznie. W 24 minucie po krótkim słupku próbował uderzyć Wawszczyk, ale strzał był minimalnie niecelny.

Niestety, druga część pierwszej połowy nie była udana dla zespołu z Radomia. Z minuty na minuty Górnik stwarzał coraz więcej okazji, ale strzały były niecelne, albo dobrze radził sobie Kochalski. W końcu, w 30 minucie bramkarz zielonych skapitulował. Po dograniu z rzutu rożnego wyrównał Rogala. Siedem minut później gospodarze objęli prowadzenie. Po dośrodkowaniu w pole karne do siatki trafił Korczakowski. Jeszcze przed przerwą miejscowi zdobyli bramkę numer trzy. Znów skuteczny był Korczakowski, który mocnym strzałem po ziemi pokonał Kochalskiego i do przerwy Radomiak przegrywa w Łęcznej 1:3.

Defensywa radomskiego zespołu nie była w sobotę najlepiej dysponowana. Kilka minut po wznowieniu gry na 4:1 podwyższył Dzięgielewski. Od 56 minuty miejscowi grali w osłabieniu, bo drugą żółtą kartkę otrzymał Korczakowski. Trener Banasik próbował odmienić losy meczu zmianami. Na placu gry pojawili się Karwot i Rolinc, którzy zmienili Mazana i Luza. To jednak Górnik zdobył kolejnego gola. W 69 minucie błąd popełnił Kochalski, który po strzale rywali wypuścił piłkę z rąk. Dobijał jednak skutecznie Pigiel i było już 5:1.

Zieloni nie mieli za bardzo argumentów, aby odpowiedzieć rywalom. W 79 minucie na boisku pojawił się Witkowski, dla którego był to debiut w radomskiej ekipie. Wreszcie, w 85 minucie Radomiak zdobył gola. Z bliskiej odległości do siatki trafił Rolinc. Niewiele brakowało, a goście zdobyliby kolejną bramkę chwilę później, ale w ostatniej chwili Górnik się uratował. Do końca meczu wynik nie uległ już zmianie i radomianie pożegnali się z drugą ligą wysoką przegraną 2:5. W przyszłym sezonie Radomiak zagra w Fortuna I Lidze!

Autor jest również na Twitterze
RADOMIAK RADOM. AKTUALNE INFORMACJE DOTYCZĄCE ZESPOŁU - TUTAJ

ZOBACZ TEŻ: Radomiak Radom świętował awans do pierwszej ligi

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

S
STARY ZIELONY

Szanowni Prezesi wzmocnienia jednak potrzebne.Nie spać i brać się do roboty bo czasu mało.

Dodaj ogłoszenie