3 liga. Wisła Sandomierz - Stal Stalowa Wola 0:3. Pioronujące pięć minut zielono-czarnych na początku drugiej połowy przesądziło (ZDJĘCIA)

Damian Wiśniewski
Damian Wiśniewski
W meczu 34. kolejki rozgrywek grupy czwartej piłkarskiej trzeciej ligi Stal Stalowa wola rozbiła na wyjeździe Wisłę Sandomierz. Podopieczni trenera Damiana Skakuja świetnie weszli w drugą połowę, ponieważ wszystkie swoje trzy gole strzelili w minutach od 47. do 52. Wisła nie potrafiła odpowiedzieć.

Wisła Sandomierz - Stal Stalowa Wola 0:3 (0:0)
Bramki:
Bartosz Wiktoruk 47, Piotr Mroziński 50, Adam Waszkiewicz 52 z rzutu karnego.
Żółte kartki: Matuszewski
Wisła: Jurewicz – Siedlecki, Sudy, Tyl, Pieniążek - Stańczyk (69. Antochów), Taranek, Diel, Chmielowiec (62. Nikołaj), Zawiślak - Matuszewski.
Stal: Wietecha - Waszkiewicz (76. Conde), Khorolskyi, Hudzik (81. Lebioda), Sobotka - Wojtak (81. Pietrzyk), Zięba (66. Stępniowski), Wiktoruk, Jopek, Mroziński - Grabarz (66. Płonka)
Sędzia: Łukasz Szczołko (Lublin)

Przed rozpoczęciem tego spotkania zdecydowanym faworytem była drużyna Stali Stalowa Wola. Goście z północnego Podkarpacia od dłuższego czasu nie przegrali żadnego spotkania - ostatniej porażki doznali 11 kwietnia na wyjeździe z Koroną II Kielce, której ulegli 0:1. Potem zanotowali cztery zwycięstwa i remis w rozgrywkach ligowych i wygraną w Pucharze Polski w Podokręgu Stalowa Wola.

Wisła Sandomierz natomiast w całym 2021 roku wygrała zaledwie trzy spotkania i znacznie spadła w ligowej tabeli. Wciąż ma stosunkowo dość bezpieczną przewagę nad strefę spadkową, ale zawdzięcza ją dobrej postawie w pierwszej części sezonu, którą zakończyli na czwartej lokacie w tabeli.

Utrudnieniem dla Stali przed tym meczem mógł być niewątpliwie brak dwóch ważnych zawodników. Z powodu zawieszania za nadmiar kartek zagrać nie mogli bowiem będący ostatnio bardzo dobrej formie Aleksander Drobot, a także kapitan Stali, Michał Mistrzyk. Na to spotkanie opaskę od tego drugiego przejął doświadczony goalkeeper zielono-czarnych, Tomasz Wietecha.

Wspomniany Wietecha po tym spotkaniu mógł być z siebie zadowolony, ponieważ po raz kolejny potrafił zachować czyste konto. Jego zespół nie przegrał w lidze sześciu kolejnych meczów, a on sam wydatnie mu w tym pomógł, ponieważ w pięciu z nich potrafił nie puścić ani jednego gola.

W niedzielnym meczu z Wisłą również do tego nie dopuścił, choć sandomierzanie nie nękali go za często, ponieważ mieli problemy z tym, żeby przebić się przez dobrze zorganizowaną obronę zespołu gości. Stal rozgrywała długo piłkę, ale w pierwszej połowie brakowało jej konkretnych okazji pod bramką rywala. Dwukrotnie co prawda wpakowała piłkę do bramki (robili to Mroziński i Grabarz), ale sędzia goli nie uznawał.

Druga część spotkania była dla jego losów decydująca, a właściwie to jej pierwsze pięć minut. Wtedy bowiem "Stalówka" strzeliła trzy gole, które okazały się być jedynymi trafieniami w tym pojedynku.

Najpierw z okolic pola karnego ładnie przymierzył Bartosz Wiktoruk. Potem po podaniu od Szymona Jopka bramkarza zespołu z Sandomierza pokonał Piotr Mroziński, a na koniec rzut karny skutecznie wykonał obrońca, Adam Waszkiewicz. Pierwszy gol padł w minucie 47., drugi w 50., a trzeci i ostatni w 52.

Wisła Sandomierz dostała trzy szybkie i bardzo mocne ciosy od swojego przeciwnika i nie potrafiła na nie w żaden sposób odpowiedzieć. Trener Rafał Wójcik starał się nieco odmienić sytuację wprowadzając na boisko świeżych zawodników, jednak na niewiele się to zdawało. Jego podopieczni wciąż mieli spore problemy ze stwarzaniem sobie sytuacji pod bramką Tomasza Wietechy.

Stal natomiast pewnie dowiozła komplet punktów. Po uzyskaniu wysokiego prowadzenia nie atakowała już z takim animuszem, ale ostatecznie może dopisać sobie kolejne zwycięstwo do udanego bilansu ostatnich tygodni w swoim wykonaniu. A można dodać, że jeszcze w pierwszej połowie spotkania postraszyła gospodarzy z Sandomierz kilkoma całkiem groźnymi uderzeniami sprzed pola karnego.

W następnej kolejce ligowej Wisła Sandomierz będzie pauzowała, a Stal Stalowa Wola zagra w derbach z beniaminkiem, KS Wiązownica, na własnym boisku.

Odpadamy, jedziemy do domu. "Studio Kadra" po meczu Polska - Szwecja

Wideo

Materiał oryginalny: 3 liga. Wisła Sandomierz - Stal Stalowa Wola 0:3. Pioronujące pięć minut zielono-czarnych na początku drugiej połowy przesądziło (ZDJĘCIA) - Echo Dnia Podkarpackie

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie