300-letnia sandomierska lipa jednak pójdzie pod topór? (SONDA)

Małgorzata Płaza
Drzewo stoi teraz w niewielkiej odległości od marketu. Obok znajduje się parking.
Drzewo stoi teraz w niewielkiej odległości od marketu. Obok znajduje się parking. Małgorzata Płaza
Burmistrz Sandomierza Marek Bronkowski podtrzymuje swoje stanowisko w sprawie 300-letniej lipy, pomnika przyrody. Jego zdaniem, drzewo powinno być usunięte. Marek Bronkowski powołuje się na kolejną ekspertyzę dendrologiczną. – Mówi ona jednoznacznie, że drzewo jest w złym stanie i stwarza zagrożenie dla otoczenia – wyjaśnia. Część radnych nie podziela tej opinii.

„Nie” radnych

Sprawa lipy rosnącej przy ulicy Kwiatkowskiego w Sandomierzu była omawiana na forum Rady Miasta w ubiegłym tygodniu, po raz czwarty w ciągu ostatnich miesięcy. To w gestii radnych jest zdjęcie ochrony z drzewa, co umożliwiałoby jego wycinkę.

W sąsiedztwie pomnika przyrody w ostatnim czasie wybudowany został market. Zdaniem inwestorów, lipa stojąca na środku parkingu stwarza zagrożenie dla bezpieczeństwa klientów. Opinię tę podzielają władze miasta.

Radni byli do tej pory innego zdania. W czasie przeprowadzonego kilka miesięcy temu głosowania żaden z nich nie opowiedział się za pozbawieniem drzewa ochrony. Członkowie rady mówili, że trzeba je ratować.

Opinia dendrologiczna mało łaskawa dla lipy

Na ubiegłotygodniowej sesji radni mieli rozpatrzyć przygotowany przez burmistrza, w odpowiedzi na ich sugestię, projekt uchwały w sprawie podjęcia czynnej ochrony lipy. Marek Bronkowski zaznaczył, że rada powinna mieć świadomość kosztów związanych z tym przedsięwzięciem. Do tej pory samorząd wydał na ekspertyzy 6 tysięcy złotych, a to - jak się wyraził - dopiero początek wydatków.

Podczas obrad przedstawiona została kolejna, trzecia opinia dendrologiczna. Mowa jest w niej między innymi o tym, że wytrzymałość pnia na złamania jest „drastycznie niewystarczająca”, system korzeniowy nie zapewnia wymaganej stabilności w gruncie, a rozłożyste i spróchniałe konary grożą złamaniem. Zdaniem autora opracowania, istnieje obawa, że korzenie pod nieprzepuszczalną nawierzchnią będą zamierały. W takiej sytuacji, jak stwierdził, uzasadniony jest wniosek o usunięcie drzewa.

Dendrolog alarmuje, że konieczne jest pilne zabezpieczenie drzewa i otoczenia, poprzez redukcję korony oraz zmniejszenie wysokości do 12,2 metra (teraz jest to 20,2 metra), a także budowę specjalnych podpór. Trzeba także przebudować nawierzchnię, musi być ona przepuszczalna.

„Trzeba ją ratować”

Głosowanie w sprawie lipy poprzedziła dyskusja, chwilami emocjonalna.

- Jeśli nie dba się o historię miasta, to tak jak by się traciło tożsamość. Nie możemy tak postępować. Ta lipa ma już 300 lat. Była świadkiem różnych wydarzeń z dziejów miasta – mówił Jacek Dybus.

Radny uważa, że to prowadzona obok budowa marketu w dużej mierze przyczyniła się do pogorszenia stanu drzewa, gdyż jeszcze kilka lat temu - jak mówił - jego kondycja była bardzo dobra. Jacek Dybus przytoczył zapisy z innej ekspertyzy, mówiące o tym, że lipa rokuje nadzieje.

- Można ją uratować, ale trzeba chcieć. To drzewo może rosnąć jeszcze 200 lat, tylko mu nie przeszkadzajmy - dodał radny Dybus.

Podobną opinię wyraziła Agnieszka Frańczak-Szczepa¬nek.

Bezpieczeństwo ludzi jest najważniejsze

Andrzej Anwajler był innego zdania. Mówił, że najważniejsze jest bezpieczeństwo ludzi.

– Przestrzegam przed igraniem zdrowiem i życiem ludzkim. Dla mnie ratowanie tego drzewa nie ma w obecnym jego stanie sensu – stwierdził radny.

Za przyjęciem uchwały dotyczącej podjęcia działań ochronnych było tylko trzech radnych, dziesięciu było przeciw, dwie osoby wstrzymały się od głosu.

Będzie pomnik lipy i nowe drzewo?

Marek Bronkowski mówił po sesji, że ostatnia ekspertyza jeszcze bardziej przekonała go o tym, że ochrona drzewa powinna być zniesiona.

- Przygotuję projekt stosownej uchwały. Wiem, że rada inaczej już patrzy na sprawę – powiedział Marek Bronkowski.

Jacek Kuliga, naczelnik Wydziału Nadzoru Komunalnego w Urzędzie Miejskim poinformował, że jest pomysł, omawiany z inwestorem i właścicielem działki, żeby w miejscu lipy pozostawić „świadka historii”, czyli pomnik z pozostałości tego drzewa oraz posadzić nową lipę.

ZOBACZ TAKŻE: Bożonarodzeniowa choinka dla papieża w Watykanie. Dekorowanie choinki

(Źódło: poranny.pl)

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

W
Wolfman

Widziały gały co brały, było nie budować biedronki to by problemu nie było a jak wybudowali to problem się pojawił. Biedronka niech wykupi od sąsiadów teren pod parking jeśli go mało a Lipę proszę potraktować jak zbytek bo nim jest i dookoła zabezpieczyć płotem tak jak zrobiono z dębem Bartek.

Dlaczego w Polsce tak jest że zawsze jak wchodzi nowy właściciel to od razu wycina drzewa na kupionej posesji i woli se trawniczek posiać i lotać z kosiarką. To jest chore i bezmyślne. Podobnie uważam to co zrobiliście z na bulwarze Piłsudskiego, usunięte drzewa, nabudowane chodniki nastawiane ławek i co w skwarze trzeba się pocić pod słońcem, żadnego cienia nie ma, jedynie to parkingowy ma budke pod drzewami, żenada

r
rambit666

ponawiam pytanie-kto odebrał parking przy markecie ze starym,spróchniałym drzewem?!a pod nim stoi wiata z wózkami i parkują samochody,chodzą setki osób!!! jak coś się stanie,to który radny poniesie odpowiedzialność?! a tu jak małe dzieci-jak burmistrz chce tak,to my tak..a lipa jest spróchniała i rozszczepiona na górze,w każdej chwili może runąć!!!!

Dodaj ogłoszenie