Awantura na sesji Rady Miasta Kielce o pieniądze dla...

    Awantura na sesji Rady Miasta Kielce o pieniądze dla Kieleckiego Teatru Tańca [TRANSMISJA]

    ATA

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Awantura na sesji Rady Miasta Kielce o pieniądze dla  Kieleckiego Teatru Tańca [TRANSMISJA]
    Kielecki Teatr Tańca wystąpił o 30 tysięcy złoty dotacji na przygotowane dwóch spektakli. Radni odkryli, że przedstawienia już się odbyły.
    Awantura na sesji Rady Miasta Kielce o pieniądze dla  Kieleckiego Teatru Tańca [TRANSMISJA]
    ZOBACZ TRANSMISJĘ Z SESJI RADY MIASTA KIELCE


    Sprawę wykrył przewodniczący Rady Miasta Kamil Suchański i zażądał wyjaśnień na sesji, 6 grudnia.

    - wniosek o pieniądze wpłynął 6 listopada a premiera sztuki odbyła się 24 listopada – wyjaśniał Artur Sobolewski dyrektor wydziału odpowiedzialnego za promocję miasta w ratuszu. – Ten spektakl został zaprezentowany już w czerwcu, w Miszkolcu na Węgrzech a co istotniejsze będzie on pokazywany podczas dni przyjaźni polsko- węgierskiej w marcu 2019 roku przed prezydentami Polski i Węgier.
    Braki finansowe Kieleckiego Teatru Tańca wynikają z tego, że w czerwcu przedstawiono na Kadzielni spektakl taneczny „Alicja w krainie czarów” . Koszty nie do końca poprawnie skalkulowano, ponieważ takie przedstawienie w tym miejscu było organizowane po raz pierwszy.

    Przewodniczący Suchański pytał dalej, na co przeznacza jest roczna dotacja ratusza ( 2,6 miliona złotych)? - Czy praktyką jest, że środki są wydatkowane zanim zostaną przyznane, bo mam nadzieję, że to jednostkowy przypadek- mówił.

    - Te pieniądze nie zostały wydatkowane bo ich nie ma – tłumaczył dyrektor. – A faktury za spektakl dopiero spływają. Przygotowanie tego przedstawienia to była strategiczna decyzja, bo będzie ono prezentowane podczas europejskiego wydarzenia. O wyborze zdecydował prezydent Lubawski, zaakceptowała go kancelaria prezydenta RP – dodał dyrektor.

    Wyjaśnienia kontynuowała Elżbieta Pańtak, dyrektorka Kieleckiego Teatru Tańca. – Coroczna dotacja jest przeznaczana na opłaty za media, wynajem pomieszczeń, wynagrodzenia pracowników. Na realizację premier szukamy dodatkowych środków u sponsorów i czasem występujemy o nie do radnych w trakcie roku. Taka była umowa z prezydentem Lubawskim. Prezydent często mówił „rób”, a pieniądze się znajdą. I nigdy się nie zawiodłam - mówiła.

    Dodała, że koszty produkcji przedstawienia w Miszkolcu poniosła strona węgierska, zapłaciła również za scenografię, więc została u nich. - A teraz w listopadzie na premierę sztuki musiałam wykonać swoją scenografie i to na nią są potrzebne te pieniądze. Kosztowała ona 80 tysięcy złotych, a ja proszę o wsparcie w wysokości 30 tysięcy złotych. Wielu kosztów nie można przewidzieć, podczas produkcji wychodzą różne sytuacje, na przykład choroba tancerza i trzeba ściągnąć inną osobę z innego teatru, której trzeba zapłacić - tłumaczyła.

    Przypomniała, że kultura to nie jest biznes. – My pracujemy z młodzieżą i dla niej, prowadzimy zajęcia z 1500 osobami. Pracują u nas 44 osoby, to jest ogromna firma – mówiła. – Jeśli nie dostane tych 30 tysięcy, będę szukać u sponsorów i może nie wezmę wynagrodzenia.

    O zakończenie dyskusji wniosła Agata Wojda (PO). – Kto miał to zrozumieć, to już zrozumiał. Macie chyba świadomość, że teatr zatrudnia ludzi na etacie i trzeba im płacić pensje - mówiła.

    Przewodniczący stwierdził, że oddala ten wniosek o zakończenie dyskusji, ale radni przypomnieli , że tak się nie robi i należy go przegłosować. Za zakończeniem dyskusji było 15 radny, 9 przeciwko. To pierwsze głosowanie, które pokazało, że radni są mocno podzielni, a Klub Prezydencki może nie zawsze uzyskać poparcie uchwał.

    Po przerwie, przewodniczący stwierdził, że ostatni raz pieniądze będą poznane w takim trybie. - Uważam, że taką praktykę trzeba zakończyć i mam nadzieję, że wszyscy dyrektorzy zrozumieją, jakie zasady będą obowiązywać – mówił Suchański.

    Kieleckiego Teatru Tańca bronił radny Marian Kubik (PIS).

    - Ludzie, którzy mieszkają w Kielcach wiedzą, ile KTT robi dla promocji Kielc. Nie możemy kultury porównywać do inwestycji drogowych. Kultura to kręgosłup cywilizacji , to wymaga dużego szacunku- podsumował radny.

    - To nie jest kwestia kultury ale procedury. Wspieramy kulturę całym sercem, ale nie możemy dopuszczać do wydawanie pieniędzy bez zgody prezydenta i Rady Miasta – ripostowała Katarzyna Kwietniak (Projekt Świętokrzyskie), przewodnicząca Komisji Finansów Publicznych.

    Uchwała o zmianach w tegorocznym budżecie miasta, w tym przyznaniu 30 tysięcy złotych KTT, mimo tylu kontrowersji została przyjęta jednogłośnie.



    POLECAMY RÓWNIEŻ:



    Na te psy musisz mieć pozwolenie urzędnika! To groźne zwierzęta!


    Prezenty dla dzieci na Mikołajki 2018. TOP 10



    Rzadko widujesz te znaki drogowe. Lepiej przypomnij sobie, co oznaczają!



    Najlepsze seriale 2018 roku. Jaki wybrać na wieczór? Zobacz najciekawsze




    Śladami słynnych filmów i seriali - miejsca, które trzeba odwiedzić! [GALERIA]



    Plastik i śmieci zalewają Ziemię? Zobacz niezwykłe zdjęcia z kosmosu








    ZOBACZ TAKŻE: Rekonstrukcja piersi w Kielcach

    Czytaj treści premium w Echu Dnia Plus Świętokrzyskim

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (46)

    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (46) forum.echodnia.eu

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Wideo

    Galerie zdjęć

    Polecamy

    Rolnik Roku 2018 | Finał [zdjęcia, wideo]

    Rolnik Roku 2018 | Finał [zdjęcia, wideo]

    Święta 2018

    Święta 2018

    Pół roku za pół ceny! Świąteczna promocja prenumeraty cyfrowej Echa Dnia

    Pół roku za pół ceny! Świąteczna promocja prenumeraty cyfrowej Echa Dnia