Dubas sandomierski zachwycał w Toruniu [ZDJĘCIA]

Michał Kolera
Dubas „Sandomierka” o własnych siłach przebył już ponad 1500 kilometrów dziką, niespławną Wisłą

ZOBACZ też: Pięć najlepszych coverów. Zaprasza Konrad Sikorski

20 dni trwała podróż Dubasa Sandomierskiego, czyli „Sandomierki” do Torunia i z powrotem. Celem był Festiwal Wisły, odbywający się w sierpniu w tym mieście.

Pamiętacie jeszcze dubasa sadomierskiego? Historię tę opisywaliśmy w maju tego roku. Przypomnijmy, znany w naszym mieście regionalista Grzegorz Świtalski zdecydował się zbudować replikę statku rzecznego, napędzanego wiosłami, lub żaglem rejowym. Właśnie takimi łodziami spławiano w pierwszej Rzeczpospolitej zboże z głębi kraju do Gdańska, skąd wędrowało na rynki Europy Zachodniej. Dubas został ochrzczony imieniem „Sandomierka”, na cześć miasta, z którego pochodzi.

Na początku sierpnia Grzegorz Świtalski wraz z przyjaciółmi postanowił wybrać się na odbywający się w Toruniu Festiwal Wisły. - Wyruszyliśmy 6 sierpnia przy bardzo niskim stanie wody, aby 11 sierpnia zameldować się we Włocławku. Dzień później rozpoczynała się tam największa impreza flisacka w kraju - Festiwal Wisły, odbywająca się z okazji Roku Wisły - mówi Grzegorz Świtalski.

Festiwal rozpoczynał się we włocławskiej marinie 12 sierpnia. Jego huczne zakończenie miało miejsce w Toruniu 15 sierpnia.

Po raz pierwszy spotkały się tam wszystkie liczące się tradycyjne drewniane jednostki rzeczne z naszego kraju, byli też goście z zagranicy.

- Były parady na żaglach, były spotkania i przejażdżki z publicznością. Bez wątpliwości sandomierska łódź była jasnym punktem wśród innych flisackich galarów, batów, szkut, francuskich gabarów czy wikińskich drakkarów - relacjonuje Grzegorz Świtalski.

Od momentu swojego powstania, czyli gdzieś od początków maja, dubas sandomierski przemierzył Wisłą już około 1500 kilometrów. - Przemierzone z nurtem rzeki oraz pod prąd. Zważając na to, że Wisła jest bardzo wymagającą rzeką - w dużej swej części nieżeglowną - jest to duże osiągnięcie dla jednostki oraz jej załogi. Przez cały ten czas towarzyszyła nam flaga Sandomierza, choć na sam festiwal dodaliśmy też, na prośbę organizatorów, jako jedyna jednostka flagę powiatu toruńskiego - mówi Grzegorz Świtalski. Jak mówi, sezon żeglugowy będzie w przypadku jego łodzi trwał do grudnia. - Będziemy pływać po najpiękniejszej okolicy, podglądać migrujące ptaki i zmieniającą się jesienną przyrodę - mówi.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie