Jak postępować w razie spotkania z wilkiem? Wydano specjalną instrukcję

Mateusz Bolechowski
Mateusz Bolechowski
Coraz częściej dochodzi do spotkań ludzi i wilków. Czy trzeba się ich bać? Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska przygotowała poradnik, jak postępować w takich sytuacjach i rozsyła je do gmin. Artur Milanowski, badacz świętokrzyskich wilków przekonuje, że na naszym terenie konfliktów między tymi zwierzętami i ludźmi nie ma.

W Polsce coraz głośniej mówi się o wilkach, zwykle w kontekście „problemu”. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu były na granicy wymarcia, po objęciu ochroną zaczęło ich w szybkim tempie przybywać. Dziś w samym świętokrzyskim wilków jest mniej więcej tyle, co w latach 70 tych ubiegłego wieku w całym kraju. Do nas wróciły 15 lat temu, obecnie populacja liczy około 80 osobników, choć może być ich nawet setka. Siłą rzeczy coraz częściej dochodzi do spotkań wilków z ludźmi. W niektórych regionach zabijają one zwierzęta gospodarcze, niedawno na Podkarpaciu wilki miały zaatakować pilarzy, co skończyło się odstrzałem dwóch drapieżników.

Trwa dyskusja tym, czy pora przywrócić polowania na wilki, czy nie. Przyrodnicy są przeciwni takim pomysłom, choć jeśli wilcza populacja będzie się zwiększała w takim tempie, jak obecnie, kiedyś jej regulowanie będzie konieczne. Ale nie teraz. Jasno w tej sprawie wypowiedziała się Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska. Zdecydowanie dementuje wszelkie doniesienia o planowaniu wyłączenia wilka spod ochrony gatunkowej. Jest i pozostanie gatunkiem ściśle chronionym.

Coraz częstsze spotkania

Na północy regionu świętokrzyskiego spotkania z wilkami przestały być rzadkością. Nietrudno trafić na ich tropy w lasach, zwierzęta regularnie nagrywają się na foto pułapki leśników i naukowców. Coraz częściej wilka udaje się zobaczyć, choć trzeba mieć wiele szczęścia. Co najmniej dwa zginęły pod kołami samochodów, dwa kolejne wpadły w kłusownicze wnyki. Basiora uwięzionego w okolicach Kierza Niedźwiedziego w powiecie skarżyskim udało się uwolnić, waderę w okolicach Daleszyc znaleziono już martwą. Zdarza się, że drapieżniki pojawiają się w okolicach zabudowanych. - Najczęściej podczas wędrówek. Bywa, że skusi je zapach wyrzuconych resztek jedzenia. Był przypadek, gdy wataha wczesnym rankiem pojawiła się nad zalewem w Bliżynie. Wędkarz obserwował je. Napiły się i poszły dalej – mówi Artur Milanowski, leśnik i członek grupy od kilkunastu lat badającej życie świętokrzyskich wilków.

Trzeba się bać?

Czy w naszym regionie dochodziło do sytuacji konfliktowych? Nie potwierdzono ani jednego przypadku ataku na zwierzęta gospodarskie. Jeśli są zagryzane, to przez bezpańskie psy. - U nas wilków jest dużo i ludzie je spotykają, ale jedyne zgłoszenia dotyczące niepokojących zdarzeń dotyczyły dzików – informuje Mariusz Walachnia, wójt gminy Bliżyn. - Odnotowaliśmy trzy zdarzenia, podczas których wilki zagryzały psy myśliwskie. Za każdym razem miało to miejsce w lesie. Ludzi wilki się boją. Instynkt nakazuje im unikać nas. Bywa, że młode, ciekawskie osobniki na widok człowieka staną, żeby się przyjrzeć, ale zaraz się oddalają. Do spotkań na pewno będzie dochodziło, ale moim zdaniem na naszym terenie nie zdarzą się żadne niebezpieczne sytuacje – podkreśla Artur Milanowski, który nie raz stanął oko w oko z wilkiem.

Urząd wydał instrukcję

Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska wydała instrukcję postępowania w przypadku napotkania wilka. Jest ona skierowana do gmin. Generalna Dyrekcja przypomina o zakazie wypuszczania psów poza ogrodzone posesje, oraz spuszczanie ich ze smyczy podczas spacerów w lesie. Aby nie przyciągać wilków w pobliże domów, pojemniki na odpady powinny być odpowiednio zabezpieczone. Obowiązuje też zakaz zabierania znalezionych wilczych szczeniąt. Gdy zwierzę podrośnie, człowiek przestaje sobie z nim dawać radę i najczęściej uwalnia. Taki osobnik nie ma już lęku przed człowiekiem, zwykle nie umie polować, nie jest częścią watahy i może być źródłem poważnych problemów. Przypadki łamania zakazów chwytania i przetrzymywania wilka powinny być zgłaszane na policję.

Kiedy zgłaszać?

Wilki są dużymi, silnymi drapieżnikami, ale ludziom nie zagrażają. Są jednak sytuacje wyjątkowe, które należy zgłaszać do właściwego urzędu gminy. Jakie? Jeśli zwierzę pojawi się w terenie zabudowanym, prawdopodobnie zabłądziło podczas migracji. W takim przypadku odpowiednie służby schwytają go i wypuszczą w bezpiecznym miejscu. Drugi przypadek to taki, kiedy wilk wygląda na chorego lub rannego i nie boi się ludzi. Może być wściekły. Zgłaszać należy także przypadki ataków na zwierzęta gospodarskie, oraz regularne pojawianie się wilka w okolicy domów. Za każdym razem sprawą zajmą się fachowcy.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie