Jakub Mażysz chce odbudować się w Alicie Ożarów

Kamil Markiewicz
Napastnik Jakub Mażysz coraz lepiej czuje się w szeregach czwartoligowej drużyny Alitu Ożarów.
Napastnik Jakub Mażysz coraz lepiej czuje się w szeregach czwartoligowej drużyny Alitu Ożarów. Kamil Markiewicz
Jakub Mażysz już strzela gole dla ożarowskiej drużyny. Chce być tak skuteczny, jak jego ojciec.

Przed rozpoczęciem sezonu w czwartej lidze włodarzom Alitu Ożarów udało się pozyskać 21-letniego napastnika Jakuba Mażysza, który ostatnio występował w drugoligowej Stali Stalowa Wola. Ożarowski klub pozyskał tego gracza, mimo, że miał on propozycję z innych, wyżej notowanych klubów z drugiej i trzeciej ligi. Między innymi z Avii Świdnik, do której przejścia był najbliższy Mażysz, ale ostatecznie nie porozumiał się on z klubem z Lubelszczyzny.

Zaskoczony profesjonalizmem

Nowy gracz Alitu jest zadowolony z przejścia do klubu z Ożarowa. - Przejście do Alitu było spowodowane moimi zawiłościami z innym klubem. Odezwał się do mnie trener Chorab i bez dłuższego namysłu zdecydowałem się na grę w Ożarowie. Moja obecna drużyna jest bardzo ambitna i na pewno będzie chciała powalczyć o dobre miejsce w lidze - powiedział Jakub Mażysz.

- Alit bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Podejście zawodników do treningów, zajęcia oraz trener są na wysokim poziomie. Oczywiście w naszym klubie są także braki. Ciężko mi oceniać ożarowską drużynę na tle innych zespołów, ponieważ po raz pierwszy gram w czwartej lidze. Mam nadzieję, że będzie to dla mnie bardzo pożyteczna przygoda, po której będę chciał powrócić na właściwe tory. Do klubu z Ożarowa przyszedłem po to, aby nabrać pokory. Chcę zdobyć cenne doświadczenie, zdobyć kilka bramek i przy kliku asystować, aby pomóc drużynie w odnoszeniu dobrych wyników. Liczę na to, że moja dobra gra pozwoli mi na to, że powrócę do występów w wyższych ligach - podkreślał gracz Alitu.

Chcą walczyć o dobry wynik

Ożarowski zespół wydaje się być o wiele mocniejszy niż w poprzednim sezonie. Drużyna chce utrzymać się w lidze, która jest wyjątkowo mocna. - Do każdego meczu podchodzimy z pokorą. Znamy nasze słabe i mocne strony. Na pewno we wszystkich spotkaniach walczymy o zwycięstwo. Trudno oceniać na początku sezonu, jakie miejsce pozwoli nam to zająć - mówił Mażysz.

Syn chce iść w ślady ojca

Jakub, to syn dobrego byłego piłkarza i doskonałego trenera Adama Mażysza. Jego ojciec w swojej karierze zaliczył występy w: LZS Ciepielów, Radomiaku Radom oraz AZS AWF Biała Podlaska. Od wielu lat jest trenerem piłkarskim. Przygodę szkoleniową zaczynał w AZS AWF Biała Podlaska, później pracował miedzy innymi w: Siarce Tarnobrzeg, GKS Bełchatów, Wiśle Sandomierz, Ładzie Biłgoraj, Sparcie Dwikozy, a obecnie w Klimontowiance Klimontów.

Młody piłkarz Alitu, chciałby dorównać poziomowi swojego ojca. - Tata grał w innych czasach, więc ciężko nas porównywać. Strzelił więcej bramek ode mnie. Chciałbym przynajmniej wyrównać jego osiągnięcie. Jest on teraz doskonałym trenerem, który daje mi cenne wskazówki, abym mógł poprawić swoją grę - powiedział Jakub Mażysz.

Talent, który jeszcze może grać w wyższych ligach

Jakub Mażysz jest wychowankiem Siarki Tarnobrzeg. Poza Alitem, ma on swoim koncie ma także występy w: Łysicy Bodzentyn, Świcie Nowy Dwór Mazowiecki oraz Stali Stalowa Wola. To duży talent, któremu na razie nie udało się zaprezentować swoich wszystkich umiejętności. - Na razie nigdzie nie udowodniłem tego, że mam przysłowiowe „papiery” na grę w piłkę nożną, choć cały czas mam nadzieję, że tak jest. Cały czas ciężko pracuje, żeby pokazać, że jestem dobrym piłkarzem - mówił Mażysz.

Pasjonat zdrowego odżywiania i dobrych książek

Po roku przerwy dziekańskiej, od października Jakub Mażysz ma wznowić studia na drugim roku filologii angielskiej na Uniwersytecie Jana Kochanowskiego w Kielcach. Mimo młodego wieku, ma już na sowim koncie ukończenie kursu trenerskiego, pozwalającego na pracę z dziećmi i młodzieżą. Sport jest jego pasją, którą stale stara się rozwijać. - Interesuję się zdrowym trybem życia. Dużo czytam na ten temat. Staram się przyrządzać zdrowe potrawy. Wszystko robię po to, aby rozwijać się, jako sportowiec. Gdy znajduję wolny czas to sięgam po książkę. Najczęściej są to biografie. Ostatnio czytałem Novaka Djokovicia pod tytułem „Serwuj, aby wygrać” - mówił zawodnik Alitu.

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
miś

prawde  piszesz to warte śmiechu co oni wyprawiają w tej piłce- wszystko po układach

m
miś

prawde  piszesz to warte śmiechu co oni wyprawiają w tej piłce- wszystko po układach

g
gość

Proszę w[pisać w google, jakub marzysz i wybrać 90min ;)

 cała prawda o wybitnie uzdolnionym talencie piłkarskim, notabene-wystawiany był w rezerwach stalówki w okręgówce i równiez nic, lobi tatusia jest dość znaczne i to przewija się w artykule, kolega-koledze, w alicie wylądował jak stalówka zmieniła trenera (kolegę tatusia), trener alitu równiez stary znajomy tatusia, hahahaha

 

ten wpis również usuniecie?

G
Gosc

A ileż to zdobył bramek w stołówce? i asyst, nawet w drugiej drużynie Stali grającej w okręgowe ten zdolnością nic nie nawojował, tak go łapami do innych klubów że tatuś wcisnąć go do kolegi w Ożarowie haha, trochę realizmu, przecież nie sami idiomy czytają te wyssane z palca informacje, a ze stołówka podziękowała mu bo koledze tatusia podziękowano za trenerke i przyszedł obcy haha.Napiszcie ile asyst zdobył i bramek w Alicia haha.

Dodaj ogłoszenie