Mateusz Możdżeń: Za walkę punktów się nie przyznaje

(DOR)
Mateusz Możdżeń (z prawej) czuje niedosyt po meczu z Lechią.
Mateusz Możdżeń (z prawej) czuje niedosyt po meczu z Lechią. Karolina Misztal/Polska Press
Mateusz Możdżeń, pomocnik Korony, zdobył ładna bramkę z rzutu wolnego, ale kielecki zespół przegrał z Lechią Gdańsk w Lotto Ekstraklasie 2:3.

- Potrafiliśmy się podnieść przy stanie 0:2, ale w końcówce dostaliśmy trzeciego gonga. To był decydujący cios Lechii w tym meczu. Walczyliśmy, ale za walkę punktów się nie przyznaje. Jest niedosyt, bo remis na pewno był w naszym zasięgu - mówił Mateusz Możdżeń.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
KIBIC

Frajersko przegrany mecz! Wilman nie wiem jak nakresla gre zawodnikom ale pierwsza częśc meczu to katastrofa.. czemu Palanca dopiero w koncówce?? Widac, ze potrzeba Koronie Napastnika! Sekulski powinien nie strzelił "setki"!!! 

k
kibol

Frajerzy. Kolejny raz dali du..y.

P
Piotr 59

Nie tylko remis ale i wygrana. Dzięki za walę.

Dodaj ogłoszenie