Nie żyje Hania Terlecka z Kielc. Walczyła o nią cała Polska. Odeszła w niedzielę... Niestety choroba była silniejsza

Stanisław Wróbel
Stanisław Wróbel
To niewyobrażalnie smutna wiadomość, wielka wojowniczka Hania Terlecka z Kielc, o którą walczyła cała Polska zmarła w niedzielę 19 września. Mała Wojowniczka miała zaledwie 3 latka i większość swojego życia spędziła w szpitalach, w tym prawie 2 lata w Stanach Zjednoczonych.

Informację o śmierci Hani zamieszczono w niedzielę 19 września około godziny 20.30

"Kochani, tą niedzielę zapamiętamy do końca życia. To dzień w którym łzy płyną nam strumieniami, a nasze serca rozpadły się na kawałki. Dzisiaj Hania odeszła do ponoć tego lepszego świata". Dalej napisano:
"Poniższy tekst przygotowaliśmy dwa tygodnie temu. Nie mieliśmy odwagi go opublikować, ale myślimy, że teraz już możemy.
Chciałabym Wam przekazać same dobre wiadomości… jednak nie mogę, bo takowych nie mam…Powinniście się tego dowiedzieć od nas, bo jesteście częścią mojej walki, i chcę, żebyście byli z nami w tej trudnej chwili. Niedawno miałam robione badania i niestety ale okazało się, że mam guzy na wątrobie. Są to przerzuty mojej choroby z którą walczę od dawna i niestety ale nie zostało mi wiele czasu. Dlatego chciałabym Wam raz jeszcze powiedzieć jak bardzo wszyscy jesteście dla mnie Ważni i jak wiele każdy z Was dla mnie zrobił. Jeśli ktoś nawet przez chwilkę pomyśli „i po co to wszystko było” to ja dziś mówię - warto było. Dzięki Wam byłam dłużej z moją siostrą, z rodzicami, rodziną. Naprawdę bardzo się starałam pokonać chorobę ale ona okazała się silniejsza, i mimo iż byłam taka dzielna, to przegrałam tą walkę. Ten ostatni czas był taki piekny, wrócił do mnie śmiech dziecka, usiadłam sama na moim fotelu księżniczki i już nawet o mały włos pożegnałam tą okropną sondę do karmienia, bo tak zaczęłam pieknie jeść, ale on znowu mnie zaskoczył i powrócił. Jestem w domu, z najbliższymi, i teraz to jest najważniejsze. Bądźcie ze mną w modlitwie i mam do Was jedną wielką prośbę - dajcie siłę moim rodzicom i bliskim. Oni starają się bardzo przy mnie nie płakać, wspierać mnie, przytulać i kochać z całych sił, ale ja wiem, że po wszystkim rozpadną się na kawałki. Proszę Was również o to żebyście obiecali mi, że nie będziecie się przejmować głupotami i będziecie doceniać każdy dzień, będziecie się dużo uśmiechać i każdą porażkę w życiu będziecie umieli przyjąć z uśmiechem, bo pamiętajcie, liczą się tylko rodzina i zdrowie. Chciałabym żebym mogła napisać cos innego, ale niestety jest jak jest. Mówi się, że piekło na ziemi jest wtedy, gdy widzisz jak tracisz kogoś, kogo kochasz ale nic nie możesz z tym zrobić...

Dziś o 9.30 odeszła nasza mała Hanulka, wojowniczka, za którą walczyliście razem z nami".

Wielka walka małej Hani
Wielka walka małej Hani trwała ponad 2,5 roku. Kiedy okazało się, że zaatakował ją złośliwy nowotwór i by ją ratować trzeba było błyskawicznie zebrać ponad 6 milionów złotych zaangażowało się tysiące ludzi z całej Polski. Wielka walka małej Hani trwała dłużej niż zakładano. Terapia chemią celowaną miała trwać pół roku. Jednak pojawiły się komplikacje, które przedłużyły się leczenie blisko dwukrotnie. Hania wyleciała do kliniki Columbus w Ohio w Stanach Zjednoczonych 28 stycznia 2020 roku, a do Kielc wróciła 7 grudnia 2020roku. Po powrocie stosowano dalej specjalistyczne leczenie - niestety bezskutecznie.

Dziewczynka po specjalistycznym leczeniu w Stanach Zjednoczonych, po powrocie do Polski poddana została terapii molekularnej. Niestety choroba bardzo mocno odbiła się na drobniutkim organizmie Kielczanki. Hania po przyjeździe z Ohio nie chodziła, miała uszkodzony słuch, ucierpiał także jej wzrok, dlatego rusza kolejna akcja pomocy.

Takiego zrywu serc jak dla Hani Terleckiej w historii regionu do tej pory nie było nigdy
Hania Terlecka z Kielc urodziła się 29 lipca 2018 roku. Niestety po kilu miesiącach zaatakowała ją choroba. Dokonała rzeczy niesamowitych. Sprawiła, że tysiące ludzi zjednoczyło siły, aby wspólnie zawalczyć o życie małej wojowniczki! Takiego zrywu serc w historii regionu do tej pory nie było nigdy. Prawie 6,5 miliona złotych zebrane w nieco ponad 3 tygodnie, z czego 3 miliony w ciągu kilkudziesięciu godzin! Wsparcie dla Hani Terleckiej popłynęło z całego świata. Dzięki temu dziewczynka mogła pojechać po ratunek do Stanów Zjednoczonych, do Ohio.

Dopłaty do cen energii

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie