Nocne poszukiwania nad zalewem w Sielpi. W akcji strażacy z łodziami. 33-latek popłynął "odpocząć na wyspę"

Miłosz Skiba
Miłosz Skiba
Elżbieta Zemsta
Elżbieta Zemsta
Nocny alarm znad zalewu w Sielpi w powiecie koneckim postawił na nogi służby ratownicze. Wezwano strażaków, zwodowane zostały łodzie i rozpoczęły się utrudnione ciemnością poszukiwania. Autor całego zamieszania po jakimś czasie sam się odnalazł i stwierdził, że dopłynął do wysepki tam chwilę odpoczął. Jak myślicie? - był trzeźwy?

W nocy z czwartku na piątek tuż przed północą strażacy z Rudy Malenieckiej zostali wezwani do do akcji poszukiwań zaginionego mężczyzny przy zalewie w Sielpi.

Zgłaszający poinformował służby ratownicze, że kolega wszedł do wody i nie wyszedł. Nasze działania polegały na zwodowaniu łodzi i przeszukiwaniu przy pomocy kotwicy i bosaka miejsca, w którym mężczyzna wszedł do wody. Zastęp ratowniczy z łodzią również prowadził działania poszukiwawcze na wodzie. Strażacy, którzy pozostali na brzegu przeszukiwali nadbrzeże. Po kilkudziesięciu minutach od zwodowania łodzi poszukiwany pojawił się 100 metrów od brzegu, natychmiast został przejęty przez strażaków i asekurowany mocno wyziębiony, ale bez obrażeń dotarł do brzegu, gdzie został przekazany policji i pogotowiu.

- czytamy na facebookowym profilu strażaków z Rudy Malenieckiej

Sylwia Sobczyńska z koneckiej policji uzupełniała: - Do nas zgłoszenie trafiło około godziny 23 w czwartkowy wieczór. Z naszych ustaleń wynikało, że mężczyzna, wraz z grupą znajomych wszedł do zalewu w Sielpi. W pewnej chwili znajomi stracili kolegę z oczu. Wezwano straż pożarną, ratownicy na łodziach zaczęli przeszukiwać wody zalewu - wyjaśniała konecka policjantka.
W pewnym momencie jedne z policjantów działających na miejscu zobaczył mężczyznę, który wychodził z wody. - Okazało się, że był to poszukiwany 33-latek z powiatu włoszczowskiego. Stróżom prawa tłumaczył, że dopłynął do wysepki na zalewie i tam chwilę odpoczął, nie był świadom zamieszania jakie spowodowało jego znikniecie - opowiadała Sylwia Sobczyńska.

Okazało się także, że mężczyzna był nietrzeźwy. W jego organizmie miały ponad 1,5 promila alkoholu. Policjanci proszą i apelują: nie wchodźmy do wody po spożyciu alkoholu. To połączenie jest śmiertelnie niebezpieczne i w większości prowadzi do tragicznych finałów.

Religia i etyka w szkole. Kto ma kształcić nauczycieli etyki?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie