O szczodrokach w sandomierskim Muzeum Okręgowym. "Smaki dziedzictwa" to temat tegorocznych Europejskich Dni Dziedzictwa [ZDJĘCIA]

Klaudia Tajs
Czym są szczodroki? Kiedy obchodzono „szczodre dni”? W jakim celu „chodzono po szczodrokach”? Co mają z tym wspólnego kolędnicy? Na te i wiele innych pytań usłyszeli odpowiedź uczestnicy  etnograficznego spotkania edukacyjnego poświęconego zawichojskiej tradycji wypiekania szczodroków w Muzeum Okręgowym, w Sandomierzu.
Czym są szczodroki? Kiedy obchodzono „szczodre dni”? W jakim celu „chodzono po szczodrokach”? Co mają z tym wspólnego kolędnicy? Na te i wiele innych pytań usłyszeli odpowiedź uczestnicy etnograficznego spotkania edukacyjnego poświęconego zawichojskiej tradycji wypiekania szczodroków w Muzeum Okręgowym, w Sandomierzu. archiwum Muzeum Okręgowe Sandomierz
Czym są szczodroki? Kiedy obchodzono „szczodre dni”? W jakim celu „chodzono po szczodrokach”? Co mają z tym wspólnego kolędnicy? Na te i wiele innych pytań usłyszeli odpowiedź uczestnicy etnograficznego spotkania edukacyjnego poświęconego zawichojskiej tradycji wypiekania szczodroków w Muzeum Okręgowym w Sandomierzu. Spotkanie zorganizowano pod hasłem "Smaki dziedzictwa" w ramach tegorocznych Europejskich Dni Dziedzictwa.

Spotkanie etnograficzne poświęcone zwichojskiej tradycji wypiekania szczodroków, pieczywa obrzędowego związanego z obchodami szczodrych dni od Bożego Narodzenia do Święta Trzech Króli poprowadziła kustosz Kinga Kędziora-Palińska z Muzeum Okręgowego, autorka książki pt. "Miasto movie o tradycji- obrzędy, zwyczaje i tradycje ludowe w przestrzeni miejskiej Sandomierza, Zawichostu i Koprzywnicy". - Przed laty gospodynie wypiekały szczodroki z okazji Objawienia Pańskiego - Trzech Króli - tłumaczy Kinga Kędziora Palińska. - Święto było uroczystym zakończeniem okresu Bożego Narodzenia, choć zdarzało się, że w niektórych miejscowościach np. w Zawichoście wypiekano je już od drugiego dnia świąt, czyli 26 grudnia – św. Szczepana, kiedy to rozpoczynały się obchody kolędnicze. Szczodroki to małe drożdżowe rogaliki, którymi dzielono się z sąsiadami i składano sobie życzenia; wręczano je również dzieciom i kolędnikom odwiedzającym w tym okresie domostwo. Chodzenie po szczodrokach miało związek z głęboko pojętym znaczeniem rytuałów rocznego cyklu obrzędowego – jest materialnym przejawem dawnych ważnych treści tych zwyczajów: pozytywnego przesłania dzielenia się z innymi.

Mimo niesprzyjającej pogody chętnych do poznania tradycji wypiekania szczodroków nie zabrakło. - Jestem bardzo szczęśliwa, że mimo niesprzyjającej pogody tylu gości do nas przyjechało - powiedziała Kinga Kędziora Palińska. - Cieszy mnie ich zainteresowanie. Uważam, że podtrzymywanie tych regionalnych tradycji kulinarnych to świetny pomysł i zachęcam, aby promować to, co nasze, co lokalne, to co sandomierskie. No i zawichojskie.

Ten tradycyjny wypiek wpisany został na Listę Produktów Tradycyjnych Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Dopłaty do cen energii

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie