Ostre zarzuty ze strony posłów Lewicy. Chcą dymisji dyrektora Świętokrzyskiego Parku Narodowego

Lidia Cichocka
Konferencja na Świętym Krzyżu przed budynkiem muzeum Świętokrzyskiego Parku Narodowego Facebook/ Małgorzata Diana Marenin - strona oficjalna
Posłowie Lewicy Anita Sowińska i Andrzej Szejna pytają ministra Klimatu i Środowiska czy zamierza zdymisjonować dyrektora Świętokrzyskiego Parku Narodowego. Sprawującemu tę funkcję Janowi Reklewskiemu zarzucają brak kompetencji i działanie na szkodę Parku.

Posłowie zwołali konferencję na Świętym Krzyżu przed budynkiem muzeum Świętokrzyskiego Parku Narodowego, by poinformować o złożonej interpelacji. Wyliczają w niej zarzuty pod adresem dyrektora parku. Cytują wypowiedzi Jana Reklewskiego, który uzasadniając zgodę na wyłączenie z granic parku obszaru na szczycie Łyśca twierdził, że nie posiada on wartości przyrodniczych. Tę tezę obalili naukowcy zaproszeni przez Stowarzyszenie MOST, którzy przeprowadzili badania na Łyścu, wykazując obecność wielu cennych gatunków fauny i flory.

Pisaliśmy o tym: Unikalne, rzadkie, chronione – po badaniach Świętokrzyski Park jeszcze cenniejszy

Eksperci z Polskiej Akademii Nauk podkreślali, że stworzenie wewnątrz parku enklawy niepodlegającej rygorom ochronnym może stanowić dla niego duże zagrożenie, ponieważ może ona być przyczółkiem dla zawlekanych gatunków inwazyjnych, stanowić barierę dla przemieszczania się zwierząt albo – z powodu zwiększonej antropopresji – przyczynić się do degradacji przyrodniczej sąsiadujących terenów parku.

Powodem zmniejszenia powierzchni Świętokrzyskiego Parku Narodowego jest chęć przekazania zakonnikom budynków zarządzanych przez park oraz gruntu wokół nich. Przypomnijmy, że istniejący w tym miejscu klasztor został zlikwidowany na początku XIX wieku przez sam kościół, papieża Piusa VII, teren wraz z zabudowaniami sprzedano państwu. Dlatego komisja majątkowa decydująca o zwrocie dóbr kościelnych nie mogła zgodnie z prawem zwrócić zakonnikom tego, co do nich nie należało.

Politycy Prawa i Sprawiedliwości postanowili to zrobić a jedynym sposobem by przeprowadzić to legalnie jest wydzielenie tego terenu z parku narodowego. Kiedy wróci on w zarząd starostwa to ono będzie decydować o jego losie.

Ministerstwo zaproponowało też w ramach rekompensaty za utracony grunt dołączenie odległego o kilka kilometrów od granic parku lasu. Niestety, nie ma on takiej wartości jak teren na Łyścu.

Zdaniem przyrodników a także posłów Sowińskiej i Szejny, postępowanie dyrektora to działanie na szkodę parku.

Posłowie wyliczają także inne, ich zdaniem niekorzystne działania, na przykład ogłoszenie przetargu na dzierżawę działki z przeznaczeniem na farmę fotowoltaiczną. Na tej działce znajduje się rezerwat archeologiczny Rudki i Wojewódzki Konserwator Przyrody nie wydał zgody na budowę farmy solarnej, wszczął postępowanie kontrolne.

Kontrowersyjny jest też ogłoszony w tym roku zamiar wybudowania wieży na Łysicy.

Posłowie wyjaśniają: - Zwracamy się do Ministra Klimatu i Środowiska, bo to on powołuje i odwołuje dyrektora parku narodowego. Mamy uzasadnione obawy, że pan Jan Reklewski, sprawujący funkcję dyrektora Świętokrzyskiego Parku Narodowego, nie posiada właściwych kompetencji do sprawowania tego stanowiska i jego działania mogą przynieść szkodę zarządzanemu przez niego parkowi.

Przyrodnicy podkreślają, że działając zgodnie z prawem nie ma możliwości wyodrębnienia z parku terenu na Łyścu – jego wartość kulturowa i przyrodnicza nie została utracona.

Poprosiliśmy o komentarz Jana Reklewskiego. Poinformował, że ustosunkuje się do zarzutów w czwartek.

Grecja znosi kwarantannę, także dla Polaków

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

...Tej ziemi

Jakby mieli tam zrobić jakieś miejsca noclegowe dla pielgrzymów-turystów to ok.

Ale nie podoba mi się ta zgoda na wjazd samochodami pod pretekstem realizowania czynności kultu religijnego. A już parkowanie tuż obok ścian wzdłuż klasztoru to zakrawa na zbeszczeszczenie miejsca. Najczęściej to są ludzie z pobliskich wiosek, widać po rejestracjach i po ubraniach niedzielno-kościółkowych.Ten spacer od parkingu na Święty Krzyż powinien być elementem pielgrzymki do miejsca świętego.

A
Aj aj aj

Da klechom a klechy za 15 lat odsprzeda za wartość rynkowa i tak 1000 lat

Dodaj ogłoszenie