Po budowie węzła Żelazna w Kielcach. Trwa spór o 300 tysięcy

Bartłomiej Bitner
Freeimages.com
Trwa postępowanie w prokuraturze w związku z zapłatą firmie Mota-Engil nienależnych jej ponad 300 tysięcy złotych przez miasto Kielce za budowę węzła Żelazna. – Prokurator czeka na akta czterech spraw związanych z postępowaniem w tej sprawie. Jak się z nimi zapozna, podejmie decyzję o ewentualnym wszczęciu śledztwa – mówi Daniel Prokopowicz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Kielcach.

Sprawa dotyczy budowy węzła Żelazna, zakończonej kilka lat temu. Jej początek sięga zeszłego roku, kiedy Miejski Zarząd Dróg w Kielcach prowadził szczegółowe rozliczenia finansowe realizacji tej inwestycji z Polską Agencją Rozwoju Przedsiębiorczości, a więc instytucją, która zarządzała tym projektem. – Wykryliśmy nieprawidłowości. Z naszych wyliczeń okazało się, że zapłacono ponad 300 tysięcy złotych firmie Mota-Engil – wykonawcy inwestycji – za prace, które nie były wykonane. Chodzi tutaj o roboty związane z branżą elektryczną – mówi Jarosław Skrzydło, rzecznik prasowy Miejskiego Zarządu Dróg w Kielcach. Dodajmy, że rozliczeń tej inwestycji dokonywała wyłoniona w przetargu firma zewnętrzna, tak zwany inżynier kontraktu, którego zadaniem były między innymi bieżące rozliczenia poszczególnych części robót.

Gdy Miejski Zarząd Dróg dopatrzył się nieprawidłowości, skierował sprawę do prokuratury. Ta odmówiła jednak wszczęcia postępowania w tej sprawie. Miasto złożyło ją jednak w prokuraturze po raz drugi.

- Teraz badamy, czy pojawiły się nowe okoliczności, które uzasadniałyby wszczęcie śledztwa – mówi Daniel Prokopowicz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Kielcach. Jak dodaje, policja wykonała już zlecone przez prokuraturę czynności. – Świadkowie zostali przesłuchani. Przesłuchania te zawierają informacje o postępowaniach sądowych, które są istotne dla oceny całej sprawy. Potrzebne są jednak akta czterech spraw cywilnych, które mają związek z tym naszym postępowaniem. Prokurator wciąż na nie czeka. Jak się z nimi zapozna, podejmie decyzję o ewentualnym wszczęciu śledztwa lub też, jeżeli nie pojawią się nowe okoliczności, o pozostawieniu tej sprawy i odstąpieniu od śledztwa. Myślę, że najwcześniej w przyszłym tygodniu zapadnie decyzja, co dalej – podkreśla Daniel Prokopowicz.

Ponieważ cały czas wspomniana kwota nie została zwrócona Miejskiemu Zarządowi Dróg, instytucja ta wysłała firmie Mota-Engil ostatnie przedsądowe wezwanie zapłaty, czyli ponaglenie oddania pieniędzy. – Sprawa trafi do sądu. Najpierw zostanie przeprowadzona procedura ugodowa, jednak trudno wyrokować jak się zakończy. Czekamy na dalszy rozwój wydarzeń – mówi Jarosław Skrzydło.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

H
HT

Ciekawe jakie jest stanowisko ME w tej sprawie?

Dodaj ogłoszenie