Pod świętym Krzyżem ścięli głowę Matce Naturze! Kontrowersyjny happening obrońców Świętokrzyskiego Parku Narodowego (WIDEO, ZDJĘCIA)

Paulina Baran, Mateusz Bolechowski
Udostępnij:
W sobotę, 8 stycznia spod bramy Świętokrzyskiego Parku Narodowego w Hucie Szklanej wyruszył kondukt żałobny. Symboliczna Matka Natura ze związanymi rękami została poprowadzona na szafot. Kontrowersyjny happening miał charakter pokojowy, przygotowali go ekolodzy sprzeciwiający się wyłączeniu fragmentu Łyśca z granic Świętokrzyskiego Parku Narodowego.

W ramach protestu ścięli głowę Matce Naturze! Mocny happening pod Świętym Krzyżem

Sobotni happening miał charakter wydarzenia pokojowego, artystycznego i filozoficznego, zorganizowali go członkowie stowarzyszenia MOST, zaangażowani od dawna w obronę Łyśca (Świętego Krzyża) przed wyłączeniem ze Świętokrzyskiego Parku Narodowego. W przedstawieniu wzięło udział około 30 osób, w tym profesjonalne tancerki i muzycy związani z Kolektywem Sztuka w Ruchu – Wachlarze Bojowe oraz grupą śpiewaczą Staynia. Kondukt żałobny wyruszył o godzinie 12.30 spod bramy Świętokrzyskiego Parku Narodowego w Hucie Szklanej. Matka Natura ze związanymi rękami prowadzona była na symboliczny szafot, który stanął przed Muzeum Świętokrzyskiego Parku Narodowego na Łyścu. Tam została wygłoszona mowa, następnie głowa Matki Natury została ścięta.

Wszystko w ramach protestu

Od kilku lat trwa spór o szczyt Łyśca. Rząd, mając poparcie Świętokrzyskiego Parku Narodowego, zamierza wyciąć z terenu parku 1,3 hektara terenu, w tym część zabudowań klasztornych. Ma zostać przejęty przez zgromadzenie Oblatów, o co zabiega ono od dłuższego czasu. W zamian Świętokrzyski Park Narodowy ma otrzymać ponad 60 hektarów lasu kilka kilometrów od obecnych granic parku. Sprzeciwiają się temu przyrodnicy i naukowcy, między innymi Rada Naukowa ŚPN, Polska Akademia Nauk i Państwowa Rada Ochrony Przyrody. Zwolennicy oddania zakonnikom terenu mówią o "dziejowej sprawiedliwości", przeciwnicy podkreślają, że zgodnie z prawem nie można wyłączyć z terenu parku narodowego żadnego fragmentu, jeśli trwale nie utracił ona walorów przyrodniczych i kulturowych.

Niedawno na biurko premiera Mateusza Morawieckiego trafiło rozporządzenie zmieniające granice Świętokrzyskiego Parku Narodowego. Jeśli zostanie podpisane, na co wiele wskazuje, wejdzie w życie po 14 dniach.

Od początku konfliktu o utrzymanie parku w obecnych granicach zabiega kieleckie stowarzyszenie Most. Po wyczerpaniu drogi urzędowej, organizuje artystyczny heppening, mający zwrócić uwagę na wyłączenie szczytu Łyśca z granic parku narodowego.

- W ciągu ponad dwóch lat wykorzystaliśmy wszystkie dostępne sposoby przeciwstawienia się temu bezprawiu. Teraz chcemy użyć języka sztuki, poezji, filozofii i piękna - wyjaśniał Łukasz Misiuna ze stowarzyszenia Most.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Rosja niszczy ukraiński przemysł

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

R
Rafał
9 stycznia, 3:11, to jest słabe:

Są dwie sprawy: pierwsza to przekazanie budynku muzeum ŚPN dla klasztoru, a druga to wyłączenie 1,3h ze Świętokrzyskiego Parku Narodowego. Na marginesie to Watykan sprzedał budynki carowi (i to w ogóle było innego zakonu nie Oblatów), stąd tam było więzienie carskie i następnych. A że ten 1,3h na Świętym Krzyżu nagle stracił trwale wartości przyrodnicze i kulturowe to już kłamstwo w żywe oczy. Nawet myślę że to jest naruszenie prawa bo stan faktyczny jest oczywisty i to może mieć sądowe rozstrzygnięcie.

Załóżmy że władza chce się przypodobać i przekazuje budynek muzeum Oblatom, ale to nie ma konieczności wyłączać ze Świętokrzyskiego Parku Narodowego.

Należy się domyślać że to wyłączenie jest potrzebne żeby z muzeum zrobić (jeszcze dotacje !!!) hotel z sauną, jakuzzi i salami weselnymi bo to będzie robić piniądz. Będą się zjeżdżać bogaci z całej Polski i robić sobie ślub na Świętym Krzyżu i wesele w klasztorze i money, money,money....

Tadeusz za dotacje z naszych pieniędzy wydobywa wodę letnia i sprzedaje za piniądz ciepłowni która musi ją podgrzać gazem żeby była użyteczna. Co więcej Skarb Państwa musiał odkupić od Francuzów za chyba 1,3 mld ich całe aktywa w Polsce żeby potem jedna mała ciepłownia musiała podpisać umowę na kupno tej letniej wody.

Jakby tylko chcieli budynek bo zrobią tam schronisko, noclegi dla pielgrzymek itp to bym nie miał z tym problemu ale to wyłączenie z Parku Narodowego to nie godzi się, Ktoś na to patrzy z góry..........

9 stycznia, 17:56, Jakub Grudnik:

Nie godzi się w takim miejscu jakieś pogańskie spotkania organizować

Przyznaję rację , lewactwo precz od klasztoru !

J
Jakub Grudnik
9 stycznia, 3:11, to jest słabe:

Są dwie sprawy: pierwsza to przekazanie budynku muzeum ŚPN dla klasztoru, a druga to wyłączenie 1,3h ze Świętokrzyskiego Parku Narodowego. Na marginesie to Watykan sprzedał budynki carowi (i to w ogóle było innego zakonu nie Oblatów), stąd tam było więzienie carskie i następnych. A że ten 1,3h na Świętym Krzyżu nagle stracił trwale wartości przyrodnicze i kulturowe to już kłamstwo w żywe oczy. Nawet myślę że to jest naruszenie prawa bo stan faktyczny jest oczywisty i to może mieć sądowe rozstrzygnięcie.

Załóżmy że władza chce się przypodobać i przekazuje budynek muzeum Oblatom, ale to nie ma konieczności wyłączać ze Świętokrzyskiego Parku Narodowego.

Należy się domyślać że to wyłączenie jest potrzebne żeby z muzeum zrobić (jeszcze dotacje !!!) hotel z sauną, jakuzzi i salami weselnymi bo to będzie robić piniądz. Będą się zjeżdżać bogaci z całej Polski i robić sobie ślub na Świętym Krzyżu i wesele w klasztorze i money, money,money....

Tadeusz za dotacje z naszych pieniędzy wydobywa wodę letnia i sprzedaje za piniądz ciepłowni która musi ją podgrzać gazem żeby była użyteczna. Co więcej Skarb Państwa musiał odkupić od Francuzów za chyba 1,3 mld ich całe aktywa w Polsce żeby potem jedna mała ciepłownia musiała podpisać umowę na kupno tej letniej wody.

Jakby tylko chcieli budynek bo zrobią tam schronisko, noclegi dla pielgrzymek itp to bym nie miał z tym problemu ale to wyłączenie z Parku Narodowego to nie godzi się, Ktoś na to patrzy z góry..........

Nie godzi się w takim miejscu jakieś pogańskie spotkania organizować

J
Jakub Grudnik
Pod Świętym Krzyżem? Dobrze że nie przyszli z Posejdonem
G
Gość
9 stycznia, 14:26, Gość:

Tzw ekolodzy "nie zauważaja "

Tzw ekolodzy "nie zauważają" wyrębu tysięcy drzew pod ścieżki rowerowe

G
Gość
Tzw ekolodzy "nie zauważaja "
Przejdź na stronę główną Echo Dnia Świętokrzyskie
Dodaj ogłoszenie