Premiera płyty Maksyma Rzemińskiego. „Maximus” to perły muzyki filmowej

Anna Bilska
Kielczanin Maksym Rzemiński zaprasza do Filharmonii Świętokrzyskiej na premierę płyty "Maximus". Katarzyna Paskuda
W niedzielę, 14 października w Filharmonii Świętokrzyskiej w Kielcach zagra utalentowany pianista Maksym Rzemiński. Pochodzący z Kielc artysta opowiedział nam o nowym albumie, z którego utwory zabrzmią na tym wyjątkowym koncercie. Wydarzenie oprawią muzycy Radomskiej Orkiestry Kameralnej pod batutą Dawida Runtza.

Na tę chwilę czekało wielu słuchaczy. W końcu jest Twoja nowa płyta! Czy jest taka, jak zapowiadałeś przed rokiem? Album spełnia Twoje oczekiwania?

To nie jest do końca to, o czym wtedy rozmawialiśmy. Poproszono mnie, abym nie łączył muzyki filmowej z klasyką, ponieważ obawiano się, że wyjdzie z tego taki mały miszmasz. Przystałem na tę sugestię. Dlatego klasyczne utwory nagramy na wiosnę, wraz z Radomską Orkiestrą Kameralną i mam nadzieję, że również z dyrygentem Dawidem Runtzem.

Jakich utworów będzie można wysłuchać na płycie? Czy będą to, tak jak zapowiadałeś, polskie kompozycje?

W albumie znajduje się 20 utworów z muzyką filmową, ale nie tylko z polską. Trzy z nich to tak zwane bonusy, które wybrali sami słuchacze. Są to: Yiruma - „Kiss The Rain”, który nie był grany w żadnym filmie, „Le Onde” Ludovico Einaudiego, który nagrywa na lodowcach, a także utwór „Pierwsza” Korteza. Artysta prosił, aby moja interpretacja nie odbiegała zbytnio od oryginału. Tak też jest, bo właśnie w takiej formie osobiście mi się podoba. Pozostałe 17 utworów to perły muzyki filmowej. Zabrzmią najpiękniejsze utwory takich kompozytorów, jak: Hans Zimmer, Ennio Morricone, Max Richter, Ryūichi Sakamoto, Wojciech Kilar, Waldemar Kazanecki czy Krzysztof Komeda.

Nowe utwory usłyszymy w Filharmonii Świętokrzyskiej w Twoich rodzinnych Kielcach, ale wcześniej odbędzie się premiera w Sierpcu...

Premiera odbędzie się 5 października w Sierpcu, ponieważ właśnie w tam, w sali widowiskowej Hotelu Skansen Conference & Spa nagrywaliśmy utwory na płytę. Przy tej okazji dziękuję Magdalenie Mazurowskiej, za to, że uwierzyła w ten projekt. Dzięki jej gościnności z całą orkiestrą mogliśmy skupić się na tworzeniu. To piękne, spokojne miejsce, a dodatkowym, bardzo znaczącym atutem jest dobra akustyka.

Jesteś zadowolony z końcowego brzmienia? Czy efekt jest satysfakcjonujący?

Powiem szczerze - tak jak nigdy! Czuję się zdecydowanie lepiej z dużym muzycznym składem. Muszę też przyznać, że wraz z szesnastoma muzykami zgraliśmy się także prywatnie. Czas poświęcony na nagranie materiału był owocny, ale właściwie to jeszcze nie mogę uwierzyć, że ta płyta już jest! Na początku nie było gładko. Przy nagrywaniu pierwszego utworu ktoś rzucił hasło „O! Piosenki będziemy nagrywać”. Trochę mi to podcięło skrzydła, załamałem się. Poprosiłem o przerwę, muzycy wyszli. Żeby się uspokoić zacząłem grać „swoje” rzeczy, na przykład Chopina... Osoba, która mówiła wcześniej o „piosenkach”, zwróciła się do mnie i powiedziała, że jestem stworzony do muzyki klasycznej. Ta opinia powstała jeszcze, zanim usłyszała muzykę filmową. A kiedy to już się stało, została do końca nagrań. To było dla mnie budujące. Początek tej znajomości nie był obiecujący, ale mimo bezpodstawnej krytyki posłuchałem uwag, sugestii, co myślę wyszło na dobre. Pierwszego dnia nagraliśmy dziewięć utworów, chociaż planowaliśmy tylko sześć.

A jakie są Twoje osobiste odczucia co do muzyki filmowej? Nie czujesz, że robisz coś wbrew sobie?

Absolutnie! Muzyka filmowa jest dla ludzi. Oczywiście do klasyki jest mi bliżej, ale filmowa jest nieprawdopodobna. Pomyślmy tylko, jak wyglądałyby niektóre filmy bez muzyki. Na przykład „Ojciec chrzestny”. Tutaj nawet Al Pacino czy Robert De Niro nie pomogą. Jest przecież wiele produkcji filmowych, w których nagrodzono tylko muzykę. Zawsze uważałem, że muzyka filmowa, nierozerwalnie związana z obrazem, pisana na życzenie reżysera, staje się czasem osobną sferą sztuki. Piękno linii melodycznych, wysnutych z marzeń i tęsknot, przeplatanych ze sobą i nakładających się jedna na drugą, głębia struktur harmonicznych, wprowadzają niekiedy słuchacza w świat nierealny, irracjonalny, świat złudzeń, marzeń... Nie mogłem im się oprzeć, dlatego właśnie tej muzyce poświęcam już drugi krążek.

Gdzie będzie można zdobyć płytę „Maximus”?

Pierwszą płytę dopiero w Sierpcu. To z jednej strony ukłon w stronę ludzi, którzy bezinteresownie zdecydowali się nas wesprzeć. Dopiero później płyta trafi do salonów Empik. Oczywiście będzie można ją nabyć także na koncertach, także tym w Kielcach, 14 października. Tego dnia w Filharmonii Świętokrzyskiej zagramy z Radomską Orkiestrą Kameralną pod batutą Dawida Runtza, wszystkie utwory z płyty „Maximus”. Jeszcze nie wiem, w jakiej kolejności, bo to zależy od weny, ale publiczność na pewno będzie miała okazję posłuchać wszystkich 20 utworów, czyli całego albumu. Serdecznie zapraszamy wraz z orkiestrą i Dawidem Runtzem!

Premiera „Maximusa”

Na początku października odbędą się dwa koncerty promujące nowy album. Pierwszy z nich już w piątek, 5 października o godzinie 19 sala widowiskowa Hotelu Skansen Conference&Spa w Sierpcu (województwo mazowieckie). Bilety w cenie 60 złotych w hotelu.

Kolejny koncert odbędzie się w niedzielę, 14 października o godzinie 19 w Filharmonii Świętokrzyskiej w Kielcach. Bilety w cenie 50 złotych do nabycia w kasie Filharmonii Świętokrzyskiej: [email protected], telefon 41-368-05-01 lub 41-365-54-83. Organizator: Agencja Koncertowa Ewa K., tel. 604-529-740. W obu koncertach Maksym Rzemiński zagra wraz Radomską Orkiestrą Kameralną pod batutą Dawida Runtza.

Maksym Rzemiński

Pianista pochodzący z Kielc. Ukończył Szkołę Muzyczną I i II stopnia w Kielcach. Jest absolwentem Akademii Muzycznej w Krakowie, laureatem konkursów krajowych i międzynarodowych, między innymi Konkursu Chopinowskiego w Getyndze w Niemczech. Artysta dużo koncertuje w kraju i za granicą. W grudniu ubiegłego roku został wyróżniony przez ministra kultury odznaczeniem „Zasłużony dla Kultury Polskiej”. Jest wielokrotnym stypendystą dla wybitnie uzdolnionych (Fundacja Sapere Aude). W młodości był pięciokrotnym stypendystą Na Rzecz Sztuki Dziecka. Już jako 10-latek wystąpił z orkiestrą symfoniczną, wykonując koncert fortepianowy Wolfganga Amadeusza Mozarta. Jego solowa płyta Inception z muzyką filmową została wydana przez firmę fonograficzną DUX pod patronatem Radia RMF CLASSIC. 5 października premiera kolejnego albumu z muzyką filmową „Maximus”.

Premiera płyty Maksyma Rzemińskiego. „Maximus” to perły muzyki filmowej
Katarzyna Paskuda

POLECAMY RÓWNIEŻ:




Przygotowanie grzybów - krok po kroku - do spożycia, suszenia, mrożenia, marynowania




Praca marzeń, czyli TOP 10 wyjątkowych stanowisk pracy





TOP 10 polskich przysmaków w zagranicznym wydaniu






Oglądasz KUCHENNE REWOLUCJE? Oto QUIZ dla ciebie





Muszka owocówka. 10 sposobów jak się jej pozbyć z kuchni





Najdziwniejsze pytania w "Milionerach" [QUIZ]




Wideo

Materiał oryginalny: Premiera płyty Maksyma Rzemińskiego. „Maximus” to perły muzyki filmowej - Echo Dnia Świętokrzyskie

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie