Protest wobec powtarzających się problemów z wodą w Piekoszowie [WIDEO, zdjęcia]

(imo)
Aleksander Piekarski
Udostępnij:
- Nasze dzieci chorują, a wy nic z tym nie robicie - mówili wzburzeni mieszkańcy Piekoszowa w kierunku władz gminy. - Myślę, że nie piją Państwo tak złej wody - odpowiadał wójt.

W gminie Piekoszów znów problemy z wodą. Tym razem na jej jakość skarżą się korzystający z wodociągu Piekoszów II, z którego woda jest od poniedziałku, 13 sierpnia, niezdatna do spożycia przez ludzi. Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny wykrył zanieczyszczenie bakteriami grupy coli. Woda do badań została pobrana 8 sierpnia z budynku Zakładu Usług Komunalnych w Piekoszowie.

To nie pierwszy raz w tym roku, gdy mieszkańcy korzystający z ujęcia Piekoszów II, nie mogą z niej korzystać - woda niezdatna do użytku była także w czerwcu.

W czwartek przed Urzędem Gminy w Piekoszowie zgromadziło się około 30 osób, które podniosło protest wobec powtarzających się problemów z wodą. Mieszkańcy przyszli z transparentem „Czysta woda i powietrze”, domagając się rozwiązania sprawy. - Z nieczystej wody z dodatkiem E.coli korzystamy już od czerwca. Przywożą nam po dwie buteleczki wody, które muszą nam wystarczyć. Wójt dostaje trzy razy tyle - wiem, bo mieszka na naszym osiedlu. Można powiedzieć, że bakteria cały czas znajduje się w wodzie z małymi przerwami, gdy przeprowadza się badanie wody. Wtedy jest chlorowana, ale to żadne rozwiązanie na dłuższą metę - mówiła w imieniu zgromadzonych Wiesława Ciok. - Najgorsze, że woda jest skażona, a my się dowiadujemy o tym po kilku dniach. W czerwcu, z kim bym nie rozmawiała na naszym osiedlu, to każdy miał problemy żołądkowe - wymioty, biegunki. Następnego dnia co się okazało? Komunikat o E.coli. Nie chcemy być zatruwani - dodała.

Na proteście pojawili się wójt Zbigniew Piątek, a także Zbigniew Krakowiak, prezes Zakładu Usług Komunalnych w Piekoszowie, do których mieszkańcy mieli mnóstwo pretensji. - Nie dba pan w ogóle o mieszkańców, nie mamy żadnego wsparcia. Były protesty przeciwko biogazowni, teraz truje nas pan wodą, ile można? Żeby żyć, trzeba mieć wodę i powietrze - mówili.

- Skażenia wody zdarzają się, ale nie nagminnie. Nie występują one na ujęciach, lecz w miejscach punktu poboru wody. Oznacza to, że woda może być skażona w tym konkretnym miejscu, nie zaś w obrębie całego ujęcia. Procedury są jednak takie, że należy podnieść alarm na całym terenie i tak też robimy. Myślę, że Państwo nie piją tak złej wody - tłumaczył wójt.

Argumenty te nie przekonywały mieszkańców. - Ale o czym pan mówi, jak moje dzieci ciągle chorują, mają biegunki. U córki stwierdzono bakteryjne zapalenie płuc wywołane bakterią E.coli. Kiedy ten koszmar się skończy? - mówiła jedna z protestujących.

- Nie jest tak, że urząd nic nie robi, żeby temu zapobiec. Pracujemy nad rozwiązaniem, które powinno położyć kres tym problemom. Interweniujemy także na bieżąco - przyznał włodarz. Szczegóły przybliżył Zbigniew Krakowiak. - Tego samego dnia, kiedy pojawiła się informacja o skażeniu wody w zakładzie, pobraliśmy próbki bezpośrednio ze studni. Woda okazała się czysta. Mieszkańcy muszą jednak wiedzieć, że w momencie pobierania próbki nie mamy wyników od razu, lecz dopiero po kilku dniach. Gdy otrzymaliśmy informację o skażeniu, natychmiast poinformowaliśmy sanepid i mieszkańców, uruchomiliśmy dostawy wody - mówił prezes. - W ciągu roku woda badana jest przez nas pięć razy, przez sanepid kolejne 5, więc średnio co 4-5 tygodni. Monitorujemy jej stan na bieżąco. Nie ukrywam, że mamy problemy na tym ujęciu wody, dlatego chcemy zrobić z tym porządek. W lutym zleciłem projektowanie łącznika na ulicy Jarzębinowej - między Podzamczem Piekoszowskim a Piekoszowem w ten sposób, aby doprowadzić do Piekoszowa wodę z ujęcia Górki Szczukowskie. Tam woda jest dobra i czysta. Dzięki tej inwestycji będziemy mogli odciąć ujęcie Piekoszów II. Mam nadzieję, że stanie się to jeszcze w tym roku. Projekt jest gotowy, czekamy tylko na pozwolenie na budowę - dodaje prezes.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
gosc

nasz prezes zuk ucieka z tonącego okretu- szykuje sie na wójta we Mniowie.

Artykuł nizej

n
nie kolarz

ale za to mamy co i rusz festyny, przed nami kolejny. I wójt "jeździ na gospodarskie wizyty". Bareja to pikus przy nich. A ten nowy prezes ucieka niczym szczur z tonącego okrętu- liczy ze w Mniowie go na wójta wybiorą.

m
mieszkanka

szkoda gadać, znowu skażona woda, znowu problemy, czemu tylko w naszej gminie są takie cuda? nie dość, że śmierdzi z biogazowni, to jeszcze co chwila skażona woda... to jest nieodpowiedzialne!

M
Mieszkaniec
Jako mieszkaniec Piekoszowa uwierzę jak zobacze, nie rzucajcie kiełbasy wyborczej że będziecie coś robić, dlaczego nie wcześniej? Tylko jak 2 miesiące do wyborów? Mam tego dosyć!
Więcej informacji na stronie głównej Echo Dnia Świętokrzyskie
Dodaj ogłoszenie