sportowy24
    Regionalny Puchar Polski. Każdy będzie mógł zostać...

    Regionalny Puchar Polski. Każdy będzie mógł zostać Jadowniczanką

    Paweł Kotwica

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Regionalny Puchar Polski. Każdy będzie mógł zostać Jadowniczanką
    1/73
    przejdź do galerii

    ©Aleksander Piekarski

    - Teraz przyjazd Legii czy Lecha do takich małych miejscowości też byłby rarytasem. Może w Pucharze Polski urodzi się jakaś nowa Jadowniczanka, jak ta z lat 80 – mówi Andrzej Więcek, trener występującego w Regionalnym Pucharze Polski Spartakusa Aureus z podkieleckich Daleszyc.
    W meczu 1/8 świętokrzyskiego Regionalnego Pucharu Polski, zagrały ze sobą dwa kluby z podkieleckich miejscowości, występująca w czwartej lidze Lubrzanka Kajetanów i trzecioligowy Spartakus Aureus. Lubrzanka to klub założony w 1999 roku przez Zenobiusza Foksa i Zdzisława Doropowicza. Ten pierwszy przez kilka lat grał w swoim zespole. Trenerami drużyny byli między innymi piłkarze znani z boisk ekstraklasy, Krzysztof Stocki, Jarosław Mosiołek, Paweł Kozak i Krzysztof Sobieraj.

    Zobacz galerię

    Foks, teraz wiceprezes klubu i jego główny sponsor, wraz ze swoimi braćmi, Grzegorzem i Bogdanem, również udzielającymi się w klubie, jest właścicielem fermy drobiu, ubojni i hurtowni. Dwie ostatnie stoją obok boiska Lubrzanki, które z tej racji nazywane jest pieszczotliwie Chicken Areną. Największym sukcesem klubu był awans do trzeciej ligi w 2008 roku.

    Grającym trenerem Lubrzanki jest 43-letni Dariusz Kozubek, legenda Korony Kielce. Jego bramka zdobyta w 2005 roku w meczu z GKS Bełchatów zadecydowała o pierwszym awansie Żółto-Czerwonych do ekstraklasy. Kozubek przez trzy sezony był trenerem Spartakusa, zna wszystkich jego aktualnych piłkarzy, dlatego mecz przeciwko drużynie z Daleszyc był dla niego wyjątkowym wydarzeniem. – Serce mocniej zabiło. Mamy wąską kadrę, priorytetem jest dla nas liga, ale gdy się gra z zespołem z wyższej ligi, zawsze wyzwala to dodatkową ambicję – mówił Kozubek.

    Spartakus Daleszyce to klub z blisko 50-letnią historią. Zaczynał w klasie C, potem powoli awansował, aby w 1998 roku znaleźć się w trzeciej lidze. Wrócił do niej w 2015 roku. W klubie grali i pracowali między innymi Cezary Ruszkowski, Marek Gołąbek, Arkadiusz Bilski. Dodatkową atrakcją boiska w Daleszycach jest sąsiedztwo cmentarza.

    Szkoleniowcem Spartakusa Aureus jest Andrzej Więcek, starszy od Kozubka o jedno piłkarskie pokolenie. Więcek grał w latach 80. w konkurencyjnym dla Korony klubie milicyjnym, Błękitnych. Przez kilka ostatnich sezonów Więcek i Kozubek współpracowali ze sobą w Spartakusie.

    Mecz w ostatniej chwili przeniesiono z Kajetanowa do odległego o 30 kilometrów Bodzentyna. Boisko Lubrzanki po opadach nie nadawało się bowiem do gry.

    - Nie wiem, komu mam kibicować. W obu drużynach grają piłkarze, którzy kiedyś grali w naszej Łysicy Bodzentyn. W Lubrzance Darek Kozubek, a kierownikiem drużyny w Spartakusie jest Marek Gołąbek – mówi pani Marta, pielęgniarka zabezpieczająca obsługę medyczną meczu.

    Jest on rozgrywany na neutralnym boisku, dlatego kibiców jest niewielu, może trzydziestu. Od drugiej połowy pojedynek ma dodatkowych kibiców – zza płotu oglądają go strażacy, którzy wrócili z akcji gaszenia pobliskich łąk. Za chwilę pojawia się niecodzienny obserwator – nad boiskiem położonym u stóp Łysogór zaczyna krążyć pierwszy wiosenny bocian.

    Bramka, jak się okazuje decydująca o wyniku meczu, pada w 20 minucie. Po błędzie obrońców Lubrzanki zdobywa ją Kamil Blicharski. Poza tym emocji w pierwszej połowie nie ma za wiele, najgoręcej robi się w końcówce, gdy bramkarz Spartakusa zderza się z napastnikiem rywali. Sędzia nie dyktuje karnego, co wywołuje furię na ławce Lubrzanki. Nie przebierających w słowach z trudem uspokaja sędzia asystent. – Jakby to było na ekstraklasie, to by ze trzy czerwone dostali – komentuje miejscowy kibic.

    W drugiej połowie ambitnie grający czwartoligowiec atakuje częściej, w końcówce meczu wręcz zamyka trzecioligowca na jego połowie. Poza strzałem w boczną siatkę i kilku zablokowanych przez obrońców uderzeniach, większych efektów nie ma. Do następnej rundy awansuje faworyt.

    - Zagraliśmy dzisiaj w mocno rezerwowym składzie, dałem pograć tym chłopcom, którzy w lidze rzadko pojawiają się na boisku. Ale gratuluję Lubrzance, że się nam postawiła – mówi trener Więcek.

    Od przyszłego sezonu Polski Związek Piłki Nożnej zamierza zmienić formułę rozgrywania Pucharu Polski. Dzięki temu małe kluby z niższych lig będą miały większą szansę zagrać z drużynami Lotto Ekstraklasy.

    – To ciekawy pomysł. Taka formuła obowiązywała w latach 80, kiedy grałem w Błękitnych. Pamiętam taki mały klubik, który nas wyeliminował, Jadowniczankę Jadowniki… - przypomina sobie Więcek.

    W sezonie 1984/85 występująca tarnowskiej w klasie okręgowej Jadowniczanka była rewelacją rozgrywek, eliminowała kluby z trzeciej i drugiej ligi: Wisłokę Dębica, Górnika Knurów, po karnych Błękitnych Kielce, a zatrzymała się dopiero na ekstraklasowym Widzewie Łódź, z Dariuszem Dziekanowskim i Włodzimierzem Smolarkiem w składzie, przegrywając 1:7. Widzew zdobył wtedy Puchar Polski.

    – W tej nowej formule takich Jadowniczanek może być więcej. Pamiętam też mecz z lat 9., gdy do Bucovii z Bukowej koło Włoszczowy przyjechała Legia. Na maleńkim stadionie było chyba z dwa tysiące ludzi. Teraz przyjazd Legii czy Lecha do takich miejscowości też byłby rarytasem – dodaje Więcek.

    REGIONALNY PUCHAR POLSKI w SPORTOWY24.PL

    Wszystko o Regionalnym Pucharze Polski - newsy, ciekawostki, wyniki i tabele!

    MAGAZYN SPORTOWY 24

    Czytaj treści premium w Echu Dnia Plus Świętokrzyskim

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Terminarz regionalny PP

    Herb godpodarza Herb gościa
    Brak danych
    Więcej

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Polecamy

    Przedszkole Leśna Kraina – zdobywca 3 miejsca w powiecie w plebiscycie

    Przedszkole Leśna Kraina – zdobywca 3 miejsca w powiecie w plebiscycie "Przedszkole na Medal"

    Bale gimnazjalistów i ośmoklasistów

    Bale gimnazjalistów i ośmoklasistów