Święty Krzyż. Miejsce magiczne. Warto odkryć je na nowo. Sprawdź dlaczego

Dorota Klusek
Tu, w oddaleniu od miasta i wsi jest okazja, by zatrzymać się i w pełni cieszyć się Bożym Narodzeniem, w jego duchowym i rodzinnym wymiarze.

Klasztor, wzniesiony z kamienia przez króla Bolesława Wielkiego, pierwszego króla Polski, w którym drzewa Krzyża Pańskiego znaczna znajduje się cząstka niosąca ludziom dobrodziejstwa, tu pozostawiona przez świętego Emeryka, syna świętego Stefana, króla Węgier, za zleceniem anioła w widzeniu - tak o Łysej Górze w XV wieku w swoich „Rocznikach, czyli kronikach sławnego Królestwa Polskiego” pisał polski historyk, kronikarz, Jan Długosz. W XVI wieku poeta Jan Kochanowski głosił: „O piękne miejsce i między inszemi/Sławniejsze, które widzim w polskiej ziemi (...) gdzie zbawienia depozyt złożony”.

Święty Krzyż od stuleci miał swoje miejsce w literaturze polskiej, tak jak pełnił ważną rolę w świadomości ludzi. Przez ponad tysiąc lat istnienia historia odcisnęła na tym sanktuarium swoje piętno, ale mimo to przetrwało do dzisiaj i stanowi cel coraz liczniejszych pielgrzymek.

- Jako kustosze tego miejsca zauważamy, że jest ono na nowo odkrywane nie tylko przez mieszkańców regionu świętokrzyskiego - mówi ojciec Dariusz Malajka, rektor Bazyliki Mniejszej pod wezwaniem Trójcy Świętej na Świętym Krzyżu. - Czasami, między innymi w krużgankach, spotykamy ludzi w wieku 60+, którzy wspominają, że byli tutaj, jak mieli kilkanaście lat, jak byli w szkole średniej, albo na studiach. Dziś Święty Krzyż odżywa, odżywa ruch pielgrzymkowy, sanktuaryjny. Widzimy to, kiedy celebrujemy uroczystości chociażby w Święta Narodzenia Pańskiego. Zauważamy wówczas, jak dla wielu osób Święty Krzyż jest ważny. Słyszmy, że nie wyobrażają sobie tego wyjątkowego czasu bez wizyty na Świętym Krzyżu, bez przeżywania liturgii w tym właśnie miejscu.

Jedyna taka msza w roku

Szczególnym nabożeństwem jest pasterka.

- Święty Krzyż znajduje się w pewnym oddaleniu od miast, a także od mniejszych miejscowości, w środku puszczy jodłowej, a więc samo umiejscowienia sanktuarium jest charakterystyczne i wielu młodych ludzi przybywając na pasterkę, którą sprawujemy o północy, przybywa tutaj pieszo, pokonując te dwa kilometry czy to od strony Huty Nowej, czy od Nowej Słupi, czy od Bartoszowin. Przychodzą w licznych grupach. A zauważamy, że pasterka w jakiś sposób przyciąga właśnie młode osoby. To dla nas wielka radość. Ich obecność w gronie wiernych powoduje, że przeżywanie tej uroczystej mszy jest szczególne. Sprzyja temu też oprawa liturgii, przygotowana przez naszych nowicjuszy, ale też przez muzyków z Filharmonii Świętokrzyskiej, na czele z naszym organistą, panem Mirosławem Rubakiem - podkreśla ojciec Malajka.

W zbliżające się świąteczne dni msze święte będą się odbywały w takich godzinach, jak w zwykłe niedziele, czyli o 8, 9.30, 11.30 i 15.

W tym czasie warto odwiedzić Święty Krzyż - serce Gór Świętokrzyskich, by w pełni poczuć klimat Bożego Narodzenia. Odświętnego charakteru nabrały surowe na co dzień wnętrza bazyliki. Pojawiły się nie tylko świąteczne drzewka, ale też w głównej części kościoła stanęła wyjątkowa szopka. Od lat nad jej wyglądem pracuje dyrektor Kieleckiego Centrum Kultury, Magdalena Kusztal, wraz ze swoją załogą. W tym roku stajenka ukryta jest w staropolskim, szlacheckim dworku. - Miejsce jest symboliczne, bo przecież wierzymy, że Jezus narodził się wszędzie - zauważa Magdalena Kusztal.

Nie jest to jedyna szopka. Po raz trzeci, ale przed świątynią, powstała żywa szopka. - Tym, który w szczególny sposób angażuje się i pomaga nam w jej przygotowaniu jest pan Jan Bzymek z Dębniaka (gmina Nowa Słupia). Organizuje, a czasami też zakupuje i zwozi nowe okazy zwierząt. Ta szopka jest symbolicznym nawiązaniem do tego, co Pan Jezus przeżywał dwa tysiące lat temu, kiedy rodził się, stał się człowiekiem. Wtedy też wokół niego były zwierzęta - wyjaśnia ojciec Dariusz Malajka. - Tradycyjnie w naszej stajence znajdą się figurki Dzieciątka Jezus, Matki Najświętszej, Józefa. Będzie tam też można usłyszeć kolędy.

Tajemnica Bożego Narodzenia

Żywa szopka będzie czynna od piątku, 22 grudnia, do soboty, 6 stycznia. W poprzednich latach cieszyła się bardzo dużym zainteresowaniem, zwłaszcza wśród najmłodszych, którzy czasami właśnie tu, po raz pierwszy mają okazję zobaczyć kucyka, kurę czy gęś.

Nie będzie to jedyna niespodzianka dla najmłodszych.

- Wielkim bogactwem dla Świętego Krzyża jest obecność nowicjuszy, którzy przygotowują się do życia zakonnego, do złożenia pierwszej profesji zakonnej. Co roku wspólnota nowicjuszy urządza jasełka, które wśród pielgrzymów, turystów cieszą się bardzo dużym powodzeniem - zauważa ojciec Dariusz Malajka.

To nie tylko pewna historia opowiedziana w ciekawej, często zabawnej formie. - Nowicjusze przez te przedstawienia przybliżają, przede wszystkim dzieciom, tajemnicę Narodzenia Pańskiego, ale także to wszystko, co się wiąże z przyjściem Chrystusa na ziemię: miłość, przebaczenie, postawy, których może na co dzień nam brakuje - przyznaje rektor. - Także w tym roku pragniemy zaprosić wszystkich na jasełka - zachęca.

Prapremiera spektaklu odbędzie się w wigilię, 24 grudnia, o godzinie 23, godzinę przed pasterką. Będzie go można zobaczyć także w Drugi Dzień Świąt Bożego Narodzenia - we wtorek, 26 grudnia, w Nowy Rok - poniedziałek, 1 stycznia i w niedzielę, 7 stycznia po mszach świętych o godzinie 15.

Okazja, by podzielić się dobrem

Boże Narodzenie to czas radości, ale też dni, kiedy mocniej myślimy o innych, zwłaszcza tych potrzebujących. Tradycją już się stało, że na początku roku na Świętym Krzyżu odbywa się koncert charytatywny. Nie inaczej będzie tym razem. - Takim wyjątkowym momentem w tym okresie Narodzenia Pańskiego niewątpliwie będzie dzień 6 stycznia, Święto Trzech Króli, uroczystość Objawienia Pańskiego. Od kilku lat staramy się, żeby to popołudnie było przeżywane w duchu miłosierdzia. Poprzez tegoroczny koncert chcemy wesprzeć rodzinę, która doświadczyła cierpienia, w pożarze straciła wszystko, co przez całe życie zdobyła - podkreśla

Charytatywny Koncert Kolęd rozpocznie się o godzinie 17. Wystąpią artyści z Kielc, lokalne zespoły, ale także goście z Polski. Gwiazdą będzie Marek Piekarczyk - lider zespołu TSA, jeden z trenerów show „The Voice of Poland”. Muzyk po raz kolejny powróci na Święty Krzyż.

Sanktuarium na Świętym Krzyżu

Data założenia klasztoru benedyktynów na Łysej Górze nie jest znana. Tradycja benedyktyńska utrwalona przez opata Katarzynkę w monografii Powiesi Rzeczy Istej, a powtórzona przez Długosza w Dziejach Polski, przypisuje fundacje Bolesławowi Chrobremu w 1006 roku. Benedyktyni przebywali tu aż do roku 1922 roku. Od 1936 roku pieczę nad Świętym Krzyżem sprawują Misjonarze Oblaci Maryi Niepokalanej. Przez wieki tutejsza świątynia była miejscem kultu i pielgrzymek, choć mieściło się tu także więzienie. W 2013 roku kościół Trójcy Święty został podniesiony do rangi bazyliki mniejszej.

Ojciec Dariusz Malajka, rektor Bazyliki Mniejszej na Świętym Krzyżu:

- W imieniu całej wspólnoty Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej, kustoszy świętokrzyskiego sanktuarium, chcemy zaprosić tu wszystkich pielgrzymów, nie tylko ze świętokrzyskiej ziemi, ale tych, którzy mają taką potrzebę serca. Przybywajcie tu, do tego najstarszego sanktuarium, żeby przeżyć te wyjątkowe, rodzinne święta, pełne miłości, pokoju i radości.

MĘŻCZYŹNI NOSZĄCY TO IMIĘ SĄ NAJWIERNIEJSI [zobacz listę]

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

ś
śladkowianin

Święty Krzyż, to miejsce, w którym człowiek odnosi wrażenie, że znalazł się zdecydowanie bliżej Boga. Po raz przybyłem tutaj w wieku kilkunastu lat. Klasztor uczynił na mnie ogromne, niezapomniane do dziś wrażenie. Od tamtej pory minęło ponad czterdzieści lat, a ja ciągniony wewnętrzną siła staram się być tutaj przynajmniej raz w roku.

Ilekroć wchodzę w krużganki, niewytłumaczalne wzruszenie ściska mnie w piersiach, a w oczach pojawiają się łzy.

Ta cisza. Ten spokój. Ten gwar codziennego życia, pozostawiony tam w dole, u stóp Łyśćca, wywiera na mnie zbawienny wpływ i daje siły do dalszego życia.

Szczęść Boże wszystkim przez cały zbliżający się, wielkimi krokami, Nowy Rok.

Dzięki Ci Panie Boże za Święty Krzyż.

g
gotard

Cóż - to również prastary ośrodek kultu Słowian - naszych przodków, zwanych Poganami. Wielka szkoda, że katakumby w podziemiach nadal zalane wodą. Może kiedyś zostaną udostępnione do zwiedzania. Wszak spoczywają tam ponoć prochy słowiańskich królów ...

Dodaj ogłoszenie