Uchodźcy opuszczają region świętokrzyski. Wielu z nich wraca na Ukrainę. Zobaczcie film

Paula Goszczyńska
Paula Goszczyńska

Wideo

Udostępnij:
Uchodźcy z Ukrainy powoli opuszczają województwo świętokrzyskie. Wielu z nich wraca do swojego kraju, który mimo, że nadal objęty wojną, jest najbliższy ich sercu. Wracają do rodziny oraz swoich domów. Widać to zarówno po malejącej liczbie ukraińskich uczniów w naszych szkołach, jak i po zajętych miejscach w ośrodkach wypoczynkowych, gdzie uchodźcy przebywali od kilku miesięcy.

Uchodźcy opuszczają region świętokrzyski. Wielu z nich wraca na Ukrainę

To, że Ukraińcy wracają do siebie potwierdza wicewojewoda świętokrzyski Rafał Nowak. - Faktycznie obserwujemy to na podstawie liczby zajętych miejsc w tych ośrodkach, które prowadzi Świętokrzyski Urząd Wojewódzki. Widzimy, że z tygodnia na tydzień obywateli Ukrainy jest tam coraz mniej – mówi Rafał Nowak.

Dodaje, że wraz z pojawieniem się miejsc w remizach strażackich, część Ukraińców również tam przebywa. - Trudno stwierdzić za to, jak wygląda sytuacja w prywatnych domach, bo przypomnijmy, że wielu mieszkańców przyjęło uchodźców do swoich domów. Ale myślę, że w większych miejscowościach również tendencję spadkową będzie można łatwo zauważyć – dodaje wicewojewoda.

To, że Ukraińcy wracają do swojego kraju potwierdzono także podczas trwania egzaminu ósmoklasisty. - Początkowo zgłoszono do nas 118 osób z Ukrainy, które miały pisać egzamin. Przez ostatnie dni docierały do nas jednak informacje o kolejnych osobach wypisywanych z egzaminu z wyjaśnieniem, że opuszczają terytorium Rzeczypospolitej – wyjaśniał dyrektor Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej w Łodzi, Marek Szymański.

Informacje o młodych obywatelach Ukrainy wypisywanych ze szkół z powodu powrotu do ojczyzny wpływają też do Świętokrzyskiego Kuratorium Oświaty. - Wczoraj jeden z dyrektorów zgłosił nam, że część uczniów opuszcza polskie szkoły z uwagi na to, że rodzice wracają do pracy w Ukrainie - wyjaśnia świętokrzyska wicekurator oświaty, Katarzyna Nowacka i dodaje, że część rodziców z Ukrainy pracowało w Polsce zdalnie, a teraz planuje wrócić do stacjonarnego trybu pracy w swojej ojczyźnie.

Przypomnijmy, że kilkuset Ukraińców przebywało w ośrodkach wypoczynkowych w Sielpi. Jak to wygląda obecnie? Grzegorz Ciura, właściciel ośrodka Łucznik, podkreśla, że uchodźców zostało już niewielu. - Wcześniej mieliśmy około 360 osób, teraz zostało zaledwie 80-kilka. Fakt, że była przeprowadzona relokacja i część została przeniesiona do innych powiatów, inni też wyjechali do pracy w innych miejscowościach, ale wielu z nich postanowiło wrócić do Ukrainy. Jasno mówili, że tylko ze swoim krajem wiążą swoją przyszłość. Mają domy, ogródki i pola. Chcą je zasiać, żeby nic się nie zmarnowało – wyjaśnia pan Grzegorz.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Echo Dnia Świętokrzyskie
Dodaj ogłoszenie