Uciekał motorem przez cztery miejscowości. "Zaliczył" siedem wykroczeń. Sąd zakazał mu prowadzić przez dwa lata, ale wyrok będzie do powtórki

Monika WOJNIAK
Uciekał policjantom na motorze, pędząc przez kolejne miejscowości - sąd pierwszej instancji uznał, że teraz przez dwa lata nie powinien w ogóle wsiadać za kierownicę.

Mowa o 29-latku, którego policjanci próbowali zatrzymać do kontroli pod koniec czerwca w gminie Chmielnik. Yamaha, którą kierował, wyprzedzała nieoznakowany radiowóz kieleckiej drogówki na skrzyżowaniu. Policjanci dali więc sygnał motocykliście, żeby się zatrzymał. - Ale on zaczął uciekać - opowiadają funkcjonariusze. - Uciekając, wyprzedzał inne pojazdy na oznaczonych zakrętach, co jest zakazane. I przede wszystkim przekraczał dozwoloną prędkość. Do Piotrkowic wjechał na przykład mając na liczniku 144 kilometry na godzinę zamiast 50!

NA BLOKADZIE

Pościg trwał przez cztery miejscowości. - Motocyklista zatrzymał się dopiero wtedy, gdy wezwany na pomoc inny radiowóz zablokował mu drogę - relacjonuje Krzysztof Obarski, naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Kielcach. - Motocykl nie miał aktualnych badań technicznych, a kierowca nie posiadał przy sobie prawa jazdy ani polisy ubezpieczenia OC. Do yamahy przyczepiona była tablica rejestracyjna od… ciągnika. A oryginalna tablica ukryta była w schowku.

W sumie policjanci naliczyli siedem wykroczeń, popełnionych przez 29-latka. Skierowali sprawę do sądu. Sąd Rejonowy w Busku skazał mężczyznę na 1500 złotych grzywny. I na dwa lata zakazał mu prowadzić wszelkie pojazdy. - Wyrok nie jest prawomocny. Został wydany zaocznie, czyli pod nieobecność obwinionego. Wpłynął sprzeciw, co oznacza, że rozprawa odbędzie się od nowa, w normalnym trybie - tłumaczy sędzia Marcin Chałoński, rzecznik prasowy kieleckiego Sądu Okręgowego.

KONTROLE NIE USTANĄ

- W tym roku w sezonie letnim, do ostatniego dnia sierpnia, skontrolowaliśmy 187 motocykli i quadów - informuje Krzysztof Obarski. - Moda na posiadanie tego typu pojazdów jest coraz większa. Za niedużą kwotę można kupić pojazd, który jednak czasami trudno nazwać motocyklem, ze względu na stan techniczny. Jeśli dodamy do tego dużą prędkość, to naprawdę o tragedię nietrudno.
14 spośród kontrolowanych przez kielecką drogówkę kierujących, prowadziło pojazdy po alkoholu. 92 popełniło wykroczenia. W 13 przypadkach policjanci zatrzymali dowody rejestracyjne, ze względu na zły stan techniczny motorów. Wypisali 41 mandatów, 26 spraw skierowali do sądów, 11 osób pouczyli.

- Nadal będziemy kontrolować motocyklistów, bo koniec wakacji nie oznacza końca sezonu motocyklowego. Na jednoślady wsiadają najczęściej młodzi ludzie, którym niestety często brakuje rozwagi. I mogą być zagrożeniem dla siebie i dla innych - dodaje naczelnik Obarski.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
kielczanin40

Włożyć to między bajki. Kilka odwołań i ktoś stwierdzi, że prawa człowieka i inne brednie a potem oddadzą mu orawo jazdy, bocoś tam i jeszcze trzeba go będzie przeprosić.

k
kinial

Tylko na 2 lata zabrane prawo jazdy !!! co za łaskawość wysokiego sądu !!!

Dodaj ogłoszenie