Udało się! Zebraliśmy ponad milion, by uratować życie Piotrusia Turka z podkieleckiego Korczyna

Paula Goszczyńska
Paula Goszczyńska
Archiwum prywatne
15-letni Piotruś Turek z podkieleckiego Korczyna przejdzie ratującą życie terapię CAR-T. Chłopiec od 10 lat walczy z ostrą białaczką limfoblastyczną, a jego ostatnia szansa na przeżycie została wyceniona na 1 milion 300 tysięcy złotych. Kwotę udało się zebrać.

Udało się!
Część środków została przekazana ze zbiórki świętej pamięci Izuni Kmiotek z Rzeszowa. Część wpłacili ludzie o wielkich sercach. - Kochana Armio Aniołów Piotrusia. Serdecznie dziękujemy Wam, ludziom o Wielkim sercu za bezinteresowną pomoc, poświęcenie czasu, energii, życzliwość, otwarte serce, za każdy dar, każdą wpłatę na rzecz Piotrusia. Jesteście Aniołami, które dodają nam otuchy i siły do walki z chorobą. To dzięki Wam - organizatorom i darczyńcom udało się, w tak krótkim czasie uzbierać kwotę 1,3 miliona na ratowanie życia metodą CAR-T mojego synka. Kochana Armio, to ogromne wsparcie, daje nam poczucie bezpieczeństwa. Dziękujemy Wam za wrażliwość i otwartość na potrzeby drugiego człowieka. Dziękujemy. Jesteście najlepszym dowodem miłości, współczucia, solidarności międzyludzkiej. Jesteśmy niezmiernie wdzięczni, za każdy dar serca. Przytulamy Was, życząc dużo zdrowia i wielu pięknych chwil – napisała mama Piotrusia.

Przypomnijmy, że Piotruś ma trzecią, kolejną wznowę, wznowę po przeszczepie. W tej chwili jedyną drogą ratunku jest terapia CAR-T, bo wszystkie inne metody on już wykorzystał. Jej koszt to 1 milion 300 tysięcy złotych. Bez tej terapii Piotrek nie ma szans.

Chłopiec, który przeszedł za dużo
- Był 31 grudnia 2009 roku, kiedy Piotrek trafił na oddział onkologiczny. Od tego czasu jest tu - z krótkimi przerwami - stałym bywalcem. Syn miał zaledwie 4 lata, kiedy lekarze zdiagnozowali u niego ostrą białaczkę limfoblastyczną. Pierwsze leczenie zajęło 2,5 roku. I kiedy mieliśmy już zapomnieć o wszystkim, gdy mogliśmy zacząć normalnie żyć - koszmar powrócił – mówi pani Anna, mama Piotrusia.

Rak zaatakował w tym samym miejscu, ale tym razem był silniejszy. Marzec 2017 roku to kolejna iskierka nadziei. Że to już koniec. Że choroba została pokonana. Wyniki Piotrka były dobre. W szpitalu znów mógł pojawiać się tylko raz na miesiąc, na przetaczanie immunoglobulin. – Podczas jednej z takich wizyt, w maju 2019 roku, badanie pokazało że Piotruś znów ma komórki rakowe. W całym krwioobiegu. Znów musieliśmy zostać w szpitalu – wspomina pani Anna.

W sierpniu 2019 roku pisaliśmy na łamach „Echa Dnia”, że walka została wygrana. Piotruś miał dawcę i przeprowadzono przeszczep szpiku. Wszystko w końcu zaczęło się układać. Piotruś, który marzył o tym, by być zdrowy wreszcie mógł wyjść ze szpitala i żyć normalnie.

Teraz znów zawalił się cały świat Piotrusia i jego najbliższych. Niestety, rak wrócił po raz trzeci. - Pojechaliśmy na kolejną, zwykłą kontrolę do poradni. Po kilku dniach odebrałam telefon, że niestety. Że znów są komórki nowotworowe. Tym razem sprawy potoczyły się błyskawicznie. Profesor Kałwak z Przylądka Nadziei postanowił, że Piotruś przejdzie terapię CAR-T, żeby ostatecznie pokonać chorobę. Teraz zaczyna się wyścig z czasem. Terapia CAR-T jest nierefundowana. W przypadku Piotrka jej koszt to ponad 1,3 miliona złotych, które musimy zebrać we własnym zakresie. Prosimy o pomoc. Liczy się każda złotówka i każde udostępnienie. Pomóżcie Piotrkowi. Żeby mógł spełnić marzenia. Żeby raz na zawsze pokonał białaczkę. Żeby przeżył! - błaga mama chłopca.

Teraz Piotrusia czeka terapia, na którą każdy czekał. Cała redakcja trzyma kciuki za jego powrót do zdrowia.

Od 15 maja bez maseczek, ale tylko na powietrzu

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie