Uroczysty jubileusz Zdzisława Włodarczyka – pasjonata sportu w Suchedniowie. Były życzenia, prezenty i podziękowania [ZDJĘCIA]

Paweł Wełpa
Paweł Wełpa
Zdzisław Włodarczyk z Suchedniowa został obdarowany z okazji 80 urodzin. Ludzie sportu, włodarze miasta oraz jego bliscy życzyli mu dalszych lat w zdrowiu, a sobie, aby nadal był aktywny, bo jego obecność wiele dla wielu znaczy.

W Suchedniowie mało kto nie zna Zdzisława Włodarczyka, nawet jeśli nie interesuje się sportem. To człowiek orkiestra – nauczyciel, trener, działacz i sportowiec, który zajmował się i wciąż zajmuje wieloma dyscyplinami. Choć skończył w miniony piątek 80 lat, nadal jest aktywny na wielu polach.

Tutaj przeczytasz więcej o Zdzisławie Włodarczyku: Jubileusz Zdzisława Włodarczyka

W niedzielę, po meczu Orlicza z Moravią w salce hali sportowej zebrali się najbliżsi jubilata oraz ludzie sportu, którzy na co dzień mają kontakt ze Zdzisławem Włodarczykiem. Przybyły też władze miasta.

Uroczystość ze względu na pandemię musiała być skromniejsza, niż byłaby w normalnych okolicznościach. Przede wszystkim jubilatowi pogratulowaliby kibice z trybun.
Wśród składających Zdzisławowi Włodarczykowi życzenia i gratulacje byli m.in. burmistrz Suchedniowa Cezary Błach, jego zastępca Dariusz Miernik, przewodniczący suchedniowskiej rady miejskiej Krzysztof Adamiec oraz wiceprezes ds. organizacyjno-finansowych Świętokrzyskiego Związku Piłki Nożnej Tomasz Domaradzki.

Byli też przedstawiciele klubu na czele z jego prezeską Justyną Wierzbińską, trenerka badmintona Aleksandra Dąbczyńska i przedstawiciele dziennikarzy.

Nie mogło zabraknąć kibiców oraz kolegów Zdzisława Włodarczyka ze sportowej bieżni – lekkoatletów weteranów. Zacnemu jubilatowi życzenia złożył też Bartosz Pająk, jego następca na stanowisku klubowego spikera.

– Skończyłem 80 lat. Taki jest los. Ze sportem jestem związany od zawsze i powiem, że to moja prawdziwa pasja. Pasja tym różni się od marzeń, że przekłada się na konkretne działania. I ja ciągle z tym sportem mam coś wspólnego. Coś robię, komuś pomagam, sam trochę trenuję. Jestem pasjonatem sportu. Taki się urodziłem i taki będę dalej – mówił Zdzisław Włodarczyk.

Wśród gości nie mogło zabraknąć żony jubilata Ireny Włodarczyk. Choć bliscy ludzi sportu nie mogą narzekać na nadmiar wspólnego czasu, również pani Irena, to w jej głosie czuć jednak dumę z tego, że mąż jest tak lubianym i szanowanym człowiekiem.

– Za rok będziemy obchodzić 50-lecie małżeństwa i te prawie 50 lat wytrzymałam z mężem sportowcem. Mąż tylko sport i stadion. I szkoła. Do domu przychodzi na noc jak do hotelu. Kiedyś całe dnie spędzał poza domem. Wracał o ósmej, dziewiątej do domu. Ja wtedy sama w domu z córką. Zwłaszcza każdy weekend. Nie było niedzieli, żeby mąż był w domu. Teraz już troszeczkę mniej.
Człowiek jednak do wszystkiego się przyzwyczaja. A jak poszedł a emeryturę i był wcześniej w domu, to nawet mi to przeszkadzało, że jest w domu więcej, bo się odzwyczaiłam – mówiła.

Zdzisław Włodarczyk sportu odstawiać nie zamierza. Już szykuje się do następnego startu w zawodach sportowców weteranów, a na co dzień też ma co robić – pomaga badmintonistom, prowadzi ligę typerów wśród kibiców Orlicza i niezmiennie od lat jest na każdym meczu swojej ukochanej drużyny, również na wyjazdach.

To właśnie z Orliczem związany jest drugi tegoroczny jubileusz Zdzisława Włodarczyka – 60 lat przynależności klubowej.

Tokio Raport odc. 2

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie