Śmierć po pościgu - dlaczego 43-latek uciekał przed policjantami? Prokuratura ustala powody

Marcin Radzimowski
Marcin Radzimowski

Wideo

Prokuratura ustala powody, z jakich 43-letni kierowca volkswagena golfa podjął ucieczkę, która miała tragiczny finał - uciekinier uderzył w radiowóz blokujący mu drogę. Samochód stanął w ogniu, mężczyzna zginął na miejscu wypadku pomimo podjętych prób resuscytacji. Tragedia rozegrała się w Jaślanach, w powiecie mieleckim. - Jest zbyt wcześnie, jeszcze nie znamy odpowiedzi na wszystkie pytania - mówi prokurator Andrzej Dubiel, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Tarnobrzegu.

Policyjny pościg przez dwa województwa. W powiecie mieleckim...

Ta tragedia rozegrała się w piątek wieczorem: POLICYJNY POŚCIG PRZEZ DWA WOJEWÓDZTWA ZAKOŃCZYŁ SIĘ TRAGEDIĄ

Początkowo wydawało się, że do wypadku kończącego pościg doszło w Pierzchnem (gmina Padew Narodowa), ale ostatecznie ustalono, że to Jaślany (gmina Tuszów Narodowy). Choć obie miejscowości leżą w powiecie mieleckim i na terenie działalności policji z Mielca, gmina Padew Narodowa "obsługiwana jest" przez Prokuraturę Rejonową w Tarnobrzegu, natomiast gmina Tuszów Narodowy przez Prokuraturę Rejonową w Mielcu. To pozostałości po poprzednim podziale administracyjnym kraju.

- Ostatecznie okazało się, że do zdarzenia doszło na terenie gminy Tuszów Narodowy, więc postępowanie wszczęła prokuratura z Mielca

- potwierdza prokurator Andrzej Dubiel, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Tarnobrzegu i podległych jej prokuratur rejonowych.
W wypadku brali udział bezpośrednio policjanci z mieleckiej komendy, dlatego też dla uniknięcia podejrzeń o brak obiektywizmu (z uwagi na służbowe kontakty prokuratorów z policjantami) prawie na pewno Prokuratura Rejonowa w Mielcu wystąpi do prokuratury okręgowej z wnioskiem o wskazanie innej prokuratury do prowadzenia śledztwa. Może to nastąpić już w poniedziałek.

Jak się dowiedzieliśmy nieoficjalnie, przy mężczyźnie, który zginął, nie znaleziono dokumentów. Na podstawie tablic rejestracyjnych auta wstępnie ustalono jego tożsamość (43-letni mieszkaniec powiatu kolbuszowskiego), którą ostatecznie mieli potwierdzić członkowie jego rodziny podczas zaplanowanego na sobotę okazania.

W komentarzach na profilu facebookowym pojawiły się komentarze, w których internauci zastanawiają się, jaki był powód ucieczki 43-latka przed policyjną kontrola w Sandomierzu. Na razie śledczy nie znają odpowiedzi na to pytanie, wszystko jest sprawdzane w bazach danych i kartotekach. Wiadomo, że kierowca musiał być zdeterminowany - przed uderzeniem w blokujący drogę radiowóz kierowca volkswagena nie hamował, uderzył w kię z ogromnym impetem. Gdyby policjanci widząc jego zachowanie nie wyskoczyli z radiowozu, mogło dojść do jeszcze większej tragedii, bowiem radiowóz wepchnięty w ciężarówkę został doszczętnie zniszczony.

Bądź na bieżąco i obserwuj

Echo Dnia Podkarpackie - Polub nas na FB

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie