Fortuna 1 Liga. Korona Kielce zremisowała 2:2 z Łódzkim Klubem Sportowym (ZDJĘCIA)

Damian Wiśniewski
Damian Wiśniewski
W sobotę 17 lipca Korona Kielce grała w Łodzi swój czwarty sparing w trakcie przygotowań do nowego sezonu w Fortuna 1 Lidze. Po trzech zwycięstwa przyszedł remis w pojedynku z Łódzkim Klubem Sportowym.

ŁKS Łódź - Korona Kielce 2:2 (1:2, 1:2)
Bramki:
Antonio Dominguez 21, Maciej Wolski 98 - Adam Frączczak 29, 32
ŁKS : Arndt (46. Kozioł) - Szeliga (76. Bąkowicz), Dąbrowski (76. Tosik), Marciniak (63. Sobociński), Koprowski (76. Klimczak) - Moreno (76. Wolski), Rozwandowicz (46. Guima, 122. Koprowski), Domínguez (70. Kuźma, Trąbka), Trąbka (63. Ricardinho, 70. Rygaard), Ibe-Torti (76. Gryszkiewicz) - Janczukowicz (76. Jurić).
Korona Zapytowski - Szymusik, Malarczyk, Koj, Sierpina - Podgórski, Oliveira, Kiełb - Łukowski, Frączczak.
Z ławki weszli: Idzik, Petrović, Forenc, Danek, Zebić, Seweryś, Lisowski, Górski, Sewerzyński, Szpakowski, Pervan, Nojszewski, Bortniczuk.

Mecz w Łodzi został rozgrywany w systemie trzech tercji po 45 minut. W pierwszym składzie trener Korony, Dominik Nowak, postawił między innymi na Jakuba Łukowskiego i Adama Frączczaka z przodu i, jak się później okazało, było to bardzo dobra decyzja. Obaj bowiem brali kluczowy udział w obu strzelonych przez żółto-czerwonych golach.

Lepiej mecz zaczęli jednak łodzianie, którzy praktycznie od samego początku ruszyli do ataku i próbowali stwarzać sobie sytuacje pod bramką, której strzegł Marceli Zapytowski. W 21. minucie bramkę zdobył Antonio Dominguez, który zaskoczył bramkarza Korony strzałem z okolic 16. metra od bramki. Niedługo potem hiszpański piłkarz był blisko strzelenia swojego drugiego gola w tym spotkaniu, ale po jego uderzeniu z rzutu wolnego świetnie interweniował Zapytowski. Goalkeeper Korony po efektownej paradzie odbił piłkę na rzut rożny.

Kielczanie nie zwlekali jednak długo z wyrównaniem, do remisu doprowadzili już osiem minut później po straconym golu. Najpierw na bramkę uderzył Jakub Łukowski, ale piłkę po jego strzale odbił Dawid Arndt. Z dobitką Adama Frączczaka już sobie nie poradził.

W 32. minucie meczu Frączczak wyprowadził Koronę na prowadzenie, a przy golu asystował mu Łukowski, który obdarzył kolegę z drużyny bardzo dobrym dośrodkowaniem z prawej strony boiska. Do końca pierwszej części pojedynku wynik się już nie zmienił.

Początek drugiej części spotkania wyglądał spokojnie, obie drużyny grały w pierwszych minutach dość zachowawczo. Co ciekawe, w bramce łódzkiej drużyny pojawił się zawodnik niedawno występujący w Koronie, Marek Kozioł. W 56. minucie gry Jacek Podgórski próbował go pokonać po ładnym zagraniu od Frączczaka, ale goalkeeper wygrał ten pojedynek. W okolicach 80. minuty blisko strzelenia gola był Adrian Danek, ale nie trafił w światło bramki.

Z biegiem gry trener Dominik Nowak dokonywał kolejnych zmiana w swoim zespole. Na boisku pojawili się między innymi Zvonimr Petrović, Konrad Forenc, Dawid Lisowski, Jakub Górski, Janusz Nojszewski, Adrian Danek, Maciej Bortniczuk, czy Hubert Idzik. Ten ostatni to testowany zawodnik, który niedawno jeszcze był piłkarzem Ruchu Chorzów, ale w czerwcu skończył mu się kontrakt z tym klubem. Gra na pozycji napastnika. Do końca tej tercji wynik się nie zmienił i kielczanie prowadzili 2:1.

W ostatniej części meczu oglądaliśmy jednego gola, a sprowadzonego niedawno z Zagłębia Lubin Forenca pokonał Maciej Wolski. Później łodzianie mogli nawet przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. W 108. minucie spotkania Mikkel Rygaard popisał się ładnym uderzeniem, ale tym razem Forenc nie dał się pokonać. Ostatecznie więc więcej bramek w tym meczu już nie padło i końcowym rezultatem jest remis 2:2.

Dla Korony był to czwarty sparing w trakcie okresu przygotowawczego do sezonu 2021/2022, ale pierwszy nie zakończony zwycięstwem. Wcześniej ogrywała bowiem 3:2 Zagłębie Sosnowiec, 2:0 Widzew Łódź i 1:0 Ruch Chorzów. Kolejny sparing kielczanie zagrają 23 lipca z Sandecją Nowy Sącz. Wcześniej, bo jutro, czeka ich w obecności prezentacja drużyny. Odbędzie się ona na Suzuki Arenie.

Potem żółto-czerwonych czeka już powrót do rywalizacji ligowej. Pierwszy mecz w sezonie 2021/2022 zagrają na własnym boisku, a ich przeciwnikiem będzie beniaminek Fortuna 1 Ligi, Skra Częstochowa. Spotkanie to zaplanowano na 30 lipca, początek ma być o godzinie 20. Nie jest planowana transmisja telewizyjna tego pojedynku, więc śledzić go będzie można jedynie na stadionie, lub za pomocą platformy ipla.tv.

Tokio Raport - rozmowa z Lucyną Kornobys

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie