Jednomandatowe Okręgi Wyborcze - realna szansa na zmianę...

    Jednomandatowe Okręgi Wyborcze - realna szansa na zmianę jakości polskiej demokracji?

    Paweł WIĘCEK

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Jednomandatowe Okręgi Wyborcze - realna szansa na zmianę jakości polskiej demokracji?
    Znany wokalista Paweł Kukiz rozkręca akcję wprowadzenia jednomandatowych okręgów wyborczych (JOW) w wyborach do Sejmu.
    Jednomandatowe Okręgi Wyborcze - realna szansa na zmianę jakości polskiej demokracji?
    Inicjatywę popiera wielu samorządowców w całej Polsce oraz mniejsza część sceny politycznej. Duże partie są za, ale…

    Obecnie konstrukcja ordynacji wyborczej w Polsce premiuje największe ugrupowania. Głosując na konkretnego kandydata, dajemy jednocześnie poparcie całej liście, jaką wystawiła dana partia. Czym to skutkuje? Ano tym, że mocny lider, który zbiera większość głosów oddanych na całą listę, "wciąga" za sobą kandydatów z wynikami gorszymi od konkurentów z mniej popularnych list.

    ZDANIEM KUKIZA

    Zmienić ma to ordynacja oparta o Jednomandatowe Okręgi Wyborcze. Idea polega na tym, by cały kraj podzielić na 460 okręgów, czyli tyle ile jest w Sejmie miejsc do obsadzenia (Świętokrzyskiemu tak jak obecnie przypadłoby 16 mandatów, co oznacza, że województwo byłoby podzielone na 16 okręgów). Wybory w danym okręgu zwycięża osoba, która zdobędzie najwięcej głosów.

    Twarzą tej inicjatywy jest znany wokalista Paweł Kukiz. Na swojej stronie internetowej zmieleni.pl pyta: "Dlaczego w Polsce musimy głosować na listy partyjne, na ludzi, których znają tylko szefowie partii? JOW likwiduje selekcję negatywną, która polega na forowaniu przez wodza partii działaczy biernych, miernych, ale wiernych (BMW). Nie będzie układanych przez partyjne wierchuszki list wyborczych, lojalność wobec wodza znika, a pojawia się wobec Nas obywateli" - przekonuje artysta.

    Jego zdaniem "JOW przywraca odpowiedzialność osobistą posła przed wyborcami w jego okręgu. W małym jednomandatowym okręgu wyborczym poseł będzie podlegał nieustannej, skrupulatnej kontroli" - dodaje. I podkreśla jeszcze jedno:

    "JOW otwiera system polityczny umożliwiając wymianę elit. Dziś zmieniają się w Polsce rządy, ale u władzy pozostaje wciąż ten sam krąg ludzi (Tusk, Kaczyński, Pawlak, Miller są w Polskiej politycy obecni od 20 lat!) A przecież trudno zaprzeczyć, że władza deprawuje i zużywa… JOW oznacza wybory w małych okręgach, a więc daje szanse ludziom, którzy sprawdzili się lokalnie".

    WIELKIE POPARCIE

    Inicjatywę Kukiza poparło już kilkadziesiąt tysięcy osób, w tym zwykli obywatele, ale także między innymi samorządowcy oraz mniejsze partie polityczne - SLD i Ruch Palikota. Muzyk jeździ po Polsce i przekonuje do swoich racji. Jednym ze sprzymierzeńców idei JOW jest prezydent Kielc Wojciech Lubawski. - Dziś to, co widzimy w Sejmie, to wina systemu wyborczego. Jest kilka państw, w których mocno się to zmieniło po wprowadzeniu JOW, na przykład w Japonii. Wybierani są najlepsi ludzie - twierdzi Lubawski.

    Zdaniem prezydenta Kielc JOW należałoby przenieść także na wybory do powiatów oraz sejmików województw. Dodaje, że starosta i marszałek powinni być wybierani w sposób bezpośredni, jak wójtowie, burmistrzowie czy prezydenci. - Żeby nie byli zakładnikami swoich partii - podkreśla Lubawski.

    TAK, ALE…

    Posłowie, nawet z Platformy Obywatelskiej, która kilka lat temu forsowała projekt JOW, nie podchodzą jednak do sprawy z entuzjazmem. Marzena Okła-Drewnowicz, szefowa PO w regionie, twierdzi, że nowa ordynacja niewiele zmieni. - Zdobyliśmy pierwsze doświadczenie dotyczące JOW przy wyborach do Senatu. I okazało się, że wyniki nie odbiegały od tych sprzed zmiany. Zatem to, czy JOW rzeczywiście zmienią scenę polityczną, jest wielkim znakiem zapytania - mówi posłanka. - Ale jesteśmy otwarci na dyskusję - dodaje.

    Prawo i Sprawiedliwość, a więc druga co do wielkości partia w polskim Sejmie, ma inny pomysł ordynacja mieszana, czyli połowa posłów wyłoniona w Jednomandatowych Okręgach Wyborczych, a druga połowa według obecnej metody. Czemu właśnie tak? - W obecnym stanie prawnym Jednomandatowe Okręgi Wyborcze są niezgodne z konstytucją. Poza tym w JOW niekoniecznie musi być tak, że mandaty będą obsadzone przez ludzi, którzy parają się polityką. Mandat będzie można sobie kupić - twierdzi poseł Krzysztof Lipiec, prezes PiS w Świętokrzyskiem.

    Czytaj treści premium w Echu Dnia Plus Świętokrzyskim

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (4)

    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (4) forum.echodnia.eu

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Polecamy

    Rolnik Roku 2018 | Finał [zdjęcia, wideo]

    Rolnik Roku 2018 | Finał [zdjęcia, wideo]

    Symphonica 2 Rock of Poland w Kielcach. Będzie ostre granie!

    Symphonica 2 Rock of Poland w Kielcach. Będzie ostre granie!

    Gospodynie i Gospodarze Wiejscy. Finał [zdjęcia, wideo]

    Gospodynie i Gospodarze Wiejscy. Finał [zdjęcia, wideo]