Pysznie i tłumnie na Świętokrzyskim Festiwalu Smaków w Tokarni! Wybierz się i Ty!

Izabela Mortas
Robert Sowa częstował sałatką.
Robert Sowa częstował sałatką. Krzysztof krogulec/ Aleksander Piekarski
II Świętokrzyski Festiwal Smaków okazuje się ogromnym wydarzeniem kulinarnym, na które zjechały prawdziwe tłumy. W niedzielę już przed południem do Parku Etnograficznego w Tokarni ustawiały się długie kolejki, które nie malały do późnego popołudnia. Pierwszego dnia Festiwal odwiedziło 6 tysięcy ludzi. Impreza trwa jeszcze w poniedziałek, 1 maja, w godzinach od 10 do 20.

ZOBACZ TAKŻE:
II Świętokrzyski Festiwal Smaków w skansenie Tokarnia - tak bawiliśmy się w niedzielę, 30 kwietnia

CZYTAJ TAKŻE: Świętokrzyski Festiwal Smaków kipi atrakcjami. Pal Obfitości, oberki, polki i robienie masła
Trwa prawdziwe kulinarne święto. Mieszkańcy regionu chętnie próbują smakołyków serwowanych przez koła gospodyń wiejskich z całego regionu. Niemal na każdym stoisku można spróbować wybornych ciast, króluje też chleb ze smalcem i ogórkiem kiszonym oraz pierogi z różnorodnym nadzieniem. - Ze szpinakiem, a może ruskie? - zaczepiały w niedzielę przechodniów Korytniczanki z Korytnicy w powiecie jędrzejowskim, których stoisko przez cały dzień było mocno oblegane. Ale nie tylko pierogi przyciągały do pań z gminy Sobków. Gospodynie nie szczędziły zainteresowanym rozsławionego już trunku – Proboszczówki.

CZYTAJ TAKŻE: Konkurs serwisu Jedzenie i Zabawa rozstrzygnięty. Oto najlepsze lokale w województwie świętokrzyskim w 2016 roku!

CZYTAJ TAKŻE: Smak dawnej świętokrzyskiej wsi zachwyca. Kosztuj w Tokarni na Festiwalu Smaków

Serce uczestników zabawy skradły też panie z Klubu Kreatywnych Kobiet z Kunowa z powiatu ostrowieckiego. - Jesteśmy wesołą, aktywną grupą seniorek po 60-tce, a kulinaria to nasza specjalność. Dzisiaj przyjechało nas tu aż 40, a każda przygotowała pyszne smakołyki – mówiła Barbara Domagała, przewodnicząca klubu. Szczególnie smakują gołąbki, a także specjał regionalny – kasza po chocimowsku. - To potrawa, którą dawniej gospodynie robiły na przednówku, gdy wszelkie zapasy były na ukończeniu. Kasza i grzyby, które są głównymi składnikami dania, były dostępne zawsze, nawet w tym trudnym czasie. Okraszało się je tłuszczem i zajadało po ciężkiej pracy w polu – opowiadała pani Barbara. - My dzisiaj kaszę podajemy z pieczarkami i nieco solidniej okraszamy ją tłuszczem, żeby była jeszcze smaczniejsza – dodawała przewodnicząca.

CZYTAJ TAKŻE: Świętokrzyski Mistrz Kuchni 2017. Gotowanie na wesoło, czyli zmagania amatorów

CZYTAJ TAKŻE: Świętokrzyski Mistrz Kuchni 2017. Juniorzy pokazali, co potrafią!

II Świętokrzyski Festiwal Smaków trwa także w poniedziałek, 1 maja, w godzinach od 10 do 20.

Oczywiście smakołyków regionalnych skosztować można na każdym stoisku. Skowronianki częstowały kluskami z makiem zrobionymi z ekologicznych składników. - Powiat pińczowski, który reprezentujemy, to największe w województwie skupisko upraw ekologicznych. I my z tego czerpiemy – mówiły panie. Przechodniów przyciągały też ciekawe aranżacje potraw i ich nazwy. Wesołe Kumoszki z gminy Nowa Słupia zapraszały na ryjki świętokrzyskie, czyli ciastka francuskie z nadzieniem drobiowym, a Dzieknowianki z gminy Działoszyce zachęcały do spróbowania pikantnych świnek – wytrawnych ciastek w specjalnych kształtach.

Nie brakuje stoisk z grillem. W niedzielę kolejki ustawiały się po rarytasy z rusztu od Zychowicza, na grillowe przysmaki postawiła też Fundacja Świętokrzyskich Szefów Kuchni i Kucharzy. - Ale nie tylko dania typu fast serwujemy, zapraszamy na treściwy bigosik i ogromne pajdy z naszej roboty smalcem – zachęcał Krzysztof Zamczyk z fundacji.

Największe kolejki ustawiały się do stoiska firmy Prymat, gdzie znany polski szef kuchni Robert Sowa wraz z zaprzyjaźnionymi szefami kuchni serwował darmowe przysmaki. - Troszkę się wystałam, ale zdecydowanie było warto. Zamieniłam słowo z szefem, a sałatka jest znakomita – mówiła Grażyna Miernicka-Janik, uczestniczka zabawy. Podobało się także koło fortuny – tu każdy wygrywał nagrody w postaci akcesoriów i produktów firmy Prymat. Wystarczyło odpowiedzieć na proste pytania lub wykonać zadanie specjalne, na przykład kilka pajacyków.

CZYTAJ TAKŻE: Świętokrzyski Mistrz Kuchni 2017. Gotowanie na wesoło, czyli zmagania amatorów

CZYTAJ TAKŻE: Świętokrzyski Mistrz Kuchni 2017. Juniorzy pokazali, co potrafią!

W Tokarni pojawili się także wystawcy z najwyższej jakości produktami – między innymi certyfikowanymi wędlinami, miodami, serami. Tutaj też można było trafić na niespodzianki. Państwo Łukasikowie częstowali swoim specjałem - buncokiem, ale w wersji na słodko – z prawdziwą belgijską czekoladą. Smakowało, oj smakowało!

Uczestnicy festiwalu chwalili inicjatywę oraz regionalne smakołyki. - Przyjechaliśmy tu właściwe tylko po to, żeby kupić dobre miody, ale coś czuję, że spędzimy tu kilka ładnych godzin. Dzieci zajadają się pierogami, biegają po skansenie. Jeszcze się pewnie na coś skusimy, bo jest pysznie – mówili państwo Ola i Michał Schmeidel, którzy na imprezę przyjechali z dziećmi Olą i Michałem.

Gotowanie na wesoło

Kulinaria są najmocniejszym punktem festiwalu, imprezie towarzyszy konkurs Świętokrzyski Mistrz Kuchni. Starcie amatorów w było pozbawione cienia rywalizacji. Korytniczanki, Koło Gospodyń Wiejskich z Korytnicy w powiecie jędrzejowskim, zaczęło start od śpiewu i zachęcania obecnych w Tokarni do podejścia i śledzenia ich zmagań. Panie wspólnie z drugą grupą zawodników - europosłem Bogdanem Wentą i szefową jego biura poselskiego w Kielcach - Danutą Papaj, stworzyli bardzo sympatyczną atmosferę. Było mnóstwo żartów i śmiechu, do którego przyłączyli się nawet członkowie jury. Konkurs stał się popisem pełnym humoru, co nie przysłoniło efektu kulinarnego. Korytniczanki na przystawkę podały pierożki korytnickie, zaś danie główne stanowił pstrąg na puchu leśnym. Zaś drużyna Bogdana Wenty przyrządziła na przystawkę gniazdka serowe a'la Projekt Świętokrzyskie, zaś na danie główne - krokiety z pstrąga w sosie kurkowym. Dania oceniało jury złożone ze słynnych i uznanych świętokrzyskich kucharzy. Wyniki poznamy w poniedziałek podczas gali finałowej konkursów Świętokrzyski Mistrz Kuchni oraz Jedzenie i Zabawa 2016.

CZYTAJ WIĘCEJ: Świętokrzyski Mistrz Kuchni 2017. Gotowanie na wesoło, czyli zmagania amatorów

CZYTAJ TAKŻE: Świętokrzyski Mistrz Kuchni 2017. Juniorzy pokazali, co potrafią!

CZYTAJ TAKŻE: Świętokrzyskim Festiwal Smaków kipi atrakcjami. Pal Obfitości, oberki, polki i robienie masła

CZYTAJ RÓWNIEŻ:

Dodatkowe atrakcje
Choć kulinaria to najmocniejsza strona festiwalu, przewidziano też mnóstwo dodatkowych atrakcji dla osób w każdym wieku.
- Na terenie Parku Etnograficznego jest mnóstwo zabaw i pokazów. Wśród nich między innymi „Rychtuj no tam szybko jako kolacyjo”, czyli prezentacja tego, jak przygotowywano posiłek na dawnej wsi, a także liczne zabawy - toczenie fajerki, gra w grele, przeciąganie liny oraz tzw. słup obfitości nawiązujący do dawnych zabaw wiejskich. Śmiałkowie musieli wspiąć się na mierzący 4 metry słup, aby zdobyć kosz z przysmakami. Zapewnimy atrakcje dla całych rodzin, nasza majówka jest wspaniałym wydarzeniem zarówno dla starszych, jak i młodszych - mówi Beata Ryń, rzecznik Muzeum Wsi Kieleckiej.
Nie brakuje tańców i zabawy na ludową nutę. Imprezę uświetniają występy zespołów folklorystycznych oraz kół gospodyń wiejskich.

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
W dniu 01.05.2017 o 09:21, megi kk napisał:

bez sensu, treść artykułów jest ukryta ale 200 zdjęć udostępnione, przecież i tak nikt nie czyta tych wypocin  bez ładu i składu 

ja przyszedlem bez auta nie potykałem sie ale tyle com pojadł to moje takie bąki jak wieczorem bdę puszczczal to nikt nie puści aż pod sam sobków będzię czuć jak walne i to za darmo

m
megi kk

bez sensu, treść artykułów jest ukryta ale 200 zdjęć udostępnione, przecież i tak nikt nie czyta tych wypocin  bez ładu i składu 

M
Milena

farmazon. Nie polecam,no chyba ze ktoś lubi zmarnować czas,parę groszy i się potykać o gminnych rzemieni. Lepiej isc na spacer do lasu.

W
Wisia

Bilet rodzinny 30 zł, a od osoby 14 zł

S
SUMMERWOOD RD RESO

Był ktoś? Jaki jest cennik?

Dodaj ogłoszenie