Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Sprawa Waldemara Maruszczaka. Część radnych powiatowych w Sandomierzu zgodziło się na zwolnienie z pracy swojego kolegi z Rady

Klaudia Tajs
Klaudia Tajs
Dziewięcioma  głosami za przy sześciu przeciw Rada  Powiatu w Sandomierzu wyraziła zgodę na zwolnienie  z pracy radnego Waldemara Maruszczaka - pierwszy z lewej , który w ostatnich latach pełnił funkcję kierownika powiatowego biura Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w Sandomierzu. Więcej na kolejnych zdjęciach.
Dziewięcioma głosami za przy sześciu przeciw Rada Powiatu w Sandomierzu wyraziła zgodę na zwolnienie z pracy radnego Waldemara Maruszczaka - pierwszy z lewej , który w ostatnich latach pełnił funkcję kierownika powiatowego biura Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w Sandomierzu. Więcej na kolejnych zdjęciach. Klaudia Tajs
Dziewięcioma głosami za przy sześciu przeciw Rada Powiatu w Sandomierzu wyraziła zgodę na zwolnienie z pracy swojego kolegi z Rady Waldemara Maruszczaka, który w ostatnich latach pełnił funkcję kierownika powiatowego biura Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w Sandomierzu. Radny, działacz lokalnych struktur Prawa i Sprawiedliwości był broniony przez swoich kolegów z klubu. W dyskusji poleciały gorzkie słowa i większość radnych opowiedziała się za rozwiązaniem z radnym stosunku pracy.

Sprawa Maruszczaka. Radni zgodzili się na jego zwolnienie z pracy

Wniosek do Rady Powiatu o podjęcie uchwały w sprawie wyrażenia zgody na rozwiązanie stosunku pracy z Waldemarem Maruszczakiem, kierownikiem biura powiatowego Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w Sandomierzu skierował 6 lutego nowy dyrektor oddziału regionalnego Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa Piotr Żołądek. Ma to związek z wymianą kadr po zmianie rządu.

Przed głosowaniem w obronie Waldemara Maruszczaka wystąpili radni, członkowie klubu Prawa i Sprawiedliwości Krzysztof Kandefer, Anna Glibowska i Adrian Wołos. - Znamy Waldka wszyscy z jak najlepszej strony. Od wielu lat jest zaangażowany w rozwój powiatu. Stara się, aby okręg z którego został wybrany był godnie reprezentowany. Jest społecznikiem. Będąc radnym opozycyjnym jest bardzo konstruktywny, nie pamiętam, żeby głosował wbrew ludzi, których reprezentuje. Dlatego chciałem prosić koleżanki i kolegów, aby wykazali solidarność. Waldek zasłużył na tę koleżeńskość. Każdy z nas może być w tej sytuacji - mówił Krzysztof Kandefer.

Kliknij i zobacz transmisję z sesji Rady Powiatu

Anna Glibowska dodała. - Czy my wyrazimy zgodę czy nie, to i tak kolega Maruszczak zostanie odwołany, ale dobrą zasadą tej rady byłoby sprzeciwienie się, nie wyrażenie zgody na rozwiązanie z nim stosunku pracy. Już raz wykazaliśmy się taką solidarnością w tej kadencji i rada nie wyraziła zgody na rozwiązanie stosunku pracy z radnym. Powinniśmy kontynuować tę tradycję. Jako rada nie przykładajmy do tego ręki, bo on i tak zostanie zwolniony – dodała radna.

Zupełnie inne stanowisko zaprezentowali radni mający większość w radzie z Polskiego Stronnictwa Ludowego Wojciech Dzieciuch i starosta Marcin Piwnik. W stronę Waldemara Maruszczaka skierowano gorzkie słowa. - Zgadzam się z poprzednimi głosami, ale jest ale. W poprzedniej kadencji wyraziliśmy zgodę, żeby pan Marcin Piwnik nie został zwolniony, ale po tym fakcie stało się coś takiego, że Waldemar Maruszczak oddelegował kierownika do Opatowa. Jeździł, bo nie było tu dla niego miejsca. My nie wyrazimy zgody, a dyrektor wyrazi zgodę na jego pracę w Jędrzejowie. Czy tego chcemy? Chcemy robić go męczennikiem. Ja się zgadzam, że jako radny Waldek jest ok. Jako człowiek nie do końca. Ja sam jak pracowałem dostałem wielu upokorzeń od kierownika, którym był w tym czasie Waldek. On wie co mi robił, jakie rzeczy przeszedłem, jak pracowałem, jako główny specjalista – mówił Wojciech Dzieciuch.

Zobaczcie galerię zdjęć z burzliwej Rady Powiatu Sandomierskiego

Gorzkich słów pod adresem Waldemara Maruszczaka nie żałował obecny starosta Marcin Piwnik, który wcześniej pełnił funkcję kierownika powiatowego biura Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w Sandomierzu, ale po zmianie władzy odszedł ze stanowiska. - W Agencji pracowałem od roku 2004 do 2016 i byłem także kierownikiem biura. W 2015 roku Prawo i Sprawiedliwość wygrało wybory parlamentarne. Gdy tylko był nowy kierownik w Kielcach, na następny dzień pan Maruszczak był przed jej pokojem jako przyszły kierownik tego biura. Wtedy jednego dnia o jednej godzinie odwołano wszystkich kierowników biur powiatowych w całym kraju. Nikt nie patrzył czy ktoś ma małe dzieci, czy ktoś jest chory. Ja nie dałem się odwołać z funkcji kierownika, bo wcześniej przeszedłem na stanowisko głównego specjalisty. Potem pani dyrektor zwróciła się do Rady Powiatu, aby zwolniono mnie ze stanowiska głównego specjalisty, ale radni nie wyrazili zgody. Wiec zostałem oddelegowany na 3 miesiące do Opatowa do obsługi wniosków rolno - środowiskowych. Nigdy w życiu tego nie robiłem, ale się w tydzień nauczyłem – przypomniał Marcin Piwnik.

Starosta Piwnik przypomniał także, że był kontrolowany przez Centralne Biuro Antykorupcyjne , które badało sprawę kartek świątecznych, które jako kierownik sandomierskiego biura wysyłał do sołtysów i radnych. - Ja te kartki wysyłałem za swoje pieniądze, bo uważałem , że trzeba im podziękować za współpracę – dodał Piwnik.

Ostatecznie w głosowaniu dziewięciu radnych było za wyrażeniem zgody na rozwiązanie stosunku pracy z Waldemarem Maruszczakiem. Sześciu było przeciw.

Po głosowaniu Waldemar Maruszczak podziękował za współpracę wszystkim pracownikom Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, w szczególności biura powiatowego w Sandomierzu oraz rolnikom z terenu powiatu sandomierskiego.

Jednocześnie Waldemar Maruszczak przyznał, że nie spodziewał się takiego stanowiska Rady Powiatu Sandomierskiego. - Nie mam żalu do nowego dyrektora Agencji w Kielcach, bo rozumiem, że chce mieć swojego współpracownika i kierownika. Ale tak po ludzku, nie spodziewałem się takiego wyniku głosowania. Szczególnie bolą mnie zarzuty, bo ja nikomu krzywdy nie robiłem. Z cała odpowiedzialnością mogę to powiedzieć przed każdym sądem i osobiście. Nie wiem, dlaczego takie pretensje. To co mówili, to nawet o niektórych rzeczach nie wiedziałem, na pewno nie byłem inicjatorem. W Agencji pracują różni pracownicy, o różnych poglądach. Ja ich wszystkich jednakowo szanuję. Każdy może mieć swoje poglądy. Dla mnie najważniejsza jest ocena ludzi, tych którzy mnie wybrali – powiedział Waldemar Maruszczak.

Zobaczcie galerię zdjęć z burzliwej Rady Powiatu Sandomierskiego

od 7 lat
Wideo

Jak głosujemy w II turze wyborów samorządowych

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na echodnia.eu Echo Dnia Świętokrzyskie