W sprawie Świętokrzyskiego Parku Narodowego i terenu na Świętym Krzyżu. Żałobny kondukt w centrum Warszawy. Zobacz zdjęcia

Lidia Cichocka
Happening w Warszawie
Happening w Warszawie
Udostępnij:
Spod Sejmu do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów wyruszył we wtorek wieczorem kondukt żałobny prowadzący Matkę Naturę na symboliczne ścięcie. To happening organizowany przez aktywistów walczących o niewycinanie ze Świętokrzyskiego Parku Narodowego działki na szczycie Łyśca, na której stoi słynny klasztor.

Podobne wydarzenie odbyło się 8 stycznia w sercu Świętokrzyskiego Parku Narodowego, na Łyścu czyli słynnymi Świętym Krzyżu. Relacjonowaliśmy je na bieżąco. Pod świętym Krzyżem ścięli głowę Matce Naturze! Kontrowersyjny happening obrońców Świętokrzyskiego Parku Narodowego (WIDEO, ZDJĘCIA)

W sprawie Świętego Krzyża - happening artystyczny w centrum Warszawy

Aktywiści podkreślają, że wyczerpali wszystkie inne formy walki o zachowanie integralności parku a happening artystyczny to wyraz ich bezsilności na ich zdaniem szkodliwą politykę rządu wobec parków narodowych.

Uczestnicy spotkali się pod Sejmem, gdzie marsz żałobny odegrała Warszawsko - Lubelska Orkiestra Dęta. Kondukt żałobny z profesjonalnymi tancerkami i muzykami związanymi z Kolektywem Sztuka w Ruchu – Wachlarze Bojowe oraz grupą śpiewaczą Staynia ruszył przez Aleje Ujazdowskie. Matkę Naturę ze związanymi rękami prowadzono na symboliczny szafot, który stanął przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów. Tam wygłoszono mowę, następnie głowa Matki Natury została ścięta przez bezduszny Aparat Państwa.

- To nasza ostatnia próba przekazania premierowi prośby o to, aby nie podpisywał bezprawnego projektu rozporządzenia, na mocy którego z granic Świętokrzyskiego Parku Narodowego ma zostać wyłączony bezcenny fragment

- mówi Łukasz Misiuna, współorganizator happeningu.

W kondukcie maszerowało ponad 100 osób, w tym przedstawiciele organizacji pozarządowych, naukowcy, posłowie. Był między innymi świętokrzyski poseł Lewicy Andrzej Szejna.

Manifestacja miała pokojowy charakter.

O co chodzi w sporze o Święty Krzyż?

Od kilku lat trwa spór o szczyt Łyśca gdzie stoi słynne sanktuarium Święty Krzyż. Rząd, mając poparcie Świętokrzyskiego Parku Narodowego, zamierza wyciąć z terenu parku 1,3 hektara, docelowo ta działka ma zostać przejęta przez zabiegające o to od długiego czasu zgromadzenie Oblatów, gospodarzy sanktuarium na Świętym Krzyżu. W zamian Świętokrzyski Park Narodowy ma otrzymać ponad 60 hektarów lasu kilka kilometrów od obecnych granic parku. Sprzeciwiają się temu przyrodnicy i naukowcy, między innymi Rada Naukowa Świętokrzyskiego Parku Narodowego, Polska Akademia Nauk i Państwowa Rada Ochrony Przyrody. Zwolennicy oddania zakonnikom terenu mówią o "dziejowej sprawiedliwości", przeciwnicy podkreślają, że zgodnie z prawem nie można wyłączyć z terenu parku narodowego żadnego fragmentu, jeśli trwale nie utracił on walorów przyrodniczych i kulturowych.

Niedawno na biurko premiera Mateusza Morawieckiego trafiło rozporządzenie zmieniające granice Świętokrzyskiego Parku Narodowego. Jeśli zostanie podpisane, na co wiele wskazuje, wejdzie w życie po 14 dniach.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Rosja niszczy ukraiński przemysł

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kocham Świetokrzyskie
jak podpisze to będzie decyzja administracyjna i będzie można zaskarżyć do sądu administracyjnego a tam będzie oczywiste że teren na Świętym Krzyżu nie utracił trwale walorów przyrodniczych i kulturowych, to każdy biegły potwierdzi.

ps.

nie mam problemu z przekazaniem budynku muzeum ŚPN dla klasztoru bo było słabe ale mam problem z wyłączeniem z Parku samego jego centrum przyrodniczo-kulturowego.

Już teraz wiele osób ma prawo wjechać samochodem pod same drzwi bazyliki to już narusza ,,sacrum,, tego miejsca również sacrum przyrodnicze.

Jakie jest zdziwienie turystów z Polski którzy przyjeżdżają w Góry Świętokrzyskie i na butach z plecakami idą szlakiem czerwonym czy to z Trzcianki czy od Kakonina, czy też od Słupi i wchodzą na sławny Święty Krzyż a tam parking samochodowy i kobity z Bielin w szpilkach do Kościoła przyjechały Audi 80. Cała magia tego miejsca pryska.

A co będzie jak w budynku muzeum na Świętym Krzyżu powstanie hotel z jaccuzi, sauną i salami weselnymi..........będzie piniądz !!!!
Przejdź na stronę główną Echo Dnia Świętokrzyskie
Dodaj ogłoszenie