Droga mąka, czy... apetyty piekarzy. Ile powinien kosztować chleb?

Marzena SMORĘDA, smoreda@echodnia.eu
Czy chleb rzeczywiście drożeje tylko z powodu wyższych cen mąki?
Czy chleb rzeczywiście drożeje tylko z powodu wyższych cen mąki?
Wczoraj pisaliśmy o tym, że największe piekarnie w regionie zaczynają podnosić cenę pieczywa. Wszystkie zasłaniają się drożejącą mąką, ale czy rzeczywiście jej wyższa wartość uzasadnia najnowsze podwyżki? A może to po prostu dobra okazja do większego zarobku? Przyciśnięci to do muru piekarze... nabierają wody w usta.

- Ceny mąki rosną w tej chwili już nie z tygodnia na tydzień, ale dosłownie z dnia na dzień – mówi Izabella Krakowian, kierownik działu organizacji produkcji i wdrożeń w PSS w Kielcach, jednego z największych producentów pieczywa na naszym rynku. - Od początku roku zdrożała już o 80 procent. To odbiło się na kosztach produkcji pieczywa, a tym samym na jego cenie. Chleb musiał zdrożeć. - Od wczoraj najpopularniejszy nasz produkt, czyli chleb kielecki o wadze 60 dekagramów kosztuje w sklepach 2,29 złotych zamiast 2 złotych – dodaje Arkadiusz Kozieł, kierownik działu sprzedaży w PSS Społem.

Według producentów pieczywa, wkrótce może się okazać, że to nie koniec spirali podwyżek. Jeśli ceny mąki nie znajdą poziomu, może być jeszcze drożej.

- Na pocieszenie możemy powiedzieć, że ceny naszych wyrobów wzrosły niewiele. To zaledwie 10-procentowa pod-wyżka, która zresztą i tak nie rekompensuje naszych kosztów. Podnieśliśmy tylko ceny pieczywa. Sześćdziesięciodekagramowy bochenek chleba kosztuje teraz już nie 2,20 lecz 2,40 złotych. Ceny ciast nie zmieniły się – mówi Mariusz Piazdecki, dyrektor do spraw sprzedaży i marketingu w Piekarni Pod Tele-grafem.

Czy rzeczywiście to droga mąka jest winna wszystkim podwyżkom? Postanowiliśmy sami to policzyć. Nie jest to łatwe, bo piekarze, jak ognia unikają odpowiedzi na pytanie... ile mąki jest w chlebie. Jak zdołaliśmy ustalić, ta zawartość oscyluje wokół 29-30 procent.

Z naszej analizy kosztów wytworzenia bochenka chleba wynika, że ten, który przed podwyżką kosztował w sklepie 1,90 złotych, powinien teraz, kosztować 2,01 złotych, bo piekarz płaci teraz za mąkę potrzebną do wytworzenia owego bochenka 11 groszy więcej. Dlaczego więc podwyżki są większe? Czyżby producenci wykorzystywali złą koniunkturę na rynku zbóż dla większego swojego zysku?

 

Wyższe mandaty od skarbówki z początkiem maja

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie