Grant z milionowymi kontraktami

Mirosław Rolak
Prezes Granta, Norbert Jeż (z prawej) i dyrektor Henryk Kamiński, a w tle imponująca rozmiarami estakada.
Prezes Granta, Norbert Jeż (z prawej) i dyrektor Henryk Kamiński, a w tle imponująca rozmiarami estakada. Mirosław Rolak
Udostępnij:
Ostrowiecka firma pokonała renomowane firmy zachodnie i realizuje wart 50 milionów kontrakt dla KGHM.

36 żużlowozów wykona w ciągu dwóch lat ostrowiecki Grant dla rozbudowywanej Huty Miedzi Głogów KGHM. Ten lukratywny kontrakt wart jest ponad 50 milionów złotych i może znacząco poprawić sytuacje finansową ostrowieckiej firmy.

Grant, zatrudniający 150 osób, jest obecnie w upadłości układowej, ale w ostatnim czasie ostrowiecka firma pozyskała wielomilionowe zamówienia od finansowego giganta, jakim jest jedna z największych polskich spółek skarbu państwa, KGHM. W ubiegłą sobotę Grant zakończył realizacje wartego cztery miliony kontraktu na dostawę 400 ton konstrukcji stalowych, a obecnie jest w trakcie realizacji pięćdziesięciomilionowego kontraktu na dostawę 36 żużlowozów dla rozbudowywanej Huty Miedzi Głogów KGHM. Zdobyć jednak takie kontrakty nie było łatwo.

W „wyścigu„ do produkcji żuzlowozów ostrowiecki Grant zmierzył się z sześcioma firmami z zachodu i… zdobył kontrakt na wykonanie 36 żużlowozów. Koszt wykonanie każdego z nich to około 1 milion 800 tysięcy złotych, ale część wyposażenia żużlowozów będzie wykonana przez kooperantów.

- Aby walczyć o zachowanie miejsc pracy i uratować firmę, przyjęliśmy strategie, by podejmować się zadań o najwyższych wymaganiach technologicznych - powiedział prezes Granta, Norbert Jeż. – Dlatego ostro wchodzimy w konstrukcje maszynowe, przestrzenne, wielkogabarytowe. Mamy warunki by wykonywać bardzo skomplikowane i precyzyjne konstrukcje, bo mamy świetnych, doświadczonych pracowników. Zarówno estakady elektryczno-energetyczne, których produkcje zakończyliśmy w sobotę, a w jeszcze większym stopniu żużlowozy, to bardzo złożone konstrukcje, wymagając niezwykłej precyzji. A trzeba pamiętać, że są ogromne, i gabarytowo i wagowo. Składane są z kilku tysięcy elementów, a każda spoina jest badana defektoskopowo. Taka produkcja jest ogromnym wyzwaniem dla każdej firmy.

- Mamy świetnych fachowców i dzięki temu nie mamy żadnych problemów z jakością naszych wyrobów. Nasi składacze czy spawacze to prawdziwa „ekstraklasa” – dodaje dyrektor Granta, Henryk Kamiński. – Zresztą wysoka jakość wyrobów ostrowieckich zakładów jest znana. Wystarczy powiedzieć, że w głogowskiej hucie miedzi do dziś jeździ kilkanaście żużlowozów wyprodukowanych przed trzydziestu laty w Ostrowcu. Te które wykonujemy teraz są oczywiście znacznie nowocześniejsze, maja inne napęd, ale zapewniam ze jakością będą dorównywały tym które dobrze spisują się do dziś.

Pierwsze dwa egzemplarze żuzlowozów gotowe będą pod koniec sierpnia. Wtedy też odbędą się próby, a „oczekiwania” wobec wyrobów Granta są ogromne, bo musza one sprawnie i niezawodnie działać w ekstremalnie trudnych warunkach. Żużel który będzie ładowany do wózków ma temperaturę ponad 1400 stopni, i ten ponad 55 tonowy kolos musi działać jak „szwajcarski zegarek”. Kolejne egzemplarze będą systematycznie dostarczane do Głogowa co miesiąc. Produkcja zakończy się w marcu 2015 roku.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Środki z KPO obniżą inflację - komentarz

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

q
qwer
Jaka piękna rodzinna fotka ,dyr.Kamiński z zięciem Prezesem
Przejdź na stronę główną Echo Dnia
Dodaj ogłoszenie