Hity ze sklepów RTV i AGD

Anna NIEDZIELSKA niedzielska@echodnia.eu
Michał Wroński, kierownik sklepu Domgoss przy ul. Chęcińskiej w Kielcach: - Duży sprzęt kupujemy sezonowo, latem częściej pralki i lodówki, zimą kiedy mamy czas telewizory. Z drobniejszego panie chętniej wybierają to co służy urodzie niż to czego używają
Michał Wroński, kierownik sklepu Domgoss przy ul. Chęcińskiej w Kielcach: - Duży sprzęt kupujemy sezonowo, latem częściej pralki i lodówki, zimą kiedy mamy czas telewizory. Z drobniejszego panie chętniej wybierają to co służy urodzie niż to czego używają
W zeszłym roku Polacy wydali na sprzęt RTV i AGD 18 miliardów złotych. Co statystycznie kupowaliśmy w tego typu sklepach najczęściej? Pralkę, komputer, a może telewizor? Jakiego sprzętu nie ma jeszcze 5 procent domowych gospodarstw?

Według oficjalnych wyliczeń w Polsce, najchętniej kupowaliśmy w mijającym roku nie komputery, nie telewizowy, a pralki. A jak to wygląda w naszym reginie? Zapytaliśmy sprzedawców.

- Ostatnio najczęściej sprzedawanym u nas sprzętem są telewizory. Ci klienci, którzy decydują się na zakup najczęściej wybierają sprzęt zachęceni dobrą ceną. Wiele osób tłumaczy, ze bierze już pod uwagę planowane za dwa lata przejście na sygnał cyfrowy – mówi Tomasz Chwastek ze sklepu AGD i RTV Avans w Jędrzejowie.  

PROSTOTA ALBO BAJERY

Drugim co do popularności sprzętem, do którego posiadania się przyznajemy są telefony komórkowe. W Polsce jest zarejestrowanych więcej kart SIM niż obywateli, a 42 miliony numerów jest aktywnych. Jak widać popularność komórek jest olbrzymia.

- Klientów można podzielić na dwie grupy. Pierwsi szukają niedrogich aparatów, które mają najpotrzebniejsze funkcje i są łatwe w obsłudze. Inni szukają nowości. Nawet starsze osoby potrafią dopytywać się o bardzo „wypasione” modele. Zresztą teraz mam właśnie klienta, który bardzo często zmienia telefony zostawiajac starszy aparat w rozliczeniu – mówi Paweł Pietrzyk z kieleckiego komisu Mobii PL przy ul. Sienkiewicza. 

DROŻEJ KUPUJEMY RZADZIEJ

O dziwo w 5,5 procentach polskich domów nie ma lodówki, choć jest to sprzęt zdecydowanie potrzebniejszy od telefonu komórkowego czy telewizora, który jest następny w statystyce. Zakupy droższego sprzętu robimy relatywnie rzadko i duże znaczenie co do wyborów ma pora roku. Zimą wybieramy chętniej telewizory, żeby mieć zajęcie na wieczór. Latem kupujemy pralki i lodówki, które przy wyższych temperaturach częściej się psują. 

- Z drobniejszego sprzętu o wiele więcej kupujemy suszarek czy prostownic do włosów. Takich rzeczy po prostu panie używają na co dzień więc sprzęt się zużywa, a na dodatek jest relatywnie niedrogi bo w granicach 100-150 złotych można kupić nowy – wyjaśnia Michał Wroński, kierownik sklepu Domgoss przy ul. Chęcińskiej w Kielcach.- Frytkownicy czy malaksera używa się góra kilka razy w miesiącu. Poza tym taki zakup to już wydatek rzędu kilkuset złotych. 

 

Banki chcą naszych pieniędzy. Zapłacimy ujemne odsetki?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie