Największą tegoroczną inwestycją gminy Skarżysko jest budowa inkubatora przedsiębiorczości. Hala i biura, już stojące na terenach przejętych od Mesko, mają być wynajmowane na preferencyjnych warunkach nowym przedsiębiorstwom, które będą zakładać młodzi skarżyszczanie.

Gdy okrzepną na rynku, zwolnią miejsce następnym. Pomysły zgłaszających się będzie oceniać komisja złożona z przedstawicieli inwestora i naukowców z politechnik radomskiej i świętokrzyskiej. To przedsięwzięcie, do którego gmina będzie dopłacać, ma przyspieszyć rozwój Skarżyska. Koszt to aż 11 milionów złotych, z czego połowę dała Unia Europejska. Jak informuje prezydent Roman Wojcieszek, inkubator ma ruszyć od stycznia. Otwarcie poprzedzi kampania reklamowa. Czy znajdą się chętni?

Latem miał ruszyć program pilotażowy, preinkubator. Na ten cel radni przeznaczyli aż 200 tysięcy złotych. Zasada była podobna. Skończyło się klapą. – Powody były dwa. Okazało się, że formalnie inkubatora nie może prowadzić należąca do nas Skarżyska Strefa Gospodarcza. Druga przyczyna to brak zainteresowania – wyjaśnia prezydent Wojcieszek. – Zainteresowanie było i to ogromne, kilkadziesiąt osób się zgłosiło. Niestety, nie byli to ludzie chcący prowadzić działalność gospodarczą, tylko szukający posad stróża albo sprzątaczki – dopowiada jeden z magistrackich urzędników. Pozostaje mieć nadzieję, że na wart miliony inkubator znajdą się chętni.