Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Kontrowersyjna zasada znika z tekstu Aktu o infrastrukturze gigabitowej. Co to może oznaczać dla abonentów?

Jerzy Mosoń
Jerzy Mosoń
UE robi niespodziewany krok wstecz w kwestii przyspieszenia wdrożenia internetu szerokopasmowego. Chodzi o prawa państw członkowskich
UE robi niespodziewany krok wstecz w kwestii przyspieszenia wdrożenia internetu szerokopasmowego. Chodzi o prawa państw członkowskich 123rf.com/profile_naphotos
Zwolennicy błyskawicznego rozwoju sieci szerokopasmowych w Europie tak bardzo chcieli przyspieszyć skok cywilizacyjny, że zapomnieli o uwzględnieniu różnic administracyjnych w poszczególnych państwach członkowskich. Teraz unijni urzędnicy muszą zrobić krok do tyłu. W tym celu wycofali z zapisów nowego prawa telekomunikacyjnego kontrowersyjną zasadę tzw. milczącej zgody.

Spis treści

Usunięta właśnie zasada milczącej zgody miała na celu przyspieszenie rozwoju nowych sieci szerokopasmowych tj. 5G. Chodziło o to, by w procedowanym Akcie o infrastrukturze gigabitowej (GIA) wprowadzić rozwiązanie pozwalające na udzielenie inwestorowi zgody, jeśli właściwy organ nie udzieliłby odpowiedzi w określonym terminie. Co poszło nie tak?

Kontrowersyjna zasada mogłaby naruszyć prawa osób trzecich

Z czasem wśród niektórych państw członkowskich pojawiły się wątpliwości w kwestii wysokiego prawdopodobieństwa naruszenia takim zapisem własności prywatnej oraz praw osób trzecich, tym bardziej że trzymanie się wskazanych terminów mogłoby okazać się trudne. Mówiąc wprost: różnice administracyjne występujące w poszczególnych państwach uniemożliwiły zastosowanie tej zasady w sposób równych względem wszystkich podmiotów. Co teraz będzie się działo z nowymi przepisami?

Szybka i tania komunikacja jak najbardziej. Ale z poszanowaniem zasad

Akt o infrastrukturze gigabitowej (GIA) ma na celu harmonizację procedur administracyjnych, jak również przyspieszenie wdrażania sieci mobilnych oraz stacjonarnych o bardzo dużej przepustowości, tj. światłowody i 5G. Chodzi o zmianę dyrektywy z 2014 r. w sprawie redukcji kosztów usług szerokopasmowych.

Według serwisu brukselskiego Euroactive początkowo również te przepisy miały funkcjonować w formie rozporządzenia, ale państwa członkowskie przekształciły je w dyrektywę, aby mieć większą elastyczność w dostosowywaniu ich do praw krajowych. Jest zatem nadzieja, że nowe prawo będzie miało niższą rangę, a przez to stanie się bardziej elastyczne z punktu widzenia możliwości dostosowania go do lokalnych specyfik.

Do 2030 r. internet powinien śmigać jak nigdy dotąd

Jak dowiadujemy się ze strony Urzędu Komunikacji Elektronicznej, poprzez ustanowienie nowych przepisów umożliwiających szybsze, tańsze i bardziej efektywne wdrażanie sieci gigabitowych w UE, proponowane rozporządzenie przyczyni się do osiągnięcia celów w zakresie łączności do 2030 r. oraz przyspieszenie wdrażania zaawansowanych sieci opartych na światłowodach i 5G. Rozporządzenie ma na celu przezwyciężenie wyzwania, jakim jest powolne i kosztowne wdrażanie podstawowej infrastruktury fizycznej wyposażonej w światłowody, tak aby obywatele mogli korzystać z najszybszych usług łączności. Na to trzeba będzie poczekać jednak nieco dłużej.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Strefa Biznesu: Kiedy w Polsce czterodniowy tydzień pracy?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Kontrowersyjna zasada znika z tekstu Aktu o infrastrukturze gigabitowej. Co to może oznaczać dla abonentów? - Strefa Biznesu

Wróć na echodnia.eu Echo Dnia