Pandemia redefiniuje rynek dostaw jedzenia, kanapek do biur. "Kryzys w lekkim stopniu zweryfikował rynek"

Maciej Badowski
Maciej Badowski
- Najtrudniejsze dla większości firm było głębsze spojrzenie w finanse poznanie pojęcia płynności finansowej- mówi ekspert.
- Najtrudniejsze dla większości firm było głębsze spojrzenie w finanse poznanie pojęcia płynności finansowej- mówi ekspert. 123RF
- Koronawirus był kubłem zimnej wody, dla większości firm, które zakładały nieustające wzrosty i nie były przygotowane na czarną godzinę. Oczywiście nikt nie mógł przewidzieć takiego kryzysu, ale to co cieszy, że zdecydowana większość firm przetrwała bez żadnych zmian w etatach- tłumaczy w rozmowie z AIP Przemysław Skokowski, Dietly.pl.- Na pewno będziemy mieli do czynienia z większym rozdrobnieniem rynku i coraz więcej firm posiadających własną kuchnię będzie kombinować w jaki sposób otworzyć się na rynek cateringów dietetycznych- dodaje.

Jak bardzo zmienił się rynek cateringu przez koronawirusa?

Można powiedzieć, że zmiany na rynku były kilkuetapowe. Pierwszy etap, to krótkotrwałe, ok tygodniowe wzrosty w pierwszym tygodniu “paniki zakupowej”. Później, aż do Wielkanocy cateringi dietetyczne notowały spadki sięgające nawet 50 proc., a z drugiej strony coraz więcej restauracji, bistro i popularnych “kanapkowni” poszerzało swoje usługi o posiłki dietetyczne i trzy posiłkowe zestawy domowe na dowóz.

Czytaj także

Po świętach nastąpiło coś co mało kto się spodziewał, a mianowicie mocne odbicie sprzedaży. Maj, w większości firm zajmujących się cateringiem dietetycznym zakończył się na poziomie sprzed epidemii, lub nawet lepszym. Dodatkowo powstało sporo nowych firm na rynku, które musiały zmodyfikować swoje modele biznesowe, ponieważ odmrażanie gospodarki nie pomogło im w takim stopniu, jak standardowej gastronomii.

W jaki sposób firmy się ratowały?

W pierwszym odruchu oczywiście każdy zaczął szukać oszczędności. Większość cateringów nie załapało się na tarczę ponieważ w marcu przychody były w większości na podobnym poziomie jak w lutym. Pierwsza połowa kwietnia, to oczywiście strach i wizje bankructw, ale mocne wzrosty w drugiej połowie kwietnia mogły napawać optymizmem. Część z firm załapała się na tarczę antykryzysową, część ograniczyła godziny pracy pracowników oraz obcięła budżety reklamowe. Maj natomiast pokazał, że wszystko wraca do “przedwakacyjnej” normy, która co roku sprowadzała się do gubienia wagi na wakacje. 

Jak dużo nie przetrwało?

Wbrew pozorom mało. W kwietniu zanotowaliśmy zamknięcia kilkunastu firm, ale były to bardzo małe cateringi, które były wrażliwe na jakąkolwiek zmianę w liczbie zamówień, bo działały na progu opłacalności.

Kryzys w lekkim stopniu zweryfikował rynek. Z drugiej strony otworzyło się kilkadziesiąt firm oferujących catering dietetycznych tj. bistro, restauracje, czy właśnie popularne “kanapki”. 

Dużo klientów ze względu na pracę zdalną zrezygnowało z gotowych posiłków?

Tak, do Wielkanocy, w zależności od miasta było to ok. 50 proc. klientów. Jednak dość często nie była to nawet praca zdalna, ale np. wyjazd do domu rodzinnego poza strefę dostaw cateringu, konieczność zajmowania się dziećmi w domu, czy po prostu strach przed utratą pracy i wyższa skłonność do oszczędzania. Klienci, którzy pracują zdalnie nie wykluczają cateringu, bo wciąż jest to bardzo wygodna i zdrowa usługa, która pozwala utrzymać wagę i dobre samopoczucie przy mniejszej aktywności ruchowej w czasie epidemii.

Zamówienia z biur przeniosły się do miejsc zamieszkania?

Tak, tutaj jest widoczna największa zmiana. Pandemia redefiniuje rynek dostaw jedzenia, kanapek do biur. Raz, że powrót do biur na skalę jaka była nam znana przed epidemią zajmie na pewno parę miesięcy. Większość korporacji w komunikacji z pracownikami informuje, że do końca roku będzie przyjęty model maksymalnie 50 proc. obłożenia biura pracownikami.

Druga sprawa, że ciężko sobie wyobrazić, że administracja budynków będzie dalej pobłażliwe patrzeć na kurierów z żywnością na piętrach ich budynków, gdzie przemieszczanie pracowników jest największe, a ten sam kurier każdego dnia odwiedza kilka podobnych biurowców mając kontakt z setkami osób w różnych miejscach. Na pewno warto obserwować działania największych firm na rynku kanapek, lodówkomatów, i maszyn vendingowych, czy korporacyjnych stołówek.

Czytaj także

Firmy oferowały zupełnie inne menu?

W pierwszej fazie kryzysu widoczne był wzrost zainteresowania tzw. dietami domowymi. Czyli tańszymi, niekoniecznie dietetycznymi daniami, które można było kupić już za 35 PLN za trzy posiłki. Takie diety jednak przyjęły się tak dobrze, że zostaną pewnie z nami na dłużej pod różnymi postaciami np. diety dla seniora, ponieważ oferują one posiłki ‘domowe’ bez wymyślnych dań. 

W trakcie tych dwóch miesięcy, który okres był najtrudniejszy?

Najtrudniejsze dla większości firm było głębsze spojrzenie w finanse poznanie pojęcia płynności finansowej. Decyzje, czy redukować zatrudnienie czasowo, czy ucinać twardo. Osobną kwestią są oczywiście podkręcenie standardów organizacji pracy np. system zmianowy pracy zespołów, dowóz do pracy, aby ograniczyć ryzyko zakażenia wśród zespołu. 

Co zmieniło się już na zawsze?

Koronawirus był kubłem zimnej wody, dla większości firm, które zakładały nieustające wzrosty i nie były przygotowane na czarną godzinę. Oczywiście nikt nie mógł przewidzieć takiego kryzysu, ale to co cieszy, że zdecydowana większość firm przetrwała bez żadnych zmian w etatach. Cieszy również lojalność konsumentów. Nawet w czasach postępującego kryzysu nie żądali oni zwrotów. Na pewno będziemy mieli do czynienia z większym rozdrobnieniem rynku i coraz więcej firm posiadających własną kuchnię będzie kombinować w jaki sposób otworzyć się na rynek cateringów dietetycznych.

Firmy powoli wracają do biur, wrócą również zamówienia?

Póki co nie zanotowaliśmy znaczących wzrostów wśród zamówień do popularnych lokali biurowych.

Obejrzyj wideo:

Premier przedstawił czwarty etap odmrażania gospodarki

Wideo

Materiał oryginalny: Pandemia redefiniuje rynek dostaw jedzenia, kanapek do biur. "Kryzys w lekkim stopniu zweryfikował rynek" - Strefa Biznesu

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Cały czas zdalnie pracuje, ale nawyk zamawiania jedzenia przez roomservice mi pozostał tylko teraz zamawiam je do domu a nie biura. Jak wrócę do pracy to jak co środę będziemy z koleżankami się zastanawiać czy mamy ochotę na sushi czy może na pizzę :)

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3