KIELCE
Po kilkutygodniowej nieobecności na giełdzie wczoraj nie zauważyłem, by w cenach zaszły jakieś zmiany. Rozbieżności cenowe w tych samych modelach i rocznikach są zresztą tak duże, że jest to bardzo trudne. Oferty zależą od własnego stopnia optymizmu sprzedających i często odbiegają od realiów, do których oferenci zbliżają się po kolejnych bezskutecznych wizytach na giełdach i ogłoszeniach. Wczoraj na przykład wystawiono na sprzedaż fiata 126p z 1999 roku z ceną 2,15 tysiąca złotych. Drogo, chyba że bierze się pod uwagę jego wartość historyczną. Za te pieniądze można kupić o dwa lata mniej archaiczne cinquecento, których na wczorajszej giełdzie brakowało.
SANDOMIERZ
Około 1200 samochodów przyjechało w sobotę na sandomierską giełdę. Miłośnicy motoryzacji mieli co oglądać – od kilkunastoletnich aut za kilka tysięcy złotych do prawie nowych, rocznych, dwu – i – trzyletnich za kilkadziesiąt tysięcy, od osobówek po auta dostawcze, vany i terenówki.
Na placu było kilka polonezów, dziesięcioletnie auto można kupić za około 3,5 tysiąca złotych. Jednym z najnowszych i najdroższych samochodów tej giełdy był mercedes C - klasy z 2005 roku, wyceniony na 58 tysięcy złotych.
Ceny z giełd podajemy w załącznikach

Strefa Biznesu: Wypalenie zawodowe coraz większym problemem w Polsce
Dołącz do nas na Facebooku!
Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!
Kontakt z redakcją
Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?