Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Polacy powalczą o medal w drużynie. W poniedziałek ostatni olimpijski konkurs skoków

Daniel Ludwiński
Daniel Ludwiński
Andrzej Banaś
To może być jeden z najciekawszych drużynowych konkursów olimpijskich od wielu lat. Dziś o 12 rozpocznie się drużynowa rywalizacja na dużym obiekcie w Zhangjiakou.

W tegorocznym sezonie w Pucharze Świata rozegrano trzy konkursy drużynowe (nie licząc mikstu). Na podium stanęło w nich pięć reprezentacji - Austria dwa razy wygrała, Słowenia raz wygrała i raz była trzecia, Niemcy dwa razy były drugie, Japonia raz druga i raz trzecia, a Norwegia raz trzecia. Żaden zespół nie zdołał natomiast być w pierwszej trójce we wszystkich rozegranych zawodach i już to pokazuje, że konkurs, który dziś o 12 naszego czasu rozpocznie się na dużym obiekcie w Zhangjiakou, zapowiada się fascynująco.

Patrząc na to, co tej pory działo się na olimpijskich skoczniach w Chinach, bardzo równo prezentują się Słoweńcy - w sobotę cała czwórka znalazła się w czołowej dwunastce. Po ostatnich nieco słabszych wynikach do gry wrócili Niemcy z Karlem Geigerem, brązowym medalistą z dużej skoczni, na czele. Jak zwykle groźni będą Norwegowie, których do ewentualnego złota może poprowadzić Marius Lindvik. Austriacy w sobotę wypadli nieco słabiej, ale jako jedyni wygrali w tym sezonie już dwukrotnie, a Manuel Fettner właśnie skacze swoje igrzyska życia. Jest wreszcie i Japonia, która może nie ma w swoim składzie innych skoczków tak dobrych, jak Ryoyu Kobayashi, jednak fenomenalny lider może wciągnąć swój zespół na podium i to wcale niekoniecznie tylko na jego najniższy stopień.

Warto przeczytać

Z tą właśnie piątką państw powalczą nasi reprezentanci. W tym sezonie na podium Polska jeszcze nie stała, choć dwa z trzech konkursów drużynowych rozegrano na naszych obiektach - najpierw w Wiśle, a potem w Zakopanem. W Pekinie nasz skład wyłonił się tak naprawdę już w sobotę, gdy do Kamila Stocha, Dawida Kubackiego i Piotra Żyły dołączył Paweł Wąsek, dobrze skaczący indywidualnie.

Trener Michal Doleżal przyznał, że zespół stać na medal, i dodał, że nadziei na podium należy doszukiwać się w tym, że na dużej skoczni poza Kamilem Stochem nasi reprezentanci nie pokazali jeszcze pełni swoich możliwości.

- Będzie walka, a u Piotrka Żyły i Dawida Kubackiego widać rezerwy. To jest akurat coś pozytywnego. Trzeba jeszcze to u nich dopracować i wykorzystać w konkursie - stwierdził Doleżal.

- Trzeba tylko powiedzieć Piotrkowi, żeby przygotował się na dwa skoki, a nie na jeden - śmiał się Dawid Kubacki, który nawiązał do teorii Żyły, jakoby w Pekinie temu ostatniemu codziennie wychodził tylko pierwszy skok oddany danego dnia. - Już pokazaliśmy, że potrafimy walczyć. Jesteśmy mocnym zespołem, który także w zawodach drużynowych włoży serce w swoje skakanie i będzie walczył do samego końca. Indywidualny konkurs pokazał, że jest ciasno. Zawody drużynowe mogą się więc rozstrzygać o dziesiąte części punktów.

- Raczej nie myślę o jakimś konkretnym wyniku - dodał Żyła. - Po konkursie indywidualnym był jeszcze czas na pracę przed zawodami drużynowymi. Pozostało nam wykorzystać go jak najlepiej i na zawodach zrobić co się da.

W dotychczasowej historii swoich startów w konkursach drużynowych Polacy zdobyli medal tylko raz. Na debiut nasz zespół musiał czekać aż do zawodów w Nagano w 1998 roku. Werze Adama Małysza podium wywalczyć się nie udało, podobnie jak nie było go w Soczi, choć tam indywidualnie Kamil Stoch dwukrotnie zdobywał złote medale. Przełom nastąpił cztery lata temu w Pjongczangu, gdy Stoch wspólnie z Maciejem Kotem, Stefanem Hulą i Dawidem Kubackim nareszcie sięgnął po historyczny dla naszej reprezentacji brąz.

od 7 lat
Wideo

Hokejowe Fudeko GAS Gdańsk chce się rozwijać

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Polacy powalczą o medal w drużynie. W poniedziałek ostatni olimpijski konkurs skoków - Nowości Dziennik Toruński

Wróć na echodnia.eu Echo Dnia