MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Rowerowa mobilna kafejka ruszyła w centrum Kielc [WIDEO]

Krzysztof Krogulec
Anna i Grzegorz Żeromińscy
Anna i Grzegorz Żeromińscy Krzysztof Krogulec
Pokochali Kielce i liczą na wzajemność - para podróżników z Opola w deszczową środę otworzyła rowerową kawiarenkę Bike Cafe na placu Artystów.

Przez ostatnie pięć lat Anna i Grzegorz Żeromińscy z Opola dużo podróżowali. Zwiedzili już pół świata, wyjeżdżali na długo,  z reguły na pół roku,  czego dokumentacja jest na ich blogu backpackersi.pl. W najnowszym poście z 3 lutego piszą:

"Zamieszkaliśmy w krainie czarownic. Co prawda nie było jeszcze żadnego spotkania "oko w oko" z żadną panią z owej grupy społecznej, ale to chyba przez to, że teraz zimno i śnieg. A one to na Łysą Górę latem zlatują. Będziemy więc koczować i pilnować daty "zjazdu", bo impreza wygląda na taką "z potencjałem" na przykład na sprzedaż naszej pysznej, rowerowej kawy. Kto wie, może czarownicą zasmakuje "smolisty" napar i zaproszą nas gdzieś hen, na jakieś inne zloty w egzotycznych krainach. Póki co, zwiedzamy i zaglądamy w zakamarki kieleckich uliczek. Fajnie jest odkrywać nowe miejsca, ale jeszcze fajniej spotykać nowych ludzi. Dwa dni temu poznaliśmy Tomka i Asię, którzy sprezentowali nam bardzo fajną "ogrodniczą wyprawkę" byśmy mogli powyżywać się na pierzchnickich włościach..."

Lubią wschodnie klimaty, zwiedzili Azję, Rosję, ale też wschodnie rubieże Polski, od Suwałk po Roztocze. Zafascynowani ich klimatem po powrocie z ostatniej wyprawy do Ameryki Północnej (Kanada i Stany Zjednoczone) zapragnęli stabilizacji  i postanowili znaleźć sposób na siebie, właśnie w Kielcach.

- Co prawda nie ma tu klimatów głębokiego wschodu, ale z naszego punktu widzenia opolskich ślązaków widzimy różnice w mentalności mieszkańców naszych rodzinnych stron i regionu świętokrzyskiego - mówi Anna - Pokochaliśmy Kielce i... liczymy na wzajemność. Porzuciliśmy Opole i przeprowadziliśmy się nad Silnicę, także w celu promocji jazdy rowerem. Jeśli tu nie wyjdzie to pojedziemy dalej...

  Zastanawiając się nad pomysłem na biznes przypomnieli sobie spostrzeżenia z Tajlandii, gdzie serwowano kawę prosto z rowerów. Uznali, że to coś dla nich, niezależnych ludzi z podróżnicza duszą. Spodobał im się klimat Kielc, przychylność władz. Docelowo chcą prowadzić kafejkę przy ścieżce rowerowej, na mostku nad Silnicą - do czego potrzebna jest stosowna uchwała - oraz dojeżdżać na miejsca ciekawych wydarzeń plenerowych.

 

W dni inauguracji Bike Cafe pogoda nie dopisała, ale nie poddali się deszczowej aurze, choć musieli stać w kałuży "po pół buta". Tym bardziej, że to ostatnia środa miesiąca i obiecali kieleckim rowerzystom, że o godzinie 17 będą na Rynku, skąd co miesiąc rusza Rowerowa Masa Krytyczna.

W menu rowerowej kafejki jest 12 pozycji: od espresso (5 zł) po latte grande (11 zł) przy czym co dziesiąta porcja jest gratis, a rowerzyści i rolkarze mają 1 zł zniżki.

Pierwsza w Polsce mobilna rowerowa kawiarnia Bike Café pojawiła się w Poznaniu latem 2012 r. Kolejnym miastem, które zaakceptowało kawowy rower była Warszawa. Kielce są  szóstym miastem w Polsce, gdzie pojawiła się Bike Cafe. Firma ta, na zasadzie franczyzy, ma tez swoje przedstawicielstwo w czeskim Libercu.

Kafejka na trzech kółkach promuje wyższość roweru nad innymi środkami lokomocji. Po kieleckim deptaku wciąż częściej jeżdżą samochody (co widać w ostatniej scenie wideo załączonego na stronie internetowej Echa Dnia). Przed wielu laty po kieleckim deptaku kursowała riksza wożąca strudzonych na trasie od dworca PKP do Kieleckiego Centrum Kultury.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Gadżety i ceny oficjalnego sklepu Euro 2024

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na echodnia.eu Echo Dnia