Z wieży na Świętym Krzyżu widać Kielce i zamek w Chęcinach, przy lepszej pogodzie Radom a nawet Tatry. Te niesamowite widoki wszyscy będą mogli podziwiać od 7 września, kiedy wieża na kościele zostanie poświęcona i otwarta dla turystów.

Odbudowa wieży wysadzonej w powietrze przez Austriaków w 1914 roku to wielkie przedsięwzięcie ojców oblatów. Wspólnie z gminą Bieliny napisali projekt dostając dofinansowanie z unii na odtworzenie wieży  oraz odnowienie wirydarza. Prace prowadzi Zakład Kamieniarski, Konserwacja Zabytków - Furmanek Renewal z Daleszyc.
Kamienna część wieży już jest gotowa, w ostatnich dniach marca zatknięto na niej wiechę.

– Teraz przygotowujemy wieniec do umocowania hełmu, robimy klatkę schodową, która będzie można wygodnie dostać się na taras widokowy – wyjaśnia Paweł Krzysiek, kierujący pracami na Świętym Krzyżu, kiedy stojąc na szczycie podziwiamy panoramę wokół. - W maju gotowa będzie posadzka na ostatnim poziomie.

 

W tym samym czasie, kiedy na szczycie Świętego Krzyża montowano ostatnie elementy kamiennych murów w Niwkach Daleszyckich trwały prace nad przygotowaniem hełmu, który zwieńczy wieżę. Stalową konstrukcję wykonała firma Skanska. Jej dostarczenie do hali w Niwkach nie było łatwe ponieważ dwa pierwsze elementy mają potężne rozmiary, trzeba było organizować specjalny nocny transport, dysponować zgodami wszystkich właścicieli dróg, z których korzystano. W ścianie hali wycięto też otwór by wwieźć części hełmu.

 

wieża

 Załoga pracująca przy hełmie, Janusz Gołąb - bez kamizelki z załogą Burtan Dachy. (fot. Łukasz Zarzycki)

 

ZOBACZ WIĘCEJ ZDJĘĆ Z ODBUDOWY WIEŻY NA ŚWIĘTYM KRZYŻU

Pierwszym etapem przygotowania było obicie stalowej konstrukcji drewnem, dopiero na nim jest montowana miedziana blacha. Prace te wykonuje specjalistyczna firma Burtan Dachy spod Rabki.

 

Odtworzenie detali na hełmie wieży było możliwe dzięki fotografii z 1914 roku, którą dysponował konserwator zabytków. – Zdjęcie pochodzi z czasów kiedy w klasztorze mieściło się więzienie, zrobiono go z miejsca, gdzie dzisiaj stoi wieża telewizyjna – wyjaśnia Janusz Cedro, Wojewódzki Konserwator Zabytków. Zdjęcie nie było najlepszej jakości, ale dzięki obróbce komputerowej udało się odczytać wszystkie szczegóły mówiące o geometrii hełmu i dachu.  - Zrobiono je z podobnej wysokości, nie ma skrótów  perspektywicznych przekłamujących obraz – podkreśla Cedro.- Doskonale widać na nim balustradę otaczającą taras widokowy.  Przypomina ona koronę i jest takim symbolicznym ukoronowaniem tego miejsca.

Spawanie miedzianego okrycia ślimaka.

Spawanie miedzianego okrycia ślimaka. (fot. Łukarz Zarzycki)

 

Sporym wyzwaniem, ale łatwiejszym dzięki tej fotografii było odtworzenie potężnych ślimaków zdobiących najniższy element. - Najpierw wykonano jeden, okazał się za mały więc sporządzono kolejny – mówi Janusz Gołąb z Furmanek Renewal. W drugim segmencie znajdują się drzwi prowadzące na taras widokowy.
- Przygotowane  segmenty zostaną przetransportowane na Święty Krzyż także transportem specjalnym. Rozważaliśmy nawet przenoszenie ich przy pomocy helikopterów, ale słowacka firma pełniąca takie usługi stwierdziła, ze są za ciężkie – wyjaśnia Elżbieta Furmanek, właścicielka zakładu.- Jeden waży kilkanaście ton. Zrezygnowaliśmy więc ze śmigłowców i pojadą tradycyjnie, samochodami.

Podstawa hełmu robi wrażenie swymi rozmiarami, po zamontowaniu na wysokości blisko 50 metrów będzie się wydawała niewielka.

Podstawa hełmu robi wrażenie swymi rozmiarami, po zamontowaniu na wysokości blisko 50 metrów będzie się wydawała niewielka. (fot. Łukasz Zarzycki)

Montaż wszystkich części nastąpi już na miejscu, specjalnie na tę okazję zostanie sprowadzony dźwig, który jest w stanie podnieść ciężar do 160 ton. Hełm będzie ważył około 40.

Uroczyste poświęcenie wieży i oddanie jej turystom odbędzie się 7 września. Ojcowie oblaci cały czas zbierają pieniądze na wkład własny do projektu. – Potrzebne są 1,2 miliona złotych – mówi ojciec Zygfryd Wiecha. – To bardzo dużo dlatego prosimy o wsparcie. Samorząd Kielc postanowił przekazać nam 200 tysięcy złotych, także inne gminy próbują nam pomóc. Najprawdopodobniej pozostanie nam dług do spłacenia, ale ważne by był on jak najmniejszy. Nie mamy wątpliwości, że  ta odbudowa jest konieczna. Wieża będzie miała 52 metry wysokości z czego hełm mierzy 7 metrów.
 

Paweł Krzysiek na szczycie kamiennej wieży kościoła i widok z dołu.

Paweł Krzysiek na szczycie kamiennej wieży kościoła i widok z dołu. (fot. Łukasz Zarzycki)