Supernowoczesny terminal DHL w Kielcach już działa!

Jarosław PANEK, panek@echodnia.eu
Zaproszeni na otwarcie goście mogli obejrzeć, jak działa nowoczesny terminal firmy DHL. fot. D. Łukasik
Zaproszeni na otwarcie goście mogli obejrzeć, jak działa nowoczesny terminal firmy DHL. fot. D. Łukasik
Może obsługiwać 7,5 tysiąca przesyłek na dobę, czyli aż o… 250 procent więcej, niż poprzedni tego typu obiekt. Kosztował ponad 12 milionów złotych i w środę został otwarty. Nowy terminal potentata w dziedzinie logistyki, firmy DHL Express Poland działa już w Kielcach. (zobacz zdjęcia)

DHL przewiezie każdą przesyłkę w każde miejsce na świecie. Przekonało się już o tym około 500 stałych klientów firmy w naszym regionie, których obsługuje blisko setka osób zatrudnionych w tej firmie na terenie kieleckiego oddziału. Tylko od początku tego roku trzeba było zatrudnić szesnaście osób w Kielcach, bo tak szybko rośnie popyt na usługi DHL. Efektem rosnącego zapotrzebowania był właśnie supernowoczesny terminal, w którym zainstalowano 90 – metrowy mechaniczny przenośnik paczek z wydajnością 2200 przesyłek na godzinę. Kielecki terminal firmy ma 11 bram wyposażonych w rampy hydrauliczne do obsługi przesyłek kurierskich paczkowych.

- To przedostatnia tego typu nasza inwestycja w Polsce, która zasadniczo poprawi obsługę klientów na tym terenie. Wierzymy, że dzięki niej kurierzy wcześniej niż dotychczas dotrą do klientów, bo wcześniej będą mieli posortowane przesyłki. To będzie miało szczególne znaczenie zwłaszcza w okresie przedświątecznym – mówił podczas otwarcia kieleckiego terminala firmy prezes DHL Express Poland, Tomasz Buraś.

DHL na świecie to 4500 biur, terminali i sortowni, 35 tysięcy punktów obsługi klienta, 6 głównych centrów przeładunkowych, w tym jeden przy lotnisku w Lipsku w Niemczech. Firm posiada także 250 samolotów, które lądują na 500 lotniskach nie licząc USA. Posiada flotę liczącą 62 tysiące samochodów i 120 tysięcy miejsc docelowych w 220 krajach i terytoriach na świecie. W Polsce DHL zatrudnia 5 tysięcy osób.

Historia logistycznego potentata rozpoczęła się w 1969 roku, miesiąc po pierwszym lądowaniu na księżycu Neila Armstronga. Wówczas to trzech panów: Adrian Dalsey, Larry Hillblom oraz Robert Lynn uruchomili lotniczy transport dokumentów z San Francisco do Honolulu, rozpoczynając odprawę celną towarów transportowanych drogą morską przed ich przybyciem do portu docelowego. Rozwiązanie skróciło czas postoju statku w porcie, a klienci oszczędzali bardzo dużo pieniędzy. Sieć DHL zaczęła się rozrastać i w krótkim czasie obsługiwała obszar od Hawajów po Daleki Wschód i Wyspy Pacyfiku, a w okresie późniejszym także Bliski Wschód, Afrykę i Europę. W 1988 roku DHL był obecny w ponad 170 krajach i zatrudniał 16 000 pracowników.

Historia firmy to także historia zagadkowej śmierci Larryy’ego Hilboma i gorszących scen walki o spadek po nim, którą toczyli zarówno byli wspólnicy jak i nastoletnie… prostytutki z południowo-wschodniej Azji. Larry Hillblom zaginął w tajemniczych okolicznościach w maju 1995 roku podczas wyprawy małym sportowym samolotem. Ciała miliardera nigdy nie odnaleziono, a kilka Azjatek oraz byli wspólnicy, którzy wynajęli najlepszych prawników świata, przegrało proces z nikomu nie znanym prawnikiem z pacyficznej wyspy Guam, który nazywał się David Lujan. To on podjął się reprezentowania interesów kobiety z Palau, z którą Hillblom miał nieślubnego syna i to on był największym zwycięzcą tej głośnej historii.

Wyższe mandaty od skarbówki z początkiem maja

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
ala.

Oszuści i złodzieje na paczkę czekam już ponad tydzień kurier odebrał ją z Ostrowca Świętokrzyskiego dojechała na terminal do Kielc i ślad po niej zaginął. Najpierw informowali mnie że paczka pojechała przez nieuwage kuriera do Zabrza, na drugi dzień po kolejnym telefonie powiedzieli, że paczka jest w Warszawie i będzie na następny dzień u mnie. Do tej pory paczki niema, przepadły prezenty świąteczne i nikt mi nie potrafi nic powiedzieć ! Jak tak może być, wprowadzają kogoś w błąd, z żadną inna firmą przewozową nigdy nie miałam problemów. Na infolinie nie można się wogóle dodzwonić a jak już się uda to i tak nie pomogą, a jedna pani nawet poinformowała mnie że tak się zdarza. Od firmy dhl lepiej trzymajcie się z daleka !!!!!!!!!

Dodaj ogłoszenie