Świętokrzyscy przedsiębiorcy zwijają biznes

marzena
Zła koniunktura w gospodarce i złe prognozy na przyszłość skutecznie zniechęcają do prowadzenia firm.
Zła koniunktura w gospodarce i złe prognozy na przyszłość skutecznie zniechęcają do prowadzenia firm. archiwum
W szybkim tempie znikają firmy ze świętokrzyskiej mapy gospodarczej. Coraz więcej przedsiębiorstw składa wnioski o upadłość.

Nie dość że liczba świętokrzyskich firm stanowi zaledwie 2,7 procent ogólnej liczby przedsiębiorstw w Polsce, to jeszcze w 2011 roku w porównaniu z 2010 ubyło ich o 2,6 procent, a tym roku szybko topnieją kolejne.

Z danych Urzędu Statystycznego w Kielcach wynika, że od początku 2012 roku do końca czerwca z prowadzenia biznesu zrezygnowało już w naszym województwie 3701 osób. - Jeśli w drugim półroczu będzie podobnie, liczba ta prawdopodobnie się podwoi – wyjaśnia Aneta Królik z Urzędu Statystycznego w Kielcach.

ZABÓJCZE KOSZTY, ZŁY KLIMAT

- Trudno się dziwić, że przedsiębiorcy nie są w stanie utrzymać się na rynku. Wielu plajtuje lub woli zrezygnować z prowadzenia firmy póki jeszcze nie popadli w długi, bo rosną koszty produkcji, zatrudnienia, spada siła nabywcza pieniądza, a więc i popyt, a wysokość składek ZUS jest w tej sytuacji dla biznesmenów zabójcza. Europejskie i światowe problemy też nie wróżą zmian na lepsze – mówi Robert Perz, ekonomista.

Złą kondycję świętokrzyskiego biznesu potwierdzają też dane dotyczące upadłości firm. - W całym 2011 roku takich wniosków złożono w Wydziale Gospodarczym kieleckiego Sądu Rejonowego 41, w tym roku tylko do końca czerwca było ich tyle samo. Prawdopodobnie do końca grudnia ta liczba będzie dwukrotnie wyższa – poinformował sędzia Michał Chałoński, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Kielcach.

FIRMY TOPNIEJĄ W OCZACH

Ta niesprzyjająca gospodarce tendencja do uciekania z prywatnej inicjatywy trwa w naszym regionie od połowy 2010 roku. Wcześniej nowych firm przybywało szybciej niż ubywało. W 2011 roku zarejestrowano w naszym regionie prawie 9 tysięcy mniej nowych podmiotów gospodarczych niż w 2010. Najwięcej zajmowało się handlem i naprawą samochodów - 33,2 procent. Dość dużo było także przedsiębiorstw budowlanych - 13,4 procent oraz przemysłowych - 9,2 procent. Zdecydowaną większość, bo 96,9 procent, stanowiły firmy sektora prywatnego.

Liczba nowych firm w powiatach województwa świętokrzyskiego była w porównaniu z rokiem 2010 była o ponad 15 procent mniejsza. Największy spadek zanotowano w powiatach opatowskim - 40,5 procent, starachowickim - 29,2 procent, ostrowieckim - 26,3 procent i skarżyskim - 25 procent. Na plusie był tylko powiat pińczowski.

Nikt nie spodziewał się jednak, że tak szybko zacznie firm ubywać. W ciągu 2011 roku w sektorze prywatnym z mapy gospodarczej regionu znikło ich ponad 11 tysięcy, czyli prawie 2,6 procent. 3 procent ubyło w sektorze prywatnym, 5 firm uciekło z sektora publicznego. Z rejestrów wykreślono najwięcej zajmujących się handlem, naprawą samochodów – 40,8 procent, budownictwem – 15,9 procent, przemysłem - 8,1 procent oraz transportem i gospodarką magazynową – 7,3 procent. Zdecydowanie najczęściej z prowadzenia dalszej działalności rezygnowano w Kielcach, gdzie z rejestru wypisano 2,5 tysiąca podmiotów. W powiecie kieleckim wyrejestrowano 1,6 tysiąca, a ostrowieckim 1,2 tysiąca firm.

Wyższe mandaty od skarbówki z początkiem maja

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
mark

Co to za firma co ma mniej niż 10 osób. Najczęsciej to dziady co mają kupe długu w ZUS-ie i innych urzędach. To nie komuna co byle co prywatnego (z wyjatkiem rolnictwa kieleckiego) to były Pany, które miały więcej niż dyrektorzy najwiekszych zakładów. Mówiono o nich z jednej strony pogardliwie , a z drugiej z pewną zawiścią: Prywaciarze, badylarze(szklarnie), złotówy(taksówkarze).

A
ASCCO

JEDYNE 5 zł/godz. ZA BIURO W CENTRUM KIELC!!!DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ KLIKAJĄC NA LINK PONIŻEJ :
 
www.ascco.pl
 

m
mieszkaniec

świętokrzyskie-takie cudne najniższe stawki godzinowe, najmniej firm, już niedługo bedzie tu tylko powiat

X
XYZ

... to świetna wiadomość !!!!  Mniej krwiożerczych kapitaluchów, żyjących z wyzysku klasy robotniczej.... :)
Trzeba wprowadzić jeszcze więcej przepisów, nakazów, zakazów, pozwoleń, podnieść podatki i parapodatki, wprowadzić nowe, podnieść wszelkiego rodzaju opłaty, radykalnie zwiększyć akcyzę, zdecydowanie zwiększyć liczbę urzędników, zwiększyć limit zadłużenia, powołać do życia nowe urzędy kontrolne, zwolnić z wszelkich podatków rolników, mundurowych, kler ( ale tylko katoli), prawników i lekarzy. itd, itd....

k
katon

Ale galerii przybywa, szkoda tylko, ze podatki z ich  działalności nie trafiają do budżetu miasta...

k
kielczani

aleś głupi... aższkoda pisać...

n
nonim

Za to galerie będą

Dodaj ogłoszenie