Jest pomysł na „odrodzenie” ginekologii we Włoszczowie, ale poza strukturami naszego szpitala

Rafał Banaszek
Rafał Banaszek
Oddział ginekologiczno-położniczy we włoszczowskim szpitalu jest zamknięty od 23 kwietnia.
Oddział ginekologiczno-położniczy we włoszczowskim szpitalu jest zamknięty od 23 kwietnia. Rafał Banaszek
Oddział ginekologii i położnictwa włoszczowskiego szpitala, który prawdopodobnie zostanie zlikwidowany po wyborach, ma zostać przekształcony w filię oddziału ginekologiczno-położniczego jednego z krakowskich szpitali. Jest szansa, że ginekologia w nowych strukturach ruszy jeszcze w tym roku we Włoszczowie.

4 października, jak pamiętamy, rozpoczęły się konsultacje społeczne w sprawie likwidacji oddziału ginekologiczno-położniczego i neonatologicznego Szpitala imienia Jana Pawła II. Potrwają one do 25 października. Jak się dowiedzieliśmy, wpływają już pierwsze uwagi.

Powstał nawet Komitet Obrony Likwidacji Oddziału Ginekologiczno-Położniczego, który założyła sołtys Karolinowa i pielęgniarka Beata Wydrych. 7 października przed kościołami w powiecie włoszczowskim zebrano ponad tysiąc podpisów przeciwko likwidacji. Listy te dostarczono 9 października do starosty włoszczowskiego i wojewody świętokrzyskiego.

Przypomnijmy, że 13 września pełniący obowiązki dyrektora szpitala Sławomir Sobański wystąpił do Starostwa Powiatowego o likwidację dwóch oddziałów z uwagi na wysokie koszty ich funkcjonowania, których Zespół Opieki Zdrowotnej nie był w stanie pokryć.

Jak się dowiedzieliśmy, strata na działalności ginekologii wynosiła średnio około 1,6 miliona złotych w skali roku, co na przestrzeni ostatnich 5 lat dało łączną stratę w wysokości, bagatela, 7 milionów 969 tysięcy 970 złotych i 83 groszy!

Powodem zamknięcia ginekologii były nie tylko olbrzymie straty generowane każdego roku, ale również brak kadry lekarskiej. Problemem była też niewielka liczba porodów we Włoszczowie, która spadała w ostatnich latach (w 2013 roku było średnio miesięcznie 27 porodów, w 2014 – 33, w 2015 – 31, w 2016 – 29, w 2017 – 25). Mając te wszystkie przesłanki, Rada Społeczna Zespołu Opieki Zdrowotnej zaopiniowała pozytywnie likwidację obu oddziałów. Ostateczną uchwałę w tej sprawie podejmie Rada Powiatu prawdopodobnie w listopadzie.

- Należy w tym miejscu wyraźnie zaznaczyć, że oddziały ginekologiczno-położniczy i neonatologiczny (noworodkowy) faktycznie nie funkcjonują od 23 kwietnia. W chwili obecnej przepisy prawa nakładają na mnie obowiązek dopełnienia formalności związanych z zamknięciem tych oddziałów – wyjaśnia Sławomir Sobański, pełniący obowiązki dyrektora szpitala. Warto tutaj dodać, że żadna z 15 położnych nie została zwolniona z pracy. Część osób, jak się dowiedzieliśmy, została zagospodarowana przy innego rodzaju zadaniach.

- Chcę w tym miejscu stanowczo podkreślić, że wbrew temu, co mówią niektóre osoby (zapewne w związku z trwającą kampanią wyborczą), nie jest tak, że Sławomir Sobański likwiduje te oddziały w szpitalu. Jest również absolutną bzdurą, powielaną zarówno w mediach społecznościowych, jak i wśród mieszkańców, że jest to jakoby preludium do likwidacji kolejnych oddziałów, a w efekcie całego szpitala. Jako dyrektor Zespołu Opieki Zdrowotnej jestem zdecydowanie przeciwny likwidowaniu jakichkolwiek komórek, czy ograniczaniu dostępności do świadczeń medycznych dla naszych mieszkańców – mówi Sobański.

- Jednakże, szacowane koszty ponownego uruchomienia ginekologii i położnictwa są ogromne i niemożliwe do udźwignięcia dla ZOZ-u. Przewidywany wynik finansowy na tej działalności, przy optymistycznych założeniach w kwestii liczby porodów, i tak pokazuje stratę rzędu ponad 2,3 miliona złotych w skali roku – dodaje pełniący obowiązki dyrektora.

Z uwagi na brak lekarzy na ginekologii, podjęto próby ściągnięcia do Włoszczowy specjalistów z Krakowa. Z dokumentów, które udostępniło nam do wglądu obecne kierownictwo szpitala, podpisanych przez poprzedniego dyrektora Adriana Bochnię wynika, że zawarł on umowę z krakowskimi ginekologami i ustalił dla nich stawki w wysokości 180 złotych na godzinę pracy, co daje wynagrodzenie za dniówkę (7,35 godziny) - 1364,40 złotych dla jednego lekarza (a doktorów miało być trzech).

To tylko część wynagrodzenia za normalną pracę na oddziale. Do tego należy doliczyć jeszcze sowite gratyfikacje za dyżur, które miały wynosić odpowiednio: za jeden dyżur w dzień powszedni (to jest za 16,25 godziny) - 2953,80 złotych, natomiast za dyżur w dzień świąteczny lub wolny od pracy – 4320 złotych. Dyżurów zwykłych w miesiącu jest średnio 22, a świątecznych – 8. Można sobie tylko wyobrazić, jakie horrendalne pensje miesięczne mieliby nowi lekarze z Krakowa, zatrudnieni we włoszczowskim szpitalu, zadłużonym na blisko 30 milionów złotych.

- Jak powiedziałem na antenie Radia Kielce były to stawki nie do zaakceptowania przeze mnie. W trakcie negocjacji z lekarzami z Krakowa stawki te udało się obniżyć, jednakże ich wysokość nadal przewyższa możliwości finansowe naszego szpitala – tłumaczy Sławomir Sobański.

W trakcie prowadzonych rozmów zrodziła się koncepcja uruchomienia ginekologii w szpitalu, ale poza strukturami Zespołu Opieki Zdrowotnej. Jak się dowiedzieliśmy, zarówno dyrekcja szpitala, jak i władze powiatu włoszczowskiego podejmują starania, aby ginekologia i położnictwo nadal funkcjonowały w lecznicy, ale jako filia oddziału ginekologiczno-położniczego jednego z krakowskich szpitali, który wydzierżawiłby te pomieszczania. Jeśli rozmowy zakończą się sukcesem to jest szansa, aby ginekologia w nowych strukturach (refundowana przez Narodowy Fundusz Zdrowia) ruszyła jeszcze w tym roku.

POLECAMY RÓWNIEŻ:




Przygotowanie grzybów - krok po kroku - do spożycia, suszenia, mrożenia, marynowania




Praca marzeń, czyli TOP 10 wyjątkowych stanowisk pracy





TOP 10 polskich przysmaków w zagranicznym wydaniu






Oglądasz KUCHENNE REWOLUCJE? Oto QUIZ dla ciebie





Muszka owocówka. 10 sposobów jak się jej pozbyć z kuchni





Najdziwniejsze pytania w "Milionerach" [QUIZ]




ZOBACZ TAKŻE: FLESZ. OD PAŹDZIERNIKA BEZ DOWODU REJESTRACYJNEGO I OC

(Źródło:vivi24)

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

g
gosc

Pierdu pierdu idą wybory to trzeba pościemniać. Warunki jak za za króla świeczka i nagle stanie się kliniką krakowską takie bujdy to tylko można wciskać wsiowym babom co myślą że poza Włoszczowa już nic nie ma

M
Moskorzewianin

Sądzę że przyczyną zadłużenia ginakologi było to ze lekarze rwali ile się dało dla siebie a na oddziale sodoma i gomora ten mój ten nie moj a ta pani to musi tu być jak ja jej ciąży nie prowadziłem to nie dziwota że oddział tak funkcjonował z Myszkowa z Zawierca lekarze przyjeżdżali i robią wizyty na NFZ po ośrodkach a szlachcianie Włoszczowy tylko prywatnie i 150 za wizytę to teraz szpital w Myszkowie i Zawierciu się rozwijają i modernizuja bo mają wasze pacjentki na oddzialach

G
Gość

I będzie tak jak z onkologią z Kielc ?

Może dość tych przedwyborczych manipulacji ?

G
Gość

Jak na kościół, to zbierają pieniądze, jak na ratowanie szpitala to zbierają podpisy. Takie kieleckie myślenie i taki kielecki efekt. Brawo ty.

G
Gość

Kiełbasa wyborcza.

G
Gość

Co do porodów to redaktor napisal ilosc miesięczna a nie roczna!!! Zgadzam się, że problem przede wszystkim tkwił w samych "lekarzach" jeden mądrzejszy od drugiego co nie przekładalo się w żaden sposób na pomoc pacjentowi,mieli pretensje, że chodziło się do tego czy tamtego lekarza a on musi poród odbierać!!! Jestem za nową kadra.

P
Pacjentka

I znów Pan Panie Banaszek manipuluje pan faktami : "Problemem była też niewielka liczba porodów we Włoszczowie, która spadała z każdym rokiem (w 2013 roku było średnio 27 porodów, w 2014 – 33, w 2015 – 31, w 2016 – 29, w 2017 – 25)", czyżby tyle tylko rocznie było porodów? Czemu Pan nie poda do publicznej wiadomości ile było rocznie, bo wydaje mi się że to miesięczne są liczby. Jeśli te oddziały od wielu lat generowały takie straty to już powinna władza dawno je zamknąć. Druga rzecz dlaczego nie pisze się jakim powodem było generowanie długów przez te oddziały.... problemem była sytuacja na odziale czyli BYŁA KADRA LEKARSKA!!!!!!!!!!!! Nie raz byłam na tym oddziale i pacjentki były tam traktowane: moja, twoja i niczyja (czytaj od innego lekarza). Na to nigdy nie było żadnej reakcji. A co z oddziałem chirurgicznym?, przecież tam też są takie jak na ginekologii generowane długi, tam się leczy zachowawczo- ze wszystkim odsyłani pacjenci do innych szpitali, ile tam było operacji?. A oddział dziecięcy? ile dzieci leczy? Z dziećmi jedziemy do innych specjalistów. W POZ też jest ciekawie. 

Stawki lekarskie, śmieszne manipulowanie, niech Pan Panie Banaszek pokusi się o podanie do publicznej wiadomości stawek naszych lekarzy na etacie szpitalnym i doliczając te ich dyżury kontraktowe.... ale brutto nie netto. Dlaczego nie podaje się tych stawek?

Kolejna rzecz pytanie logiczne jeśli oddził ginekologiczny przynosi takie straty, to szpital krakowski jest chętny wziąć te straty na siebie? i sobie dokładać długów? NIE WIERZĘ W TO!!!!!. Żaden szpital nie będzie sobie generował takich długów, czyli jeśli chcą wziąć nasze oddziały to liczą że im się będzie opłacać. To jest proste w rachunku matematycznym. Czyli krakowskiemu szpitalowi się będzie opłacać, naszemu nie. 

Ale z drugiej strony, pomysł na oddanie oddziałów innym szpitalom może nie jest zły dla nas pacjentów. W końcu inni lekarze zaczną nas leczyć i TO JEST DOBRY POMYSŁ! Przyjdzą nowi specjaliści. A władza niech spłaca długi. 

 


 

 

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3