Kamil Kosowski, wychowanek KSZO Ostrowiec i były piłkarz...

    Kamil Kosowski, wychowanek KSZO Ostrowiec i były piłkarz reprezentacji Polski, prowadzi w Bielsku-Białej Naszą Pączkarnię ZDJĘCIA

    red

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Kamil Kosowski, wychowanek KSZO Ostrowiec i były piłkarz reprezentacji Polski, prowadzi w Bielsku-Białej Naszą Pączkarnię
    1/10

    Przejdź do
    galerii zdjęć

    ©Łukasz Klimaniec

    Kamil Kosowski, wychowanek KSZO Ostrowiec były piłkarz reprezentacji Polski oraz m.in. Górnika Zabrze i Wisły Kraków, prowadzi w Bielsku-Białej przy ul. 11 Listopada… Naszą Pączkarnię. Klienci, spoglądając przez szybę, mogą przekonać się, że potrafi robić świetne pączki. – Lubię wyzwania, a to jest kolejne – mówi.
    Nasza Pączkarnia znajduje się przy głównym deptaku w Bielsku-Białej na ul 11 Listopada. Została uruchomiona przed tygodniem. Schodząc schodami od strony hotelu President, widzimy ją po prawej stronie.

    - Idąc od strony pomnika Reksia jest na lewym skrzydle, ale na prawym też grywałem - uśmiecha się Kamil Kosowski, były reprezentant Polski i zawodnik m.in. Górnika Zabrze i Wisły Kraków. - Takie pomysły czasem wpadają do głowy. Mam dobrego kumpla, który otworzył pączkarnię i poznał mnie z właścicielem marki, Tomaszem Ilnickim. Szybko znaleźliśmy wspólny język.

    Pozostało tylko znalezienie dobrej lokalizacji.

    - Prawdę mówiąc jestem zdziwiony, że taką udało się znaleźć w Bielsku-Białej. Jestem z tego powodu bardzo zadowolony, że w tak pięknym mieście możemy zaproponować klientom wyjątkowy produkt – zaznacza.

    W prowadzonej przez Kamila Kosowskiego Naszej Pączkarni można kupić pączki m.in. z wiśnią, z ananasem, z owocami leśnymi, z serem i wiśnią, ze śliwką, z krówką, kiwi, a nawet z brzoskwinią. Wybór jest ogromny.

    - Mój ulubiony smak to Rafaello. Ale od chwili otwarcia, a więc od ubiegłego wtorku, nie zjadłem pączka - przyznaje Kosowski.

    Biega za wieloma sprawami i rzeczami, o które trzeba zadbać.

    - Byłem profesjonalnym sportowcem, lubię wyzwania, a to jest kolejne – zaznacza Kosowski. - Smaków jest mnóstwo, można je mieszać i komponować na wszystkie sposoby. Nasza Pączkarnia ma Fanpage’a i jeśli ktoś ma swoje propozycje, jesteśmy otwarci – uśmiecha się.

    Idąc deptakiem, można zobaczyć przez wielką szybę, jak Kamil Kosowski w białym fartuchu uwija się w pączkarni i nakłada nadzienie czy wyrabia ciasto.

    Zobacz galerię

    - Co wiem o pączkach? Już bardzo dużo. Najpierw dużo się nasłuchałem, a przez ostatni tydzień w praktyce zdobywam doświadczenie. Potrafię w zasadzie wyprodukować pączka od podstaw do pełnego przybrania. Jestem właścicielem tej pączkarni, więc chciałbym w tym uczestniczyć. Ma nadzieję, że szybko się nauczę. Chciałbym też, aby moi pracownicy wiedzieli, że mogą na mnie liczyć i vice versa. Mam nadzieję, że stworzymy fajną ekipę, która będzie cieszyła się tym, co robi. Ja osobiście jestem szczęśliwy patrząc na ludzi, którzy przychodzą do nas, kupują pączki i są zadowoleni, bo pączki bardzo im smakują – zaznacza Kamil Kosowski.

    Czytaj treści premium w Echu Dnia Plus Świętokrzyskim

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (2)

    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (2) forum.echodnia.eu

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo